06.09.2016/13:30

Dane pozyskane ze sklepowych kas fiskalnych wrócą do przedsiębiorców

Na temat elektronicznych paragonów, big data, a także możliwości rozwoju w Polsce  innowacyjnych projektów na bazie technologiom dedykowanym płatnościom bezgotówkowym – mówi w wywiadzie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Tadeusz Kościński, wiceminister rozwoju.

Czy obszar płatności bezgotówkowych może być szansą na rozwój innowacyjnych projektów i technologii w przypadku polskich przedsiębiorstw?

Opracowanie nowych systemów transakcji bezgotówkowych, różnego rodzaju technicznych usprawnień z pewnością leży w naszej mocy. Problem tkwi raczej w wypromowaniu krajowych rozwiązań za granicą. Myślę natomiast, iż prawdziwym polem do popisu będą pomysły na wykorzystanie zebranych danych. Poza tym, Polska jest w światowej czołówce, jeśli chodzi o liczbę kart zbliżeniowych – blisko 70 proc. wydanych kart posiada taką funkcję.

Największą liczbę płatności zbliżeniowych w Europie odnotowuje się w Wielkiej Brytanii, za którą plasuje się Polska, a dalej Czechy. To jednoznacznie pokazuje skłonność klientów do realizowania płatności bezgotówkowych przy użyciu kart płatniczych. Wzrost liczby transakcji bezgotówkowych wynika z coraz bardziej powszechnego korzystania z kart zbliżeniowych oraz z rosnącej sieci akceptacji kart. Jak widać, Polacy są społeczeństwem szybko i łatwo przyswajającym nowinki techniczne, także w obszarze finansowym. Rozwiązania te możemy również eksportować na rynki bardziej konserwatywne w obszarze usług finansowych.

Duże możliwości tworzenia innowacyjnych projektów otwiera także projekt przesyłania danych z kas fiskalnych bezpośrednio do Ministerstwa Finansów.

W chwili obecnej to wciąż brzmi trochę jak science fiction, ale np. Węgrzy już mają u siebie odpowiednią technologię. Połączenie systemów informatycznych z kasami fiskalnymi jest możliwe, jednak cała zabawa zaczyna się wraz z gromadzeniem i analizowaniem zebranych danych. Jak je wykorzystać? Cyfryzacja w Polsce dopiero się rozkręca. Myślimy o niesamowitych rzeczach, ale na co dzień wciąż mamy do czynienia z anachronicznymi paragonami. Po co nam one? Paragon po kilku tygodniach i tak jest nieczytelny. Dowód transakcji powinien być w chmurze, w historii rachunku bankowego. Im więcej osób przekona się do płatności bezgotówkowych, tym większe oszczędności i udogodnienia będą widoczne w skali całego kraju.

Duża część danych pozyskanych z kas fiskalnych ma być udostępniona publicznie. Tak ogromna ilość danych, to z jednej strony szansa na rozwój innowacyjnych projektów analitycznych (np. aplikacji), które pomagają analizować dane, a z drugiej szansa dla przedsiębiorstw na poznanie rynku, konsumenta i lepsze dostosowanie produktu do jego oczekiwań?

Dodaj komentarz

9 komentarzy

  • acta2 26.09.2016

    A jaka korzysc dla handlu? Koszty, bo wymiana kasy. Kolejki, bo trzeba prosic o dodatkowe dane i wklepywac w komputer/kase. Byc moze spadek zyskow, bo ludzie moga przestac przychodzic w obawie o swoja prywatnosc. Kto wie? Pewne jest tylko to, ze w tym kraju mozna wszystko wywrocic do gory nogami w kilka miesiecy... Kolejna ACTA nam sie szykuje i ludzie wyjda na ulice.

  • kasia 19.09.2016

    a co jesli system sie popsuje i znika wszelkie dane? w jaki sposob bede mogla reklamowac zakupy? nie oszukujmy sie, w dzisiejszych czasach zhakowanie czegos nie jest takie trudne, wszystkie nasze dane osobowe moga zostac wykradzione ...

  • gośka 19.09.2016

    nie wyobrazam sobie mojej babci kupującej ziemniaki i podajacej swoj adres e-mail, zupelna paranoja, co sie dzieje na tym swiecie

  • karina 19.09.2016

    kolejny "mądry" pomysł. już i tak wiedzą o nas za dużo z internetu, to teraz jeszcze chcą wiedzieć gdzie co kto kupuje? papierowe paragony się świetnie sprawdzają, nawet sami sprzedawcy o nich przypominają.

  • anka 18.09.2016

    brak prywatnosci, nie mowiac o tym ze dotychczasowe zakupy ktore trwaly 10 min teraz beda trwaly 2-3 razy dluzej

  • ewa 14.09.2016

    jaka oszczędność dla przedsiębiorców? moim zdaniem to tylko dodatkowe koszty i utrudnienia! a poza tym powstanie gigantyczna baza danych o klientach, kto na tym zyska??

  • Kalina 07.09.2016

    Mówi bez sensu - coś w stylu - słuchajcie prognozy pogody to wróci do Was informacja jakie będą temperatury. Pisowska bezsensowna nowomowa a chodzi PISowi aby jak najwięcej wiedzieć o pewnych Polakach i żeby takie indywidua jak Ziobro czy Kamiński mogły tym manipulować.

  • w**** 06.09.2016

    Koniec z prywatnością. Władza będzie wiedzieć, kiedy i w jakim sklepie kupisz czipsy a kiedy kondomy. Nie wiem co gorsze, sam fakt że ktoś to wie czy opcja, że takie dane zostaną wykradzione.........

  • Eliza 06.09.2016

    Prawie samo pustosłowie - a najbardziej Kościński jest zainteresowany analizą danych. Widząc jak działa propaganda pisowska i jak PIS traktuje wymiar sprawiedliwości to nie ma się z czego cieszyć, że pisowcy będą manipulować danymi zakupowymi obywateli, którzy myślą trochę inaczej od tej jedynie słusznej partii.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.