13.04.2017/13:03

Dave Lewis, CEO Tesco: Mamy plan naprawczy dla Polski

Tesco ma w Polsce problemy. Po 18 miesiącach dobrych wyników, ostatnie 6 miesięcy okazało się dla firmy znacząco trudniejsze. Dave Lewis podczas konferencji prasowej przyznał, że Polska stanowi dla firmy poważne wyzwanie, ze względu coraz silniejsze otoczenie konkurencyjne. Jednak po niedawnej wizycie w naszym kraju szef Tesco ma plan naprawczy.

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej 12 kwietnia w związku z ogłoszeniem wyników finansowych za rok obrotowy 2016/2017 Dave Lewis, szef Tesco Plc kilkakrotnie odnosił się do sytuacji w Polsce. Przyznał, że jeśli mowa o wyzwaniach międzynarodowych, to są one największe właśnie w naszym kraju. Przez 18 miesięcy firma notowała tu dobre wyniki finansowe, ale w ostatnim półroczu 2016 r. otoczenie konkurencyjne stało się o wiele trudniejsze. Słabsze dane z Europy Centralnej związane są z rynkiem polskim, największym w tym regionie.

– Wraz z nowym zespołem zarządzającym odwiedziliśmy Polskę w ubiegłym tygodniu. Plan naprawczy jest w trakcie realizacji i jestem pełen otuchy, widząc postępy krótkoterminowe. Jednak musimy działać dalej i do końca wdrożyć nasze plany – przyznał menedżer.

Jednym z ważnych elementów planu naprawczego jest zmniejszenie kosztów dystrybucji. Firma zdecydowała się na zmianę niektórych dystrybutorów, a ponadto sfinalizowana została przeprowadzka do nowego centrum dystrybucyjnego w Poznaniu, co pozwoliło obniżyć koszty transportu o ok. 20%. W sumie udało się osiągnąć znaczące oszczędności na kosztach dystrybucji i poprawić wydajność operacji. Są też skrystalizowane plany dalszych posunięć w tym zakresie.

Na wyniki w Polsce wpłynął też fakt, że liczba sklepów Tesco w naszym kraju zmniejszyła się z 440 w roku obrotowym 2015/16 do 429 w 2016/17. Ponadto wprowadzenie podatku od handlu w Polsce pozostaje zawieszone w oczekiwaniu na wynik dochodzenia Komisji Europejskiej, ale firma nadal zachowuje ostrożność w związku z potencjalnymi zmianami legislacyjnymi na rynkach europejskich.

- W Europie Centralnej możemy mówić o trzech rynkach – Węgrzech, Czechach i Słowacji – gdzie odnotowujemy wzrosty sprzedaży, a także wzrost udziału w rynku i generalnie bardzo przyzwoite wyniki. Natomiast w Polsce po 18 miesiącach naprawdę dobrych wyników mieliśmy do czynienia z konkurencyjną reakcją rynku. Musimy zatem dobrze się zastanowić, jaka będzie nasza najlepsza odpowiedź. Byłem tam w ubiegłym tygodniu, przeanalizowaliśmy plany działania i teraz musimy je konsekwentnie realizować – podsumował szef Tesco.

Jednym z ważnych elementów planu na Polskę jest zapewne podjęcie ostrej rywalizacji cenowej z dyskontami. Portal wiadomoscihandlowe.pl publikuje wyniki badań przeprowadzonych przez instytut badawczy ABR SESTA. W ramach badania analizowano produkty, które rok temu przed świętami były najczęściej promowane i wystąpiły we wszystkich analizowanych sklepach. W zestawieniu supermarketów zwyciężyło Tesco, gdzie wartość koszyka wielkanocnego wyniosła 199,08 zł. Co ciekawe, rok wcześniej był on dopiero na 15. pozycji (221,68 zł). Natomiast tym razem na 2. miejscu znalazł się hipermarket Tesco z wynikiem 204,28 zł. W porównaniu z zeszłym rokiem sieć awansowała z 12. lokaty (219,48 zł). 

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • czesiek 15.04.2017

    Panie Dave,
    Tesco w Polsce już nie ma (nie żebym się martwił - za waszą politykę, ceny i ten smród który do teraz pamiętam z odwiedzin waszych placówek). Na tle konkurencji wypadacie gorzej niż blado. Im szybciej wycofacie się z Polski sprzedając swój biznes tym lepiej - dla was ale przede wszystkim dla ludzi, którzy nadal z niewiadomych mi powodów robią u was zakupy.

  • były 14.04.2017

    Panie Dave niech pan zmieni obecną kadrę menadżerską i dopuści świeżej krwi. Ludzie którzy tam obecnie pracują od 10-12 lat nie mają pojęcia o zarządzaniu i planowaniu oni tam trwają a nie rozwijają firmę. W 2011 r zrobiono czystkę wśród tych co faktycznie pracowali a pozostawiono tych co udawali Niech pan odwiedzi sklep Tesco 1k i jakikolwiek dyskont 1k a znajdzie pan tam taki kontrast w funkcjonowaniu obiektu że albo podejmie pan natychmiastowe działania albo poda się do dymisji. Naprawa to nie pudrowanie. Tesco ma lepsze lokalizacje sklepów niż konkurencja tylko co z tego jak każdy ze sklepów żyje własnym życiem. Brak strategii i planowania całej firmy są porażające

  • Beengood_bee 14.04.2017

    Naprawa polega na chwilowych ścięciu kosztów i poprawie EBIT, żeby drożej sprzedać firmę. To jest ten misterny plan. Kilka lat temu były prezes Tesco Polska (wypowiedział wojnę cenową konkurencji i Tesco dostało tak solidne lanie od dyskontów, że do tej pory nie może się podnieść. Wesołego Alleluja!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.