28.06.2020/12:00

Dave Lewis opuści Tesco w niesławie? Akcjonariusze zagłosowali przeciwko wysokiej odprawie menedżera

Dwie trzecie akcjonariuszy Tesco zagłosowało w piątek podczas walnego zgromadzenia przeciwko otrzymaniu przez ustępującego dyrektora generalnego grupy Dave'a Lewisa pakietu pożegnalnego w wysokości 6,4 mln funtów - donos "Forbes".

Grupa akcjonariuszy Tesco od kilku tygodni protestowała przeciwko wysokiej odprawie "Żelaznego Dave'a". Wynagrodzenie menedżera częściowo uzależnione jest od wyników Tesco i od tego, jak sieć radzi sobie na tle konkurencji. Do niedawna jednym z podmiotów, z którym wyniki Tesco były porównywane, był e-supermarket Ocado. Jednak firma ta usunięta została z porównawczej listy przez zarząd Tesco, który powoływał się na argument, że Ocado nie jest detalistą spożywczym, lecz firmą technologiczną.

Konsekwencją zmiany metodologii wyliczania bonusu było... "załapanie się" przez Dave'a Lewisa na premię w wysokości 2,4 mln funtów za miniony rok fiskalny. Gdyby nie ten manewr, Lewis otrzymałby z tego tytułu (bez innych wynagrodzeń, których suma to i tak pokaźne 4 mln funtów) "jedynie" 800 tys. funtów. Próba zmiany warunków wypłaty bonusu przez zarząd rozzłościła akcjonariuszy Tesco, którzy zagrozili buntem. Okazało się, że ich groźby nie były bez pokrycia.

W piątek 26 czerwca podczas walnego zgromadzenia akcjonariusze Tesco zagłosowali nie tylko przeciwko wypłacie Lewisowi 2,4 mln funtów wspomnianego bonusu, ale wręcz... przeciwko całej odprawie dyrektora generalnego, wynoszącej 6,4 mln funtów. To wyraźny sygnał niezadowolenia. Jednak należy podkreślić, że głosowanie to nie jest wiążące. W konsekwencji wysokość bonusów i odprawy Lewisa wciąż nie są przesądzone. Menedżer jak dotąd nie ogłosił, jak zamierza się zachować w zaistniałej, niecodziennej sytuacji.

Cytowani przez brytyjskie media analitycy określają działania zarządu Tesco wokół premii Lewisa mianem "oderwanych od rzeczywistości". Krytykują zmianę warunków wypłaty bonusu i zwracają uwagę, że cała brytyjska gospodarka znajduje się obecnie w kryzysie wynikającym z pandemii COVID-19. Pojawiają się jednak również głosy, że Lewis, który zdołał w kilka lat dokonać olbrzymiej transformacji biznesu Tesco, zwłaszcza w rodzimej Wielkiej Brytanii, zasłużył swoimi działaniami na wysoką odprawę.

Szef Grupy Tesco już na jesieni minionego roku ogłosił, że odejdzie z firmy w 2020 roku. Początkowo miało to nastąpić latem br., później jednak przesunięto termin na wrzesień. Lewisa na stanowisku dyrektora generalnego Tesco zastąpi Ken Murphy.

Gdy Lewis trafił do Tesco przed sześcioma laty z Unilevera, handlowy gigant musiał się zmierzyć z wielką aferą księgową związaną z zawyżeniem zysku spółki. W 2015 r. Tesco pokazało największą stratę netto w historii gospodarki Wielkiej Brytanii - sięgała aż 6,4 mld funtów. Lewisowi udało się restrukturyzować firmę oraz sprzedać część międzynarodowych oddziałów. W konsekwencji w raporcie finansowym za rok 2020 detalista mógł pokazać - na kluczowych rynkach UK i Irlandii - zysk operacyjny rzędu 1,9 mld funtów.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Wciśnięty Dariusz 30.06.2020

    Chciwy angol który zniszczył brand na świecie . W Polsce też były Rysie , Czesławy i Jureczki )

  • Hahah 28.06.2020

    I bardzo dobrze ...moim zdaniem za upadek Tesco powinien nic niedostac..bo od kiedy on się pojawił to się zaczęły kłopoty w Tesco Pl

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.