25.06.2013/22:43

Długie zakupy przestają być rozrywką

Za kilka lat zakupy nie będą już tym samym, co dziś. Rzadziej będziemy posługiwać się sklepowym wózkiem – częściej smartfonem, tabletem i ekranami dotykowymi. To wnioski z konferencji towarzyszącej targom Retail Technology Days 2013, których partnerem medialnym były „Wiadomości Handlowe”.

Być może nie wszyscy zauważyli, ale podejście Polaków do robienia zakupów już ewoluuje. Wielogodzinne chodzenie po hipermarkecie przestało być rozrywką. Teraz chcemy to załatwić jak najszybciej i mieć z głowy. Sklepy dostrzegają wspomniany trend i próbują się dostosować. – Zakupy mają być szybkie i wygodne. Dlatego sieci modyfikują swoje planogramy, na nowo organizują rozmieszczenie działów. Nie jest już tak, że pieczywo stawia się w najodleglejszym punkcie sali sprzedaży, żeby klient – zanim do niego dotrze – zmuszony był przejść przez wszystkie działy. Teraz ustawia się je przy wejściu, w myśl zasady: „Patrz kliencie, jak o ciebie dbamy...” – mówi Justyna Skorupska z Fact­‑Finder Partner Polska.

O zmieniających się preferencjach konsumentów wiedzą również firmy z branży wyposażeniowej, dlatego szykują urządzenia i programy ułatwiające zakupy. Dla przykładu, we francuskich hipermarketach stoją tablice, do których klienci podchodzą i smartfonami skanują kody. W ten sposób robią zakupy, które później trafiają bezpośrednio do ich domów. Podobnych rozwiązań można spodziewać się również w Polsce.

Hasło „szybkie i łatwe zakupy” było kluczem, według którego wystawcy targów przygotowali swoją ofertę. Firma Dataligic zaprezentowała skaner kasowy, nie korzystający z promieni laserowych, ale z tzw. imagera. Różnica polega na tym, że światło lasera – w przeciwieństwie do imagera – musi być rozproszone, co wymaga zastosowania ruchomych luster, a więc także silnika – elementu narażonego na usterki. W przypadku imagera ruchome części są niepotrzebne. To sprawia, że urządzenie jest nie tylko szybsze, ale i mniej awaryjne.

Zdaniem Moniki Madejskiej­‑Błachut z firmy Unicard handel ukierunkowany na konsumenta i jego wygodę będzie wymagał na rynku coraz większej liczby wszelkiego rodzaju kart. Do rabatowych, które teraz posiada prawie każdy sklep, dojdą te z dodatkowymi usługami: np. ubezpieczeniowe, biorące udział w loteriach, albo – jak w przypadku centrów logistycznych – karty limitujące dostęp do niektórych części magazynu. – Rzesza osób zainteresowanych naszą usługą świadczy o tym, że kart będzie przybywać – mówi Monika Madejska­‑Błachut.

Obecna na targach firma Storebenefit zaprezentowała system zabezpieczający przed kradzieżą. Idea jego funkcjonowania polega na tym, że klient sklepu nie bierze z półki towaru tylko tzw. kartę produktu, za którą płaci w kasie i dopiero na podstawie paragonu otrzymuje odbezpieczony wyrób. W ten sposób chronione są drogie, drobne przedmioty, jak np. baterie, karty pamięci czy papierosy. Koszt zainstalowania systemu w sklepie (wraz z urządzeniem wydającym produkty) to około 100 000 zł. – System skutecznie zabezpiecza sklep również przed kradzieżami dokonywanymi przez pracowników – mówi Dariusz Zarzycki, dyrektor handlowy Storebenefit.
Szczególne zainteresowanie publiczności wywołało wystąpienie Marka Kempki z Nielsena, który opowiadał o technikach badania zachowań konsumenckich. Również jego zdaniem handel w przyszłości będzie opierał się na nowoczesnych technologiach. Jako przykład wymienił aplikację na smartfona, która już teraz, na podstawie listy zakupów, wybiera najkrótszą drogę w sklepie. 

(HUW)

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.