02.05.2017/11:23

Format convenience wciąż się zmienia. Przyszłość to c-sklepy!

Starzejące się społeczeństwo, postępująca urbanizacja i nieregularne godziny pracy – tego rodzaju zmiany społeczne będą napędzać w najbliższych dekadach rozwój sklepów convenience. Sam format będzie się bardzo zmieniał – wynika z analizy firmy Planet Retail.

W 2014 roku ponad połowa (54 proc.) ludzkości mieszkała na terenach zurbanizowanych wobec 30 proc. w latach 50. Do roku 2050 ta liczba wzrośnie do 66 proc. Jednocześnie globalne społeczeństwo się starzeje – liczba urodzeń spada, za to żyjemy coraz dłużej. W 2050 roku aż dwa miliardy ludzi będzie w wieku 60 lat lub więcej. Przybywa gospodarstw małych, jednoosobowych. Zmienia się też model pracy – klasyczny etat jest coraz częściej zastępowany nienormowanymi godzinami pracy i pracą w systemie dwuzmianowym.

Tak funkcjonujące społeczeństwa potrzebują sklepów długo otwartych, dogodnie zlokalizowanych, z łatwo dostępnym asortymentem, w którym przeważa żywność na wynos. Potrzebują wygodnych sklepów, tzw. c-sklepów. Mają one jednak niewiele wspólnego z tym, co dziś rozumiemy jako placówka convenience – to doskonale funkcjonujące w ramach wielokanałowości wielousługowe centra, będące skrzyżowaniem sklepu, punktu odbioru przesyłek, restauracji, baru z karaoke, miejsca spotkań biznesowych i towarzyskich, a nawet punktu dorabiania kluczy czy serwisowania pojazdów.

Gastronomia
Format convenience ewoluuje. Przez ostatnią dekadę liderzy tego rynku – światowi gracze tacy jak 7-Eleven, FamilyMart czy SPAR – dopracowali ofertę artykułów świeżych. Teraz przywiązują wagę do jakości i rozszerzają asortyment o produkty prozdrowotne.

Podstawą c-sklepów jest i pozostanie oferta gastronomiczna. To naturalny kierunek rozwoju tego segmentu, zgodny z trendami konsumenckimi i pozwalający operatorom wypracować wyższą marżę. Kąciki gastronomiczne to przy okazji naturalne miejsce do ekspozycji produktów impulsowych – gum czy napojów. Promocje? Tak, krzyżowe i zmieniające się w ciągu dnia (np. rano croissant i kawa).

W Dublinie działa SPAR, w którym oferta w sekcji gastronomicznej zmienia się w ciągu dnia. Rano można kupić produkty śniadaniowe (np. owsianki i jogurty), a w porze lunchu kanapki, zaś pod wieczór – pizzę, hot dogi i inne dania typu fast food.

Amerykańska sieć Casey’s wprowadziła aplikację, dzięki której konsumenci mogą zamawiać gotowe posiłki i jeszcze ciepłe odbierać na miejscu w sklepie.

Inny amerykański c-operator, Sheetz (całodobowe c-sklepy z siedzibą w Pensylwanii), widzi swoją przyszłość jako restauracje convenience. Pierwsza placówka w ramach takiego konceptu działa już w miejscowości Altoona, rodzimym mieście operatora.

7-Eleven w Japonii od marca br. rozwija usługę, w ramach której samochodami elektrycznymi dowożone są posiłki do biur i miejsc spotkań. Początkowo do programu było włączonych 600 sklepów, ale plan zakładał, że już w sierpniu projekt obejmie 14 000 japońskich punktów z szyldem 7-Eleven.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.