02.05.2017/10:01

Higiena w handlu. Klienci unikają brudnych sklepów!

Utrzymanie czystości w sklepie jest istotne nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale również z powodów czysto biznesowych. Aż dwie trzecie osób odwiedzających centra handlowe twierdzi, że ocenia dane miejsce na podstawie czystości jego pomieszczeń sanitarnych. Połowa badanych unika supermarketów i innych sklepów znajdujących się w domach towarowych z brudnymi toaletami.

Pod koniec zeszłego roku w Polsce było około 13,11 mln mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej. Utrzymanie czystości w tego typu miejscach jest niezwykle istotne ze względów bezpieczeństwa – w samej tylko Warszawie 28 największych centrów handlowych notuje 16,7 mln wizyt miesięcznie. Polacy doskonale zdają sobie sprawę z potencjalnych zagrożeń, jakie niesie brak odpowiednich standardów czystości w ogólnodostępnej przestrzeni – jak wynika z badań agencji Millward Brown, aż 98 proc. respondentów uważa, że utrzymanie w czystości miejsc publicznych jest istotne dla powszechnego zdrowia i bezpieczeństwa.

Naczynia połączone
Istnieje ścisła zależność pomiędzy czystością w placówce handlowej a satysfakcją klientów z czasu spędzonego w tym miejscu. Dlatego utrzymanie wysokich standardów czystości jest istotne z czysto biznesowego punktu widzenia. – Odwiedzający, który zrazi się do sklepu czy centrum handlowego, następnym razem wybierze konkurencję. Kluczowe jest, aby ekipy sprzątające na bieżąco monitorowały sytuację i reagowały na wszystkie problemy – komentuje Andrzej Tul, wiceprezes Polskiej Izby Gospodarczej Czystości. W przypadku centrów handlowych dochodzi dodatkowe wyzwanie w postaci ich godzin otwarcia. Często są dostępne przez większość doby, co wymaga dobrej organizacji pracy ekip utrzymujących czystość. – Profesjonalne firmy potrafią połączyć elastyczne podejście do zadania z utrzymaniem najwyższych standardów higieny i bezpieczeństwa, przy jednoczesnej optymalizacji kosztów. Sprawia to, że outsourcing usług utrzymania czystości jest dla branży handlowej wygodnym rozwiązaniem – uważa ekspert PIGC.

Nie ma problemu?
Nie wszyscy jednak dostrzegają znaczenie utrzymywania placówki handlowej w czystości. Szczególnie często zaniedbywane są wózki. To spory błąd, bo jak dowiodły kontrole, na sklepowych wózkach znaleźć można ślady śliny, śluzu, moczu, fekaliów, krwi i soków z surowego mięsa, a nawet bakterie salmonelli i E. coli. Dowiedziono również, że uchwyt sklepowego wózka jest siedliskiem szerszej palety zarazków niż publiczna toaleta. Konsumenci wiedzą, jakie są zagrożenia, i niejednego podejrzany wygląd wózka może zniechęcić do zakupów. Należy pamiętać także o tym, że nasz sklep odwiedzają nie tylko klienci, ale też, od czasu do czasu, inspektorzy sanepidu, a w razie nieprzestrzegania wymagań higienicznych grozi nam grzywna.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.