30.03.2021/20:18

Ikea wśród firm dotkniętych wypadkiem kontenerowca Ever Given na Kanale Sueskim. Globalny łańcuch dostaw nadszarpnięty

Blokada Kanału Sueskiego nadszarpnęła globalny łańcuch dostaw wielu różnych produktów. Kontenerowiec Ever Given udało się dość szybko ściągnąć z mielizny, ale skutki wypadku będą odczuwalne w Europie jeszcze przez wiele tygodni.

Przez Kanał Sueski przepływa ponad 10 proc. globalnego transportu morskiego. Trwająca zaledwie kilka dni blokada, spowodowana wpłynięciem na mieliznę kontenerowca Ever Given, nadszarpnęła wiele łańcuchów dostaw. Na skutek wypadku zablokowane zostały dostawy wielu towarów, surowców, materiałów, części do produkcji urządzeń, a nawet żywego inwentarza.

Wśród zablokowanych dostaw znalazło się – według Agencji France Presse – 110 kontenerów z meblami wyprodukowanymi w Azji dla sieci Ikea. Utknęło ponadto 80 kontenerów herbaty i dostawy ziaren kawy robusta, wykorzystywane do produkcji kawy rozpuszczalnej – na tyle duże, że ceny tego surowca w Europie szybko podskoczyły.

Zakłócenie dostaw objęło ponadto różne paliwa, artykuły wyposażenia wnętrz, części samochodowe, mleczko kokosowe, a nawet żywe zwierzęta. Co ciekawe, dla globalnego łańcucha wartości bardziej nawet dotkliwe od zablokowania transportu różnych towarów okazuje się wstrzymanie dostaw pustych kontenerów, które z powodu pandemii stały się dobrem deficytowym.

Komentatorzy i obserwatorzy globalnego handlu zwracają uwagę, że jednostkowa i w sumie krótkotrwała awaria dodatkowo obnażyła słabości światowego łańcucha dostaw, ujawnione wcześniej przez pandemię – i postulują, by dążyć do jego skrócenia.

Źródła: npr.org, wskg.org

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • xyz 31.03.2021

    to nie są zdarzenia i przypadki, to celowe działania, steruje tym "niewidzialna ręka", podejrzewam ta sama co tą szemraną pandemią

  • Dostawca 31.03.2021

    Już od roku ceny frachtu kontenerów wzrosły o kilka razy z 1800 USD w 2020 do ponad 8 000USD. Mocny wzrost cen surowców aluminium, stali, tworzyw sztucznych, kartonu i ich brak winduje ceny praktycznie wszystkich produktów nie spożywczych transportowanych z Chin. Europa, Świat jest uzależniona od dostaw z tego regionu i nic tego nie zmieni bo produkcja w Europie jest co najmniej o kilkanaście % droższa, a kupcy mają problem z podwyżkami nawet kilkuprocentowymi. Nikt nie podejmie wyzwania aby kupować tego typu produkty wytwarzane w Polsce czy w UE bo każdy ogląda się na drugiego i porównuje ceny. Kupcy żyją w zamkniętej "klatce cen", której konsumenci nie widzą nie kojarzą, zwłaszcza dzisiaj w pandemii gdzie kupujący nie skaczą między sklepami. To doskonały moment na pokazanie swojego charakteru ale łatwiej jest pokazać gorszej jakości produkt w niższej cenie np. z polskiej fabryki. Nie wiem, co musiałoby się wydarzyć aby tą klatkę otworzyć i pozwolić myśleć inaczej, myśleć o konsumencie i jego zmieniających się potrzebach. Dzisiaj konsument czuje się oszukany jak widzi zbyt niską ofertę, bo wie że dobre jakościowo rzeczy kosztują. Lubię jak kupiec prosi o produkt tani na akcję prezenty! Więc pytam co pani powie mężowi partnerowi jak przyniesie do domu tani prezent? I na twarzy pojawia się zdziwienie. Takich absurdów jest w naszym handlu mnóstwo. Skoro szukamy tanich prezentów to musimy je ciągnąć z Chin i po, co to gadanie o skróceniu łańcucha dostaw????

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także