02.04.2017/16:53

J. Kaczyński za zakazem handlu w co drugą niedzielę. Czy to przesądza sprawę?

Jarosław Kaczyński w rozmowie z PAP opowiedział się za zakazem handlu w co drugą niedzielę, podzielając stanowisko minister Rafalskiej. Z wypowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości wynika, że sklepy zamykane byłyby rotacyjnie. Czy takie rozwiązanie zadowoli wszystkich interesariuszy?

W rozmowie z Polską Agencją Prasową prezes PiS Jarosław Kaczyński przyznał, że podziela zdanie minister Elżbiety Rafalskiej i uważa, że zakaz handlu powinien obowiązywać w co drugą niedzielę. Jego zdaniem argumenty wnioskodawców, że niedziel powinna odzyskać charakter dnia wolnego od pracy, są słuszne i należy dążyć do ich realizacji. Jednocześnie zwrócił uwagę na fakt, że znaczna część społeczeństwa chętnie odwiedza centra handlowe w niedziele, nawet jeśli nie robią zakupów. Prezes Kaczyński stawia zatem na kompromis i uważa za właściwe rozwiązanie wprowadzanie zakazu handlu w co drugą niedzielę, ponieważ wtedy część sklepów będzie zawsze dostępna.

Ze zdaniem tego polityka bardzo liczą się posłowie sejmowej większości, można zatem ze sporym prawdopodobnieństwem zakładać, że w tym kierunku potoczą się prace parlamentu nad obywatelskim projektem ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Tym bardziej że podobny kierunek wydaje się popierać rząd, w tym także osobiście wicepremier Morawiecki.

Warto zwrócić uwagę na argument J. Kaczyńskiego, że w przypadku wprowadzenia zakazu handlu w co drugą niedzielę część sklepów zawsze będzie otwarta. Oznaczałoby to wprowadzenie jakiegoś systemu rotacyjnego. Część sklepów byłaby zamykana naprzemiennie np. w pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca, a inne w drugą i czwartą niedzielę miesiąca. Rozwiązanie to z pewnością w jakimś stopniu zaspokoi oczekiwania tej części społeczeństwa, która nie chce zakazu handlu w niedziele. Konsumenci mieliby wtedy do stałej dyspozycji ofertę centrów i galerii handlowych, choć w ograniczonym zakresie.

Takie rozwiązanie rodzi jednak cały szereg problemów praktycznych. Jak wyznaczyć sklepy "parzyste" i "nieparzyste"? Czy zastosować jakiś sztywny system, czy np. pozwolić właścicielom samemu wybrać któryś wariant? Przecież niedziela niedzieli nierówna, poza tym zdarzają się miesiące z pięcioma niedzielami, jak choćby ten kwiecień. W przypadku narzuconego z góry systemu, kto miałby decydować o podziale sklepów? Jakimi kierowałby się kryteriami? A co w przypadku mniejszych miejscowości, gdzie funkcjonuje tylko jedna duża galeria handlowa? Czy mieszkańcy tych miejscowości powinni być potraktowani niesprawiedliwie i mieli dostęp do oferty galerii tylko co drugą niedzielę? Jak zorganizować system informacji, tak żeby konsumenci niepotrzebnie nie jechali do nieczynnych obiektów i nie "całowali klamki"? Co w przypadku mikrosieci sklepów osiedlowych? Czy zakaz miałby obejmować całą sieć w tym samym terminie, czy właściciele mogliby otwierać część sklepów w terminach "parzystych", a część w "nieparzystych"? Co ze stacjami benzynowymi, na których funkcjonują sklepy convenience?  Co wreszcie z centrami logistycznymi i dystrybucyjnymi? Czy miałyby też być zamykane rotacyjnie, czy mogłyby pracować stale, ale na zmniejszonych obrotach? Takich problemów do rozwiązania będzie znacznie więcej, to tylko pierwsze z brzegu przykłady. A jak wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach.

Dodaj komentarz

14 komentarzy

  • AwarGard 27.06.2017

    W europie zamyka się sklepy już w sobotę o 13, PO trąbi bierzmy przykład z Europy, więc bierzmy przykład i zamykajmy sklepy w niedziele i w soboty o 13 :)

  • bazoooka 07.04.2017

    Wszędzie ostatnio głośno o zakazie handlu w niedziele, ale chyba nie wszyscy rozumieją, jaki jest z nią problem - tu macie to wyjaśnione https://secure.avaaz.org/pl/petition/Prezes_Partii_Prawo_i_Sprawiedliwosc_Jaroslaw_Kaczynski_Ratujmy_male_polskie_sklepy_franczyzowe_przed_zakazem_handlu_w_n/

  • przedsiebiorczy 03.04.2017

    PiS dalej ma przedsiębiorców za bezmyślne owce którym trzeba mówić, jak mają prowadzić swój biznes. Oni to wiedzą lepiej, wiec dajcie im decydować, czy otworzą swoje małe sklepy w niedzielę

  • Karo9 03.04.2017

    Jeszcze się nie ma co tak cieszyć, teraz trzeba pilnować, żeby sejm poprawił ten projekt

  • Kamil 03.04.2017

    Pierwszym punktem w zakazie powinny byc sklepiki,stragany,bary, w miejscach kultu religijnego nprz Częstochowa,Licheń, itd to są tereny z których kościół czerpie dochody .Ciekawe co wtedy by episkopat powiedział ! Myślą że zakaz handlu napędzi ludzi do kościoła będzie wprost odwrotnie sami strzelają sobie w stope a wystarczy po prostu podwójnie płacić i sami pracownicy zdecydują czy pracować czy siedzieć w domu.

  • NEFETTE 03.04.2017

    WOLNE NIEDZIELE I TO WSZYSTKIE! CZYŻBY CO NIE KTÓRZY ZAPOMNIELI CO OBIECALI PRZED WYBORAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • PIS to źródło zła 03.04.2017

    A ja proponuję pójść po rozum do głowy i w najbliższych wyborach nie głosować na PIS to wtedy skończą się te różne bzdurne pisowskie nakazy, zakazy i łamanie prawa przez pis.

  • borson 03.04.2017

    Mam mały sklep i wrażenie, że właściciele tych wszystkich małpek i innych sklepowych zwierząt mają i tak pod górkę mocno więc dobrze że jednak konkurencja jest traktowana sprawiedliwie. Tak powinien działać wolny rynek :)

  • prawny 03.04.2017

    Konstytucja mówi o równosci obywateli, a ta ustawa faworyzuje tych przedsiębiorców, którzy na własną rękę prowadzą swoje sklepy. A co z tymi, którzy weszli we franczyzę?

  • werka 03.04.2017

    Pokażcie prawdziwe zdjęcie Kaczyńskiego. Nie chcemy zdjęć z Photoshopa.

  • zaniepokjnny 03.04.2017

    Zasada konkurencji byłaby poważnie naruszona, dobrze że się opamiętali.

  • sklepikarz 02.04.2017

    Sklepików franczyzowych jest w Polsce ponad 70tys, na szczęście kontrowersyjny zapis z ustawy ma zniknąć. Rząd nie dopuści do upadku tych sklepów.

  • fertyl 02.04.2017

    Czy Solidarność przypadkiem nie wspiera hasła WOLNOŚĆ? Jeśli tak to dajcie wolność przedsiębiorcom w decydowaniu kiedy chcą żeby ich biznes działał. Pracownicy też raczej świadomie decydują się na takie a nie inne warunki i uważam, że w takich małych biznesach wszyscy wręcz muszą się dogadywać między sobą. Odgórne regulacje niczego tu nie zdziałają

  • robus 02.04.2017

    Ten zapis od samego początku był dziwny. Ciekawe komu zależało na tym żeby niezrzeszeni sklepikarze mieli przywileje a ci pod markowymi szyladami same zakazy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.