17.11.2020/10:14

Decyzja rządu o otwarciu niektórych sklepów możliwa w środę

Już podczas posiedzenia sztabu kryzysowego w środę, 18 listopada br. może zapaść decyzja o powolnym odmrażaniu branży handlowej – zapowiedziała Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii, cytowana przez portal interia.pl.

Limit 8 bezpłatnych artykułów w miesiącu został wyczerpany.
Wspieraj profesjonalne dziennikarstwo.
Wykup subskrypcję i uzyskaj nieograniczony dostęp do naszego portalu.

W ramach subskrybcji otrzymasz:
  • Najważniejsze informacje z branży;
  • Archiwum blisko 40 000 profesjonalnych tekstów;
  • Wywiady, opinie i pogłębione analizy pomagające w codziennej pracy
Dodaj komentarz

5 komentarzy

  • Sprzedawca 18.11.2020

    Tym się różnią ze w
    Meblarskich się
    Nir mierzy ciuchów i nie zaistaniała zarazków w przymierzalniach . I tym ze jest
    Ogromny nacisk na bezpośrednia obslyge klienta w sklepie odzieżowym i
    Ma się duży kontakt . I
    Ludzie przychodzą sibie tylko pomierzyć z nudów . W meblarskim idzie się raczej z zamiarem zakupu a nie zabicie czasu i spotkań z koleżanka ..

  • Diego 18.11.2020

    Jakoś nie słyszę o tym, żeby w Lidlach i Biedronkach dochodziło do zarażeń, choćby pracowników... przecież tam jest żywność pieczywo, owoce itd. w sklepie odzieżowym czy sportowym czuje się bezpieczniej tymczasem zamknięte a kościoły otwarte!!!

  • tołdi 17.11.2020

    Ale przecież sklepy, w tym meblowe nie zostały zamknięte z powodu tego, że były ogniskami zakażeń, czy też dlatego że środki bezpieczeństwa były w nich niewystarczające, a tylko dlatego że jak to powiedział któryś z ministrów, aby ograniczyć polakom powody do przemieszczania się i zatrzymać ich w domu. Dlatego nie rozumiem potrzeby podwyższenia limitu klientów i wprowadzania dodatkowych środków zwiększających bezpieczeństwo, które i tak są teraz wysokie. Mimo wszystko trzymam kciuki za jak najszybsze otwarcie sklepów, dla dobra nas wszystkich.

  • tołdi 17.11.2020

    Ale przecież sklepy, w tym meblowe nie zostały zamknięte z powodu tego, że były ogniskami zakażeń, czy też dlatego że środki bezpieczeństwa były w nich niewystarczające, a tylko dlatego że jak to powiedział któryś z ministrów, aby ograniczyć polakom powody do przemieszczania się i zatrzymać ich w domu. Dlatego nie rozumiem potrzeby podwyższenia limitu klientów i wprowadzania dodatkowych środków zwiększających bezpieczeństwo, które i tak są teraz wysokie. Mimo wszystko trzymam kciuki za jak najszybsze otwarcie sklepów, dla dobra nas wszystkich.

  • Pracodawca 17.11.2020

    Sklepy odzieżowe też prosimy odmrozić. Czym się różnimy od sklepie meblarskich? LockDown spowoduje upadek niejednej firmy i rodziny

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także