27.05.2016/12:27

Karma dla kotów: mokra czy sucha?

Wprawdzie chodzą zazwyczaj własnymi drogami, jednak do miski z dobrą karmą trafią zawsze. W zbilansowanej kociej diecie karma mokra i sucha odgrywa bardzo ważna rolę, tym bardziej że wybór jest dziś ogromny.

Polska jest najważniejszym rynkiem zbytu karmy dla czworonogów w tej części Europy. Wart już blisko 2,5 mld zł rynek rozwija się w stabilnym tempie, notując kilkuprocentowe roczne wzrosty. Pupili przybywa, bowiem sprzyja temu finansowa stabilizacja polskich rodzin i coraz więcej z nich może sobie pozwolić na dodatkowego domownika. Starzejące się społeczeństwa na kontynencie to również sygnał, że coraz więcej osób będzie inwestować uczucie właśnie w psa lub kota. W naszym kraju ich liczba przekroczyła już 14 mln, a co piąte zwierzę jest karmione gotową karmą. Ten odsetek będzie wzrastał, bo właściciele rozumieją już, że resztki z domowego posiłku rzucone do miski to niekoniecznie właściwy sposób dbania o zdrowie i sprawność pupila. Kotów jest ponad 6 mln, zaś oferta dla tych wybrednych zwierząt jest obfita. Zakochani w nich kociarze sięgają po coraz bardziej wyszukane produkty, których dostarczają szukający kolejnych rozwiązań i nisz producenci.

Mokra czy sucha?

Jak mówi Jerzy Nieradzik, dyrektor sprzedaży z firmy Vitakraft, podstawą żywienia kotów jest obecnie karma sucha, której sprzedaje się około dwukrotnie więcej niż karmy mokrej. Karmy mokra i sucha  zabezpieczają podstawowe potrzeby, jednak duże wzrosty sprzedaży notują z roku na rok kocie przekąski, których w ofercie producentów stale przybywa. – Znaczny udział w sprzedaży ma kanał ogólny, jednak rynek karm dla wszystkich zwierząt rozwija się w Polsce od kilku lat dość intensywnie. Po prostu zwierzęta są coraz lepiej traktowane – dodaje Jerzy Nieradzik. Widać to doskonale na półkach hipermarketów, a nawet  dyskontów. Najtańsze marki własne są wypierane przez produkty lepszej jakości, bo tego poszukuje klient, a pośród propozycji pojawiają się te bardziej wyszukane i wyspecjalizowane. Sklepy zoologiczne szukają w tym momencie zysków w jeszcze bardziej fachowej ofercie, tym bardziej że kociarze wiedzą dziś dużo więcej o potrzebach żywieniowych swych pupili i potrafią dokonywać starannego wyboru, dokładnie czytając etykiety.

Mokra karma jest nie mniej istotna w żywieniu kotów. Justyna Guzielak, dyrektor sprzedaży i marketingu z Pupil Foods zwraca uwagę, że dzikie koty żywią się drobnymi gryzoniami i ptakami, zaś mięso upolowanych ofiar jest naturalnym, „mokrym” pokarmem. Domowe koty również często lubią wilgotny pokarm. Zaletą mokrej karmy jest to, że jest mniej kaloryczna, co jest istotne przy zapobieganiu otyłości. Ponadto koty mają tendencję do wypijania zbyt małej ilości płynów. – Wysoka wilgotność karmy wspomaga profilaktykę schorzeń pęcherza i układu moczowego, dlatego karmy mokre Pupil Foods mają ponad 80 proc. wilgotności. Niezjedzoną partię można przechowywać przez krótki okres w lodówce, starannie zabezpieczoną, np. plastikowym wieczkiem, takim jak to, które promocyjnie dodajemy do mokrej karmy – mówi Justyna Guzielak, dodając, że łatwiej przechowywać suchą karmę i można jej kupić jednorazowo więcej, trzeba jednak pamiętać o zapewnieniu kotu stałego dostępu do świeżej wody i dopilnowaniu, żeby pił regularnie. Sucha karma jest bardziej kaloryczna niż mokra, ale drugiej strony wpływa korzystnie na właściwą motorykę układu pokarmowego oraz utrzymanie zdrowia i higieny jamy ustnej. Stąd właśnie, jak przyznają przedstawiciele producentów, zdecydowana popularność małych opakowań, szalek, saszetek czy puszek mokrej karmy.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.