07.07.2016/10:24

Komisja Europejska: progresywny podatek handlowy sprzeczny z prawem unijnym

Polski rząd może mieć spory problem z obronieniem progresywnej struktury podatku handlowego oraz faktu pośredniego wyłączenia z obowiązku płacenia tej daniny podmiotów działających na zasadzie franczyzy. Komisja Europejska w tym tygodniu zakończyła oficjalnie dochodzenie ws. analogicznej daniny ustanowionej w węgierskim systemie prawnym i doszła do wniosku, że właśnie w tych dwóch obszarach obowiązujące na Węgrzech przepisy były niezgodne z prawem unijnym.

Przypomnijmy, na Węgrzech do 2014 r. wszystkie spożywcze sieci handlowe zobowiązane były do odprowadzania podatku w wysokości 0,1 proc. rocznych przychodów. Zgromadzone w ten sposób środki służyły do sfinansowania działalności inspekcji ds. bezpieczeństwa żywności. W 2015 r. węgierski rząd Viktora Orbana zamienił liniowy podatek na progresywny, o stawkach wahających się w przedziale od 0-0,1 proc. do 6 proc. przychodów. Najniższą stawkę odprowadzać musiały przedsiębiorstwa o rocznych przychodach poniżej 50 mld forintów (ok. 158 mln euro), a najwyższą - te z przychodami powyżej 300 mld forintów (950 mln euro).

W związku z wszczęciem postępowania przez Komisję Europejską w lipcu 2015 r. w sprawie omawianego podatku, Węgry zdecydowały się na zawieszenie daniny, a następnie - w październiku 2015 r. - na całkowitą rezygnację z progresji i powrót do liniowego podatku w wysokości 0,1 proc. rocznych przychodów. Nowe-stare prawo zaczęło oficjalnie obowiązywać na Węgrzech 27 grudnia ub.r. Zmiany w legislacji nie przerwały jednak postępowania prowadzonego przez KE. Trwało ono aż do bieżącego tygodnia i nie zakończyło się po myśli Węgier.

- Węgry mają pełne prawo do finansowania kosztów działalności swojej inspekcji ds. bezpieczeństwa żywności (...). Jednakże Węgry muszą upewnić się, że wszystkie firmy traktowane są jednakowo, a składki nakładane są na niedyskryminujących warunkach - podsumowała dochodzenie KE Margrethe Vestager, duńska komisarz ds. konkurencji w Komisji Europejskiej.

W komunikacie Komisji przeczytać można, że "progresywne stawki podatku były selektywną korzyścią dla firm z niskimi przychodami wobec ich konkurentów", stanowiły zatem niedozwoloną pomoc publiczną. Węgry nie zostaną jednak ukarane z powodu swoich działań, gdyż zdążyły się z nich wycofać odpowiednio szybko.

- Węgry nie przedstawiły żadnego dowodu na to, że progresywna struktura podatku koresponduje z progresją kosztów ponoszonych przez inspekcję podczas kontrolowania sklepów. Faktycznie, nie ma dowodów na to, że koszty kontroli większych sklepów, obłożonych stawką podatkową 6 proc., są 60-krotnie wyższe, niż koszty kontroli mniejszych sklepów, podchodzących pod stawkę 0,1 proc. Zatem Węgry nie wykazały, aby progresywna struktura podatku była uzasadniona logiką opłaty za inspekcję - głosi komunikat KE.

Komisja Europejska podsumowując swoje dochodzenie zauważyła także, że węgierski podatek faworyzował konkretny model biznesowy. W przypadku systemów franczyzowych, podatek obliczany był od przychodów pojedynczego franczyzobiorcy, podczas gdy zintegrowani detaliści działający pod jednym szyldem odprowadzać musieli daninę liczoną od skonsolidowanych przychodów całej grupy.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • wyborca nie-PiS 07.07.2016

    Nie ma szans, żeby ten nasz podatek został zaakceptowany przez Unię. PiS tylko się ośmiesza, próbując go forsować. Brakuje mu odwagi, by wycofać się z obietnicy, która okazała się niespełnialna.

  • były wyborca PIS 07.07.2016

    No to klops. To co, kiedy podatek do likwidacji?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.