21.10.2020/12:33

Koronawirus sprawia, że sytuacja na rynku pracy w handlu jest dynamiczna

Obostrzenia wprowadzane w związku z pandemią koronawirusa niewątpliwie mają wpływ na zróżnicowany poziom popytu na pracowników, nie tylko w handlu tradycyjnym, ale także w handlu elektronicznym. W badaniu „E-commerce w Polsce 2020” Gemius raportuje, że 73 proc. internautów kupuje online, a co czwarty korzysta z polskich sklepów.

Pandemia sprawiła, że sytuacja na rynku pracy w ostatnich kilku miesiącach była, i nadal jest, dynamiczna. Wszystko ze względu na obowiązujące obostrzenia wprowadzane w poszczególnych strefach. Restrykcje dotyczą organizacji wydarzeń kulturalnych, rodzinnych, eventów czy ilości klientów obowiązujący w restauracjach. Istotny z punktu widzenia handlu jest limit osób, które mogą przebywać równocześnie w sklepie oraz wprowadzone godziny dla seniorów. Wniosek jest jeden: zmieniające się obostrzenia sprawiają, że pracodawcy nie mogą być pewni ilu pracowników będą potrzebowali w danej chwili.

– Ze względu na trudność w przewidzeniu szybkości i kierunku zmian obecnej sytuacji oraz niepewność z tym związaną, przedsiębiorstwa napotykają problemy w sferze zatrudnienia. Wejście w strefy żółtą lub czerwoną oznaczają nowe ograniczenia, które wykluczają lub zwiększają zapotrzebowanie na „ręce do pracy”. Naturalną rzeczą jest niechęć do zatrudnienia na stałe. Co zrobić w takiej sytuacji? Tu pojawiamy się my. Pośredniczymy między firmami poszukującymi elastycznych form zatrudnienia, a osobami chętnymi do pracy w systemie „na godziny”. Nasza aplikacja nie tylko pozwala na znalezienie pracownika praktycznie od ręki – nawet w ciągu 48h, ale także zdejmuje z pracodawcy ciężar finansowo-organizacyjny. To po naszej stronie leży nadzór nad procesem rekrutacji, wypłata wynagrodzenia oraz podpisanie umowy – mówi Krzysztof Trębski, wiceprezes Tikrow.

Pomijając fakt pandemii i sezonu grypowego, które trwają, wkraczamy w czwarty kwartał roku, który jest bogaty w wydarzenia skutkujące zwłaszcza zwiększonym ruchem w handlu, tj. dzień Wszystkich Świętych, Black Friday, Cyber Monday, Święta Bożego Narodzenia czy Nowy Rok. Z pewnością stworzą one miejsca pracy dla pracowników niewykwalifikowanych czy studentów, którzy będą chcieli dorobić, by podreperować swój budżet. Końcówka roku zawsze jest gorąca, szczególnie w handlu, gdy należy przeprowadzić tradycyjną inwentaryzację i uporządkować magazyny przed zamknięciem roku finansowego.

Według Gemius, 78 proc. klientów digitalowych do zakupów online motywuje brak konieczności jechania do sklepu stacjonarnego, co jest naturalnie istotnym aspektem w czasach pandemii. Cenią oni przede wszystkim szybką dostawę i możliwość zwrotu, co przedsiębiorstwa wykorzystują jako przewagę konkurencyjną. W momencie rosnącego natężenia zamówień i tzw. peak’ów sezonowych może się okazać, że chwilowy brak “rąk do pracy” może przynieść wymierne straty finansowe.

Wiele biznesów zadaje sobie pytanie jak poradzić sobie w sytuacji, gdy pojawia się nagła potrzeba zatrudnienia pracowników, ale tylko i wyłącznie na potrzeby projektu czy wykonania konkretnego zadania. Okazuje się, że dobrym rozwiązaniem są pracownicy „na godziny”.

– W prowadzeniu biznesu rzeczą naturalną jest eliminowanie zbędnych kosztów i wydatków, stąd też firmy optymalizując alokację zasobów poszukują rozwiązań, które pozwolą im zminimalizować koszty i zmaksymalizować zyski. Sięganie po pracowników tymczasowych jest tu złotym środkiem. Rozwiązanie to sprawdza się w handlu czy gastronomii, ale nie tylko. Trend zdecydowanie przybiera na sile – twierdzi Krzysztof Trębski, wiceprezes Tikrow.

Jakie są zalety takiego rozwiązania? Atutem jest przede wszystkim możliwość szybkiego i łatwego dostosowania się do dynamicznych zmian na rynku pracy. Kolejną zaletą jest możliwość redukcji i optymalizacji kosztów, które ponosi firma w przypadku przeprowadzania zwolnień grupowych oraz w związku z pozyskiwaniem i zatrudnianiem nowych pracowników na etat. Ten obowiązek jak i wiele innych jak np. rekrutacja, przeprowadzenie badań lekarskich, wypłacanie wynagrodzenia, zostają przeniesione na pośrednika. Przedsiębiorca nie musi się również martwić zobowiązaniami prawnymi wynikającymi z przepisów prawa pracy. Dodatkowo, istnieje możliwość pozyskania specjalisty w pożądanej dziedzinie bez ponoszenia zbędnych kosztów na znalezienie go. Firma nie jest związana z pracownikiem, więc każdej chwili istnieje możliwość zrezygnowania ze współpracy, która nie spełnia oczekiwań pracodawcy.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także