13.09.2016/13:41

Kto zapłaci podatek handlowy? Raczej nie sieci sklepów

Działające w Polsce sieci handlowe raczej nie będą miały większych problemów z uniknięciem płacenia podatku handlowego, obowiązującego od 1 września. Mogą albo przeorganizować swoją strukturę na taką, która pozwoli na zmieszczenie się w kwocie wolnej od podatku, albo przerzucić koszty nowej daniny na swoich dostawców bądź konsumentów.

Zdaniem ekspertów z kancelarii Squire Patton Boggs, atrakcyjnym rozwiązaniem pozwalającym na uniknięcie podatku handlowego bądź jego obniżenie może być podział na wiele spółek. Biorąc pod uwagę, że każda ze spółek byłaby oddzielnym podatnikiem, wszystkie z nich mogłyby korzystać z kwoty wolnej od podatku, ustalonej na poziomie 17 mln zł miesięcznie. W skali całej grupy, kwota wolna kształtowałaby się więc realnie na poziomie wyższym.

Marcin Wnukowski, partner w Squire Patton Boggs, zwraca jednak uwagę, że takie działanie nie zawsze da pożądany przez firmę efekt. Może się bowiem zdarzyć, że nawet po podziale niektóre spółki przekraczać będą progi opodatkowania.

Z kolei kierująca praktyką podatkową w Squire Patton Boggs Dominika Kupisz ostrzega przed prostym wiązaniem reorganizacji struktur biznesowych przeprowadzanej przez firmy z optymalizacją podatkową. - Jeżeli zmiana struktury organizacyjnej będzie miała uzasadnienie gospodarcze, np. będzie wpływała na optymalizację procesów wewnątrz organizacji, to będzie można ją bronić przed zastosowaniem klauzuli unikania opodatkowania. Nie można z góry zakładać, że każda reorganizacja podpada automatycznie pod klauzulę - uzasadnia Kupisz.

Przedstawiciele kancelarii jako inny wariant warty rozważenia podsuwają pomysł przeniesienia części handlu do internetu. - Choć przepisy ustawy nie są w tym zakresie jasne, to definiują one sprzedaż detaliczną jako umowę zawartą w lokalu przedsiębiorstwa oraz poza lokalem przedsiębiorstwa, nie obejmują zaś umowy zawartej na odległość, tj. umowy zawartej bez jednoczesnej fizycznej obecności obu stron - zwraca uwagę Wnukowski. Definicję tę spełniają umowy zawarte w sklepach internetowych.

Dominika Kupisz twierdzi, że sieci handlowe mogą starać się zwiększyć sprzedaż w internecie na przykład poprzez stosowanie specjalnych promocji dla tych klientów, którzy zdecydują się na zakupy online zamiast wizyty w stacjonarnym sklepie. Tyle tylko, że takie rozwiązanie opłacać się będzie firmom handlującym nie artykułami FMCG, lecz np. obuwiem czy ubraniami. - W przypadku sieci spożywczych może to być za drogie rozwiązanie ze względu na koszty dostawy - zauważa Kupisz.

Na tym nie kończą się opcje stojące przed sieciami, które nie zamierzają łatwo dać za wygraną w kwestii podatku handlowego. Najprostszym rozwiązaniem dla wielu firm - zwłaszcza tych największych - będzie nie reorganizacja biznesu, ale proste przerzucenie kosztow daniny na konsumentów bądź dostawców. W opinii Dominiki Kupisz, należy spodziewać się, że obie te grupy "zrzucą się" po trochu na podatek.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.