31.10.2020/14:25

Leszek Wąsowicz, Helio: Rentowność znacznie niższa niż kilka lat temu

- Choć wyniki finansowe były niższe niż w okresie porównywalnym, można uznać je za poziom normalny. Pod względem zysków nie był to zatem rok ani rekordowo udany, ani też wyjątkowo słaby. W kontekście obecnych warunków rynkowych, kilkumilionowy zysk netto uważam więc za swoisty, choć niespektakularny sukces – mówi Leszek Wąsowicz, prezes zarządu firmy Helio, podsumowując wyniki roczne firmy.

Producent konfekcjonowanych bakalii oraz mas do ciast ogłosił właśnie wyniki za rok obrotowy 2019/2020. Wynika z nich, że firma bardzo wyraźnie poprawiła przychody (wzrost z 167,1 mln zł do 234,6 mln zł).

- W ostatnim roku obrotowym znacząco zwiększyliśmy naszą sprzedaż (40 proc r/r.) we wszystkich kanałach dystrybucji, w tym także istotnie rozwinęliśmy eksport, którego dynamika przekroczyła w poszczególnych kwartałach nawet 870  proc. Dzięki podjętym działaniom handlowo-marketingowym roczna sprzedaż Helio wyniosła już blisko ćwierć miliarda złotych rocznie – komentuje Wąsowicz.

Dodał też, że firma sukcesywnie inwestujemy w infrastrukturę, co w minionym roku odzwierciedliło się m.in. rozbudową zakładu w Brochowie o prażalnię orzechów, kolejne powierzchnie magazynowo-produkcyjne i nowoczesne linie produkcyjne.

Jednak zysk netto spółki był już wyraźnie mniejszy. W poprzednim roku obrotowym wyniósł on 4,8 mln zł, w tym 3,3 mln.

- Choć sprzedaż nam dynamicznie rośnie, rentowność jest już znacznie niższa niż kilka lat temu. W szczególności zmagamy się z wysokimi presjami cenowymi w branży, a także rosnącymi kosztami pracy i transportu. Wiosenny wybuch pandemii dodatkowo zatrząsł rynkiem walutowym, co także miało wpływ na działalność. Nagła deprecjacja złotego względem kluczowych dla zakupów surowców walut (USD i EUR) wpłynęła bowiem negatywnie na rentowność spółki i zyskowność zawartych już kontraktów – zaznaczył prezes Helio.

Dodał, że firma dołożyła wszelkich starań, aby wzmocnić przewagę konkurencyjną i wykorzystać własny potencjał.

- Choć wyniki finansowe były niższe niż w okresie porównywalnym, można uznać je za poziom normalny. Pod względem zysków nie był to zatem rok ani rekordowo udany, ani też wyjątkowo słaby. W kontekście obecnych warunków rynkowych, kilkumilionowy zysk netto uważam więc za swoisty, choć niespektakularny sukces. Obrana strategia okazała się być zatem trafnym sposobem na efektywne wykorzystanie niesprzyjających czasów i dalszy stabilny rozwój spółki – powiedział Wąsowicz.

Podkreślił również, że w związku z pandemią trudno jest składać jednoznaczne deklaracje na przyszłość.

- Z jednej strony sprzedaż i zapotrzebowanie na nasze produkty rośnie, ale z drugiej zmagamy się z drożejącymi kosztami prowadzenia działalności i zmianą cyklu koniunkturalnego. Zewsząd słychać zapowiedzi spowolnienia gospodarczego, czy zwiększonego ryzyka niewypłacalności kontrahentów – to są realne ryzyka, które niejednej firmie skutecznie podcięły skrzydła. Jednego możemy być pewni to, że przed nami pojawią się ogromne wyzwania w codziennym życiu i gospodarce. Jest szereg niewiadomych, na które nikt nie zna na ten moment jednoznacznych i pewnych odpowiedzi – mówi Wąsowicz i dodaje, że firma już niejednokrotnie wychodziła z trudnych sytuacji, więc jej doświadczenie pomoże jej rozwijać się także w obecnej sytuacji.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także