Marek Sypek, Stock Polska na Retail&FMCG Congress 2021: W przyszłym roku możemy spodziewać się dwucyfrowej inflacji
– Jeżeli pomysły, o których słyszymy ostatnio w mediach, zostaną wprowadzone w życie, sądzę, że możemy spodziewać się dwucyfrowej inflacji w przyszłym roku. W połączeniu z mocnym osłabieniem gospodarczym, związanym z wpływem niektórych gałęzi gospodarki, może to być bardzo niebezpieczne makroekonomicznie dla całego kraju – powiedział Marek Sypek, dyrektor zarządzający Stock Polska podczas debaty pt. „Firmy FMCG znalazły odpowiedź na pandemię i zmiany konsumenckie”, która odbyła się w ramach Retail&FMCG Congress 2021.
Sypek wyraził swoje zaniepokojenie polityką gospodarczą polskiego rządu i zwracał uwagę na nadmierne opodatkowanie wielu sektorów.
– Jeżeli pójdziemy w kierunku większej fiskalizacji i zwiększania podatków oraz różnych opłat to inflacja z 5 proc. wyskoczy do 15 proc. Jako producenci nie jesteśmy w stanie w nieskończoność zmniejszać swoich zysków i sprzedawać poniżej kosztów wytworzenia. Będziemy musieli podnosić ceny wraz ze wzrostem podatków – powiedział szef Stock Polska.
Dodał również, że w ostatnim czasie branża spirytusowa musiała mierzyć się z wieloma dodatkowymi opłatkami. To 10-procentowa podwyżka akcyzy, a także opłata od alkoholu w małych pojemnościach, którą nazwał „najbardziej absurdalną ustawą, którą polski rząd wyprodukował w ciągu ostatnich lat”.
– Nasze Ministerstwo Zdrowia wpadło na pomysł, że picie w małych opakowaniach jest bardziej szkodliwe niż picie w dużych opakowaniach, więc opodatkował wszystko poniżej 300 ml. Setka czy dwusetka wzrosła w cenie detalicznej o 25 -30 proc. – powiedział Sypek.
I dodał: Ten podatek niemal zrujnował tę kategorię, bo ceny stały się absurdalnie wysokie. Konsument nie jest idiotą i potrafi policzyć, że za cenę półlitrowej butelki jest w stanie obecnie kupić maksymalnie 3 stumililitrowe butelki. Ten sam konsument, zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia, częściej kupuje teraz półlitrówkę, niż do tej pory nabywał setkę lub dwusetkę. Taką mamy politykę prozdrowotną.
W pandemii zamówienia spadły do zera
Ekspert zwrócił równie uwagę na fakt, że rynek alkoholi mocno ucierpiał w czasie pandemii. Chodzi tu zwłaszcza o sektor HoReCa. W pewnym momencie liczba zamówień spadła praktycznie do zera. Dopiero w maju i czerwcu pojawiły się większe zamówienia. Przez mniejszy ruch klientów w sklepie, a także wspomniany podatek, spadła także sprzedaż tzw. małpek. Rosła za to sprzedaż produktów premium.
– Polski konsument całkiem mądrze zaczyna wybierać produkty, które konsumuje. Sięga po lesze wyroby. Pije mniej, ale lepiej jakościowo – powiedział w czasie debaty Sypek.
E-commerce zapewnia bezpieczną sprzedaż alkoholu
Zapytany o kwestię ewentualnej legalizacji sprzedaży alkoholu przez internet stwierdził, że liczy iż prędzej czy później prawo zostanie zmienione.
– Jesteśmy ostatnim krajem w UE, który takiego e-commercu nie akceptuje. Zawsze wypowiadałem się bardzo mocno w kwestii ochrony młodych ludzi przed dostępem do alkoholu i kontroli wieku kupujących. E-commerce jest w stanie to bezpieczeństwo zapewnić. Na całym cywilizowanym świecie e-commerce obsługuje praktycznie wszystkie kategorie. U nas z jakiś powodów nie zostało to jeszcze zatwierdzone. Dyskusje toczą się w gremiach rządowych i mam nadzieję, że wcześniej czy później zostanie to wyprowadzone ze strefy szarości do normalnej, legalnej sprzedaży. Większość z nas zapewne zamawia wina czy alkohole mocne z różnych portali zlokalizowanych za granicą, ale też w Polsce. Są one realizowane bez najmniejszych problemów. Świat wykonał krok do przodu, a prawodawstwo powinno za tym podążać – powiedział dyrektor zarządzający Stock Polska.
1