24.12.2020/10:13

Michał Sadecki, PGS: Wdrażamy technologie, które poprawiają doświadczenie zakupowe konsumentów

Rozwój e-commerce wymaga cierpliwości i konsekwencji. Kasy samoobsługowe to rozwiązanie lubiane przez klientów, ale możliwe do zastosowania w dużych sklepach – wyjaśnia portalowi wiadomoscihandlowe.pl Michał Sadecki, prezes zarządu Polskiej Grupy Supermarketów.

Polska Grupa Supermarketów wdraża różne rozwiązania technologiczne. Między innymi testowaliście kasy samoobsługowe. Czy ten projekt się rozwija? Jak wygląda projekt e-commerce? Komunikował pan, że testujecie różne rozwiązania. Może będzie aplikacja?

Projekt aplikacji jest już na ostatniej prostej, ale niestety wydłużył się okres beta-testów i mamy pewne opóźnienie w tym temacie. Prace są kontynuowane, więc mam nadzieję, że uda się ją zaprezentować jeszcze w tym roku.

W przypadku e-commerce, trzeba być cierpliwym, wytrwałym i konsekwentnym. Operujemy w oparciu o siedem lokalnych sklepów internetowych. Najnowszą ich wersję i technologię zastosowaliśmy na rynku lubelskim, którą wdrożyliśmy pod koniec szaleństwa zakupowego związanego z pandemią i lockdownem. Największą trudność sprawiło nam jej przetestowanie, w sytuacji, gdy panika zakupowa kończyła się i klienci wrócili do sklepów stacjonarnych. Wydaje się, że dopiero teraz nadchodzi moment, gdy będziemy mieli okazję przekonać się co do ich funkcjonalności.

W międzyczasie, zmieniliśmy nieco technologię: mieliśmy ambicję dowozu bezpośredniego do klienta, jednak w tej chwili przeszliśmy na usługę click and collect, co okazuje się jak na razie bardziej optymalnym kosztowo rozwiązaniem. Przekonujemy się natomiast, że klient to akceptuje i lubi.

Jeżeli chodzi o kasy samoobsługowe, to jest bardzo ciekawy temat, ale działamy w formacie, w którym często brakuje nam na to 200 metrów. W sklepie o powierzchni do 300 metrów kwadratowych kasa samoobsługowa jeszcze się nie zwraca, a zajmuje miejsce. W naszych większych sklepach jak we Włodawie, gdzie jesteśmy w stanie wstawić dwie-trzy takie kasy i jedną osobę do ich obsługi, to ma to zdecydowanie większy sens.

Ile urządzeń macie w tej chwili?

Kilkadziesiąt i staramy się stopniowo wprowadzać kolejne w miejscach, które tego wymagają.

Jak kasy przyjęli klienci?

Klienci przyjęli je bardzo pozytywnie. Co ciekawe, pierwsze wdrożenia mieliśmy z dala od ośrodków miejskich. Jednocześnie chciałbym obalić tezę, że dojrzały klient boi się takich kas. Wielokrotnie obserwowałem w sklepach, że seniorzy doskonale sobie z nimi radzą.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także