04.03.2021/11:55

Mimo podatku handlowego, Biedronka chce zachować zarówno konkurencyjność, jak i rentowność EBITDA

Jesteśmy przygotowani, by – mimo wejścia w życie podatku od sprzedaży detalicznej – walczyć o zachowanie konkurencyjności, z jednoczesnym utrzymaniem rentowności na zpoziomie EBITDA. Chcemy też utrzymać wysokie tempo ekspansji. Duży potencjał wzrostu widzimy w sklepach mniejszego formatu – wyjaśniała podczas czwartkowej telekonferencji Ana Luisa Virginia, dyrektor finansowa Jeronimo Martins.

Wejście w życie podatku od sprzedaży detalicznej nie było zaskoczeniem. Przygotowywaliśmy się na jego wprowadzenie. Zarówno w przypadku sieci Biedronka, jak i Hebe, bardzo koncentrujemy się na odpowiednim zarządzaniu miksem asortymentowym oraz marżowym, tak aby poradzić sobie ze skutkami nowej daniny, nie tracąc przy tym ani konkurencyjności, ani rentowności na poziomie EBITDA. Wiele zależy od dynamiki procesów zachodzących na rynku, ale wydaje się, że będzie to możliwe, dysponujemy stosownymi narzędziami – powiedziała podczas czwartkowej telekonferencji Ana Luisa Virginia, dyrektor finansowa Jeronimo Martins.

– Podatek handlowy został uchwalony w 2016 roku. Zdawaliśmy sobie sprawę, że prędzej czy później wejdzie w życie, ponieważ polski rząd będzie zmuszony zwiększać obciążenia podatkowe. Stopniowo i systematycznie przygotowywaliśmy się na ten moment, w różnych obszarach działalności operacyjnej. Staramy się działać elastycznie, wdrażając różne narzędzia, które pomogą nam reagować na rozwój sytuacji na rynku – dodała.

Menedżerka odniosła się także do dodatkowych kosztów działalności operacyjnej, związanych z pandemią COVID-19. Wyjaśniła, że spółka stopniowo inkorporuje te dodatkowe wydatki w koszty bieżące – jako przykład podała dodatkowe dezynfekcje sklepów, które zostały włączone w regularne procedury. Dyrektorka oceniła też, że w 2021 r. koszty „covidowe” nie powinny być wyższe niż w 2020 r.

– Planujemy, by w najbliższych latach otwierać około 100 nowych sklepów Biedronka rocznie, z czego połowa to będą placówki w mniejszym koncepcie, zlokalizowane na mniejszych rynkach, na których dostrzegamy duży potencjał wzrostu. Sądzimy, że co najmniej 2,5 proc. wzrostu sprzedaży generować będą nowe sklepy, przy czym wciąż rozwijamy nasz miks asortymentowy, by osiągać także wzrosty sprzedaży LfL – wyjaśniała Ana Luisa Virginia.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.