04.12.2020/22:03

Minister finansów o podatku handlowym: to wyrównanie szans dla małych sklepów. Teraz pod lupą ecommerce

Minister finansów, Tadeusz Kościński zapytany w Polskim Radiu 24 o podatek handlowy powiedział, że jest to wyrównanie szans pomiędzy detalistami a dużymi sieciami handlowymi. Nie wyklucza rozmów z branżą. Resort przygląda się także branży ecommerce pod kątem „wyrównania szans”.

Podczas wywiadu zostały przytoczone badania firmy Nielsen, z których wynika, że udział dyskontów w rynku ostatnich 10 latach wzrósł z 10 proc. do 33 proc. Minister przyznał, że to dobrze, że dyskonty wykorzystują sytuację, ale w pewnym momencie „trzeba troszeczkę wyrównać ten rynek”. - Podatek od sprzedaży detalicznej ma właśnie to na celu, żeby wyrównać szansę pomiędzy dużymi dyskontami, których koszty są względnie niższe niż polskich sklepów. Jeśli nic nie zrobimy, to za 5-10 lat będziemy mieli bardzo mało polskich sklepów, a sklepy wcale nie będą takie tanie, bo konkurencja nie będzie działała. Aby pomóc konkurencji trzeba nakładać podatek od sprzedaży detalicznej – stwierdził szef resortu finansów.

Według ministra wymusi to na dyskontach, aby nie dawały tak dobrych ofert, nie wykorzystywały swojej pozycji. - Konsument będzie widział mniejsze różnice w cenach pomiędzy dyskontami a sklepami polskimi – dodał.

Tadeusz Kościński powiedział, że nie ma ostatecznego wyroku z TSUE, ale rzecznik trybunału wskazał, że będzie on pozytywny – Mam nadzieję, że w ciągu miesiąca, dwóch będzie ostateczny wyrok, taki jak Polska sobie życzy.

Do budżetu państwa ma wpłynąć z podatku handlowego około 1,5 mld zł.

Szef resortu finansów uważa, że podatek nie zostanie przerzucony na konsumenta ze względu na dużą konkurencję pomiędzy dyskontami. – Będzie trudno dyskontom podwyższać swoje ceny, Działanie rynku spowoduje, że ceny pozostaną na obecnym poziomie. Raczej nie będzie punktowych obniżek cen, aby przyciągać klientów – mówił. Według ministra to nie w porządku, że polskie sklepy nie mogą stosować takich promocji.

Podatek wejdzie w niezmienionej wersji, tzn. według ustalonych stawek 0,8 proc. i 1,4 proc. Według ministra, jest za późno, aby uruchomić zmiany, ale nie można wykluczyć dyskusji na ten temat. – Będziemy rozmawiać z rynkiem, z dyskontami, z polskimi sklepami i konsumentami. Zobaczymy, czy wszyscy mamy konsensus – stwierdził Tadeusz Kościński.

Ministerstwo Finansów przygląda się rynkowi ecommerce. – Jak widać pandemia stworzyła takie warunki, że sklepy internetowe mają olbrzymie wzrosty. Może trzeba będzie wejść w ten rynek i tu wyrównać szanse. Takich rzeczy nie można wykluczyć. Nie chodzi o to, że potrzebujemy pieniędzy i będziemy konsolidować finanse publiczne. Tu raczej chodzi o to, aby wyrównać szanse, ale w tym momencie nie pracujemy nad żadnym nowym podatkiem – oznajmił szef resortu finansów.

Na koniec października wpływy do budżetu państwa z tytułu podatku VAT były podobne do tych z roku poprzedniego. Minister Kościński wnioskuje, że Polacy wydali w kraju pieniądze, które przeznaczyliby na zagraniczne wyjazdy. Resort finansów spodziewa się, że wyniki listopada i początek grudnia będą nieco gorsze, ale konsumpcja ma wrócić do normy przed Świętami.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Tit 07.12.2020

    Piramidalne bzdury. To nie jest podatek od dyskontów, to nie jest podatek od sklepów wielkopowierzchniowych. To PODATEK OD PRZYCHODÓW. Zapłacą wszyscy, którzy mają wysoki przychód - np sieci sklepów z elektroniką, odzieżą, butami, duże sieci małych sklepów itp. Wiele sklepów, które pracują na wysokich obrotach, ale niskich marżach po prostu padnie...

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.