Duńska sieć Normal, łącząca format drogerii i dyskontu, dynamicznie rozwija się w Europie. Po wejściu na Słowację i do Czech szykuje debiut w Rumunii. Ma już ponad 1070 sklepów w 13 krajach. Polska na razie nie jest oficjalnie potwierdzonym kierunkiem ekspansji, ale skala naszego rynku może być dla sieci atrakcyjna. Ewentualny debiut oznaczałby jednak wejście na jeden z najbardziej konkurencyjnych rynków handlowych w Europie.
W tym artykule przeczytasz:
- Normal przyspiesza ekspansję w Europie Środkowej
- Czy Normal wejdzie do Polski?
- Rossmann ma ponad 2100 sklepów. Normal musiałby się wyróżnić
- Ponad 1000 sklepów pokazuje, że model działa
Normal rozpoczął działalność w 2013 roku w Danii. Koncept od początku łączył cechy drogerii i dyskontu. W sklepach można znaleźć kosmetyki, produkty do pielęgnacji ciała, włosów i jamy ustnej, detergenty oraz artykuły codziennego użytku. Sieć stawia przede wszystkim na stałe, niskie ceny, zamiast klasycznego modelu opartego na częstych promocjach. Jednocześnie część asortymentu jest regularnie wymieniana, co ma zachęcać klientów do kolejnych wizyt.
Skala biznesu znacząco urosła w ostatnich latach. W 2018 roku Normal miał około 100 sklepów, a obecnie działa już w ponad 1070 placówkach w 13 krajach. Są to m.in. Dania, Norwegia, Szwecja, Holandia, Francja, Finlandia, Portugalia, Hiszpania, Włochy, Irlandia i Austria. W 2026 roku sieć rozpoczęła ekspansję w Europie Środkowej.
Normal przyspiesza ekspansję w Europie Środkowej
Pierwszy sklep Normal na Słowacji został otwarty pod koniec maja w Bratysławie. Następnie sieć weszła do Czech, uruchamiając pierwszy lokal w Pradze. Ekspansja szybko nabrała tempa. Obecnie w stolicy Czech działają już trzy sklepy.
