17.08.2017/14:23

Nie taki Amazon straszny! – analiza sukcesu amerykańskiego giganta

Amazon to niezwykła firma, jednak zbyt często inwestorzy i konkurenci są przekonani, że odnosi ona sukcesy we wszystkim, za co się weźmie. Tak nie jest. Także jej sukces w sprzedaży żywności online wcale nie jest przesądzony – przekonuje amerykański portal dla inwestorów Marketwatch.

Amazon w swojej historii ponosił wiele porażek. Przykładowo, nie powiódł się projekt telefonu Fire, nie przyjął się system płatniczy WebPay, porażką zakończył się także serwis rezerwacji hotelowych Amazon Destinations. Wygląda na to, że szef firmy Jeff Bezos jest gotów próbować wielu nowych rzeczy i jest gotów ponosić porażki.

Nie ma także gwarancji, że Amazonowi powiedzie się na rynku spożywczym, nawet z pomocą Whole Foods. Analitycy portalu Marketwatch wyliczają główne czynniki ryzyka dla tego przedsięwzięcia.

Sprzedaż żywności online wymaga znaczących zmian w nawykach konsumentów związanych z przygotowywaniem posiłków, a więc także z kupowaniem produktów spożywczych. Posiłki przygotowuje się kilka razy dziennie, jednak mało kto robi to według długofalowych planów. Zakupy spożywcze zwykle robi się w sklepach w sposób na poły przypadkowy, często wybierając produkty, które akurat wpadną w oko i podsuną pomysł na obiad czy kolację. Zakupy żywności online wymagają namysłu i planowania, zatem konsumenci musieliby mocno zmienić swoje przyzwyczajenia w tym zakresie. To może być jeden z powodów faktu, że Amazon od lat próbuje rozkręcić sprzedaż żywności online i jak dotąd nie odniósł spektakularnych sukcesów.

Po drugie, sprzedaż łatwo psującej się żywności – takiej jak owoce i warzywa – jest nieporównanie trudniejsza od sprzedaży książek czy płyt. Co więcej, warzywa i owoce ludzie najczęściej kupują ”na dotyk”, wybierając te, które im najbardziej odpowiadają. A świeża żywność to z grubsza 30% sprzedaży w sklepach spożywczych i główny powód, dla którego ludzie do nich przychodzą.

Po trzecie, Amazon nie ma praktycznie żadnej przewagi cenowej w zakresie żywności – nie ma ani odpowiedniej skali, ani siły zakupowej – tymczasem konkurencja je ma, jako że sieć Kroger sprzedaje rocznie żywność za 115 mld dolarów, Tesco za 80 mld, a Walmart za kilkaset miliardów USD.

Kolejną słabą stroną Amazona w biznesie spożywczym jest brak sieci sklepów stacjonarnych – zakup Whole Foods świadczy o tym, że firma ma tego świadomość. Handel artykułami spożywczymi to bardzo trudny i niskomarżowy biznes, w którym znaczna część asortymentu – i to ta kluczowa z punktu widzenia klientów – ma zaledwie kilkudniowy termin trwałości. Amazonowi trudno będzie zarobić na tej sprzedaży.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.