28.10.2016/15:27

Niepewna przyszłość aptek sieciowych w Polsce

96 procent aptek w Polsce należy do polskich przedsiębiorców, głównie małych i średnich. To w nich, oraz w pacjentów, najbardziej uderzą ewentualne zmiany, zaprezentowane na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. regulacji rynku farmaceutycznego.

W Polsce jest obecnie 390 sieci aptecznych, z czego 385 należy do polskich przedsiębiorców. Tylko pięć pozostaje w rękach podmiotów z kapitałem zagranicznym. Liczba sieci aptecznych rośnie, ale nie dlatego, że wzmacniają się giganci. Przeciwnie - najprężniej rozwijają się niewielkie przedsiębiorstwa, które do niedawna nie spełniały jeszcze w ogóle kryteriów sieci. Stały się nimi dopiero po otwarciu piątej apteki.

„Liczba sieci i aptek w sieciach rośnie oddolnie – czytamy w raporcie „Rynek dystrybucji farmaceutycznej w Polsce” przygotowanym przez Fundację Republikańską. – „Polscy przedsiębiorcy, szukając efektu skali, otwierają kolejne placówki. Kiedy mają ponad pięć aptek, (sieci apteczne to firmy liczące od pięciu aptek wzwyż) wchodzą do grupy aptek sieciowych. Najczęściej powiększają swoje firmy, przejmując upadające apteki indywidualne; dla ich dotychczasowych właścicieli to szansa ucieczki przed długami i bankructwem”.  

Tak właśnie przez ostatnie dwadzieścia lat powstawał system zaopatrzenia Polaków w leki – system tani, efektywny, pozostający w polskich rękach, niegenerujący kryzysów, nieprzysparzający głowy politykom.

- Zaczynałem od jednej apteki w Krakowie, a właściwie zaczynała moja żona, magister farmacji – mówi Jan Zając, prezes zarządu ZIKO Apteki. – Odnieśliśmy sukces dzięki polityce niskich cen i bogatemu wachlarzowi przyjaznych pacjentowi usług, jak sprzedaż internetowa, informacja telefoniczna i system rezerwacji leków, wykonywanie leków recepturowych na poczekaniu, wypożyczanie sprzętu medycznego itp. Jestem Polakiem, patriotą, płacę w Polsce podatki, daję pracę ludziom, a pacjentom dostęp do tanich leków. Założyłem Fundację, która walczy z negatywnymi skutkami samoleczenia oraz edukuje pacjentów w zakresie bezpiecznej farmakoterapii. Ludzie lubią przychodzić do nas po leki i porady, bo nasi farmaceuci działają etycznie, zajmują się wyłącznie pacjentami a nie prowadzeniem firmy, jaką jest apteka. Niskie ceny i pełen asortyment leków zapewniamy dlatego, że jesteśmy poważnym nabywcą i możemy wynegocjować niższe ceny z dużymi koncernami i hurtowniami farmaceutycznymi. Rozdrobnienie rynku jest włączenie w interesie tych koncernów, które chcą przejąć kontrolę nad polskim rynkiem farmaceutycznym, gdyż pojedyncza apteka nie będzie miała żadnych możliwości, aby dyktować im warunki cenowe i asortymentowe.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • obywatel 30.01.2018

    szkoda że wszyscy aptekarze tak wspaniale nie rozwijali biznesu aptecznego..... ciekawe co im zabrakło? Byli nieudacznikami czy raczej traktowali aptekę jak punkt medyczny a nie biznes. Dzisiaj Nowoczesna APTEKA to target suplementów im więcej tym lepiej. i to się nazywa biznes a nie przyjazna apteka do tego darmowa reklama w Polsacie i kółko się kręci.

  • Leopold 01.11.2016

    Proponuję powołać zespół dobrych psychiatrów do oceny stanu aparatczyków pisowskich.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.