07.07.2014/22:06

Nieszczęśliwe wypadki

Śliska podłoga, źle ułożone ciężkie towary, które mogą spaść z półki, nieuważni pracownicy z ostrymi narzędziami – m.in. takie niebezpieczeństwa czyhają na klientów w sklepie. Gdy przydarzy się wypadek, można zażądać od właściciela odszkodowania. Chyba że wcześniej detalista podjął działania prewencyjne.

Za takie można uznać, spotykane w placówkach handlowych, tabliczki ostrzegające przed mokrą podłogą. Jeśli klient w wyniku upadku np. złamie nogę albo zniszczy odzież, odpowiedzialność właściciela sklepu opiera się na art. 415 kodeksu cywilnego, który stanowi, że kto ze swej winy wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Jednak, aby dostać odszkodowanie, poszkodowany musi wpierw udowodnić winę właściciela, tzn. wykazać, że doznał szkody przez jego nieostrożność lub niedbalstwo. Ustawienie tabliczek ostrzegawczych po umyciu podłogi może odebrać poszkodowanemu podstawę do wystąpienia z roszczeniem.

Odpowiadasz za zachowanie pracowników

Właściciel sklepu zobowiązany jest do utrzymania obiektu w takim stanie, aby nie zagrażał on klientom. Oznacza to, że będzie odpowiadał za wypadki mające miejsce w następstwie potknięcia się kupującego o leżący na podłodze towar lub gdy klient przewróci się na zabłoconej czy nieodśnieżonej podłodze. W takich sytuacjach detalista jest zobowiązany do naprawienia ewentualnej szkody. Będzie to musiał zrobić również, gdy jego pracownik potrąci lub zahaczy klienta (np. kartonem albo ostrym narzędziem), w wyniku czego ten dozna obrażeń albo uszkodzona zostanie jego odzież. Zaniedbania pracowników oraz zdarzenia wynikające z ich nieuwagi mogą być powodem do pociągnięcia do odpowiedzialności właściciela sklepu. Zasada ta nie działa, gdy w sklepie jeden klient wyrządzi szkodę drugiemu, np. najedzie na niego wózkiem.

Uwaga na spadające towary

Inaczej rozpatrywane są przypadki, gdy klient dozna uszczerbku z powodu źle zabezpieczonej ekspozycji. Jeśli towar ustawiony niechlujnie na półce spadnie na osobę robiącą zakupy, w wyniku czego dozna ona obrażeń, detalista musi liczyć się z obowiązkiem naprawienia szkody (w zależności od jej rozmiaru, może to być zapłata za leczenie, zniszczoną odzież lub wypłata zadośćuczynienia). Wówczas nie jest istotne, czy towar został niewłaściwe ustawiony przez innego klienta, czy przez pracownika sklepu – i tak odpowie właściciel, gdyż to on ma zapewnić kupującym bezpieczeństwo. Sprawa nie jest tak oczywista, gdy obrażeń dozna dziecko. Wówczas w pierwszej kolejności rozstrzyga się, czy przyczyną wypadku nie było zachowanie małego klienta. Jeśli np. towar spadł, bo dziecko potrząsnęło regałem, rodzice nie mogą winić za to właściciela sklepu – będzie to bowiem ich zaniedbanie, polegające na niedopilnowaniu dziecka. Rodzice występujący z roszczeniem musieliby udowodnić, że towar wyłożono na półki w sposób niezapewniający bezpieczeństwa, zaś oni właściwie sprawowali pieczę nad małoletnim.

Katastrofa budowlana

Pod koniec kwietnia w otwartej pół roku wcześniej galerii handlowej Poznań City Center zawaliło się 1000 mkw. podwieszanego sufitu. Na szczęście nikt nie ucierpiał, bo do wypadku doszło w nocy. Osoby poszkodowane w następstwie takich zdarzeń mogą żądać wypłaty odszkodowania. Przepisy kodeksu cywilnego (art. 434) mówią, że za szkodę wyrządzoną przez zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części odpowiedzialny jest właściciel budynku, lub osoba wykonująca względem niego uprawnienia właścicielskie. W opisanym wyżej przypadku rekompensatę musieliby wypłacić nie wynajmujący powierzchnię handlową detaliści, ale właściciel Poznań City Center. Podobnie będzie rozstrzygana kwestia odpowiedzialności, gdy prowadzący sklep nie jest samoistnym posiadaczem budynku, ale ma prawo do lokalu na podstawie umowy najmu, wykluczającej samoistne posiadanie. Gdyby jednak najemca swoimi działaniami, np. poprzez samowolne modernizacje czy wyburzenie ścian, doprowadził do zawalenia się budynku, wówczas to on musiałby wypłacić odszkodowanie.

Wypadki zdarzają się również pracownikom

Wypadkom ulegają także sami pracownicy sklepu, którzy przenoszą ciężkie kartony, użytkują wózki widłowe czy rozpakowują towary przy użyciu ostrych narzędzi. Ryzyko wypadków do minimum mają ograniczyć przepisy BHP, ale jeśli do takiego zdarzenia dojdzie, pracodawca jest zobowiązany:
- podjąć niezbędne działania eliminujące lub ograniczające zagrożenie,
- zapewnić udzielenie pierwszej pomocy,
-ustalić przyczynę wypadku (art. 234 §1 kodeksu pracy).
Osobie, która doznała wypadku przy pracy, przysługują świadczenia z ubezpieczenia społecznego (art. 237 §1 kodeksu pracy). Takie odszkodowanie wypłaci ZUS. Natomiast pracodawca ma obowiązek zapłacić pracownikowi za zniszczone przedmioty osobistego użytku. Zatrudniony nie musi udowadniać, że do wypadku przy pracy doszło z winy pracodawcy, ponieważ i tak należy mu się wypłata świadczenia (pod warunkiem że nie jest to efekt rażącego niedbalstwa pracownika). Gdyby nie był on usatysfakcjonowany wysokością świadczeń wypłaconych mu z ubezpieczenia społecznego, może żądać od pracodawcy odszkodowania uzupełniającego.

Karolina Salińska, radca prawny

Agnieszka Grzesiek, radca prawny
Kancelaria Prawa Gospodarczego, www.kpgag.eu

Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (136) Czerwiec - Lipiec 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.