07.10.2016/06:38

Niezapłacone faktury uderzą w handel i dystrybucję

Trzeci kolejny miesiąc wzrasta liczba upadłości firm w Polsce. Z danych opublikowanych w Monitorze Sądowym i Gospodarczym wynika, że we wrześniu zbankrutowało 86 firm (47 przed rokiem we wrześniu). Od stycznia upadło 589 spółek, to wzrost o 3 procent rok do roku. Najwięcej firm z kłopotami jest w handlu hurtowym, usługach i budownictwie.

Druga połowa i koniec roku to dla przedsiębiorstw z sektora MSP trudny czas. Aż 43 proc. mikro, małych i średnich firm zwyczajowo odczuwa wtedy nagromadzenie nieopłaconych faktur. Ci, którzy wcześniej nie zapewnią sobie finansowania, mogą nie doczekać wiosny. Ucierpieć może m.in. handel i dystrybucja.

Późna jesień i wczesna zima to jak co roku okres, kiedy płatności są opóźniane i przeciągane. Dzieje się tak dlatego, że po okresie wakacyjnym w wielu firmach przyspieszają inwestycje, z końcem roku często trzeba się też rozliczyć z dotacji czy dofinansowania, nie bez znaczenia są też kwestie podatkowe. Przedsiębiorcy wydają też resztę zaplanowanych na dany rok na różne cele budżetów. Oznacza to wzmożone zamawianie usług i towarów. Niestety, nie zawsze jest to równoznaczne z terminowym regulowaniem należności.

Zatory płatnicze to w dalszym ciągu codzienność i obowiązująca rzeczywistość w polskim biznesie. Znacząca część przedsiębiorców finansuje swoją działalność kosztem faktur z odległym czasem zapłaty lub niezapłaconych w terminie. 35 proc. mikro, małych i średnich firm dotyka plaga nieterminowych płatności przez cały rok, ale aż 43 proc. uważa, że problemy z nimi nasilają się zazwyczaj na przełomie roku.  

- Jesień i koniec roku to w naszej branży faktoringowej „wysoki sezon”. Coraz więcej firm, pamiętając swoje zeszłoroczne doświadczenia, stara się wcześniej zaradzić problemowi odroczonych płatności podpisując umowy faktoringowe, pozwalające szybciej otrzymać należne środki za sprzedane towary i usługi. Ci, którzy wcześniej nie zapewnią sobie finansowania, w taki czy inny sposób, mogą nie dotrwać do wiosny – mówi Piotr Gąsiorowski z eFaktor.

Z analiz BIG InfoMonitor wynika, że 40 proc. przedsiębiorstw, które dotykają trudności ze ściąganiem należności, ma kłopoty z zachowaniem płynności finansowej. W sytuacji, kiedy nie są w stanie regulować swoich zobowiązań na czas, przesuwają problem na następne firmy.

Niepokojącą oznaką czekających biznes trudności mogą być w tym roku dodatkowo dane z MSiG (Monitor Sądowy i Gospodarczy). Sierpień był już trzecim miesiącem w tym roku, w którym liczba upadłości była większa niż w analogicznym miesiącu ub. roku. W samym tylko sierpniu opublikowano informacje o upadłości 68 polskich przedsiębiorstw (62 w sierpniu 2015). Od początku roku opublikowano informacje o 503 takich przypadkach. W sierpniu najwięcej było ich w przemyśle, sporo w handlu - wzrosła ich liczba w dystrybucji.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.