28.08.2021/09:26

Obowiązkowe maseczki w sklepach to fikcja. Znany poseł zarzuca klientom nieodpowiedzialność, a policji - nieskuteczność

Czwarta fala pandemii już się w Polsce rozpoczęła, nie dziwi zatem zwiększone zainteresowanie koronakryzysem wśród obywateli i ich reprezentantów w parlamencie. Poseł Franciszek Sterczewski (Koalicja Obywatelska) w interpelacji skierowanej do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego zwraca uwagę na problem niezasłaniania przez Polaków i Polki nosa i ust w sklepach i innych miejscach. Domaga się też wyjaśnień, dlaczego przepisy o karach za brak maseczki nie są należycie egzekwowane.

- Niestety spora grupa Polek i Polaków nie uznaje istnienia epidemii i nie stosuje się do zaleceń mających chronić przez rozprzestrzenianiem wirusa. Szczególnie poważnym problemem jest nienoszenie maseczek ochronnych w miejscach, gdzie jest to wymagane - podkreśla poseł. Przypomina, że od początku pandemii wielokrotnie zawieszano działalność sklepów innych niż zapewniające niezbędne produkty, przez długi czas ograniczona była także możliwość świadczenia różnego rodzaju usług.

- Przedsiębiorcy i przedsiębiorczynie ponieśli znaczące straty finansowe, a część z nich zmuszona był zawiesić lub całkowicie zakończyć prowadzenie działalności gospodarczej. Z dużą dozą pewności można szacować, że przez większość czasu epidemii dzieci i młodzież uczyły się w formie zdalnej, co wpłynęło negatywnie na efekty nauczania. Z powodu konieczności ograniczenia kontaktów u wielu osób pojawiły się problemy ze zdrowiem psychicznym, ale także fizycznym, ponieważ utrudniony był dostęp do lekarzy i lekarek. Należy spodziewać się, że każdy kolejny tzw. lockdown będzie równie katastrofalny w skutkach - zaznacza Sterczewski.

Dlatego, zdaniem posła Koalicji Obywatelskiej, "obowiązkiem władz państwowych jest dołożenie wszelkich starań, aby uniknąć następnego zamknięcia gospodarki". Parlamentarzysta ubolewa, że oprócz grupy obywateli i obywatelek, która nie chce się zaszczepić przeciwko COVID-19, są także Polki i Polacy, "którzy zupełnie nie przyjmują do wiadomości faktu, jakim jest epidemia".

- Kolejna część społeczeństwa wydaje się znudzona i zmęczona nakładanymi obostrzeniami i coraz mniej chce się im poddawać. Przejawia się to rosnącym oporem wobec nakazu noszenia maseczek ochronnych w pomieszczeniach zamkniętych (środkach transportu zbiorowego, sklepach, placówkach kulturalnych) i zatłoczonych przestrzeniach. Już zwykła obserwacja pozwala zauważyć, że większość klientek i klientów dowolnego sklepu w przeciętnym polskim mieście ma maseczkę zsuniętą pod nos, często nawet na brodę, zawieszoną jedynie na jednym uchu (by w razie kontroli móc szybko założyć i uniknąć mandatu) lub w ogóle nie ma jej założonej - czytamy w interpelacji.

Według Franciszka Sterczewskiego, świadczy to "nie tylko o nieodpowiedzialności tych osób, które, jak się okazuje, stanowią sporą część społeczeństwa". - To także dowód nieskuteczności działań rządu i policji - uważa poseł.

Sterczewski przypomina, że październikowa nowelizacja specustawy covidowej dodała przepis, który pozwala nakładać na obywateli dodatkowe obowiązki takie jak nakaz zakrywania ust i nosa, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach, wraz ze sposobem realizacji tego nakazu. - Razem z realizującym ustawę rozporządzeniem daje to podstawę prawną do karania za brak maseczki. Łamanie nakazu zasłaniania ust i nosa stanowi bowiem wykroczenie. Jednak osoby nienoszące maseczek nie boją się kary, ponieważ nie wydaje się ona realna. Jeśli nie zostaną podjęte zdecydowane działania w celu wyegzekwowania noszenia maseczek w zamkniętych pomieszczeniach, to kolejna fala epidemii będzie nieunikniona - podkreśla Sterczewski.

Poseł KO domaga się od ministra Kamińskiego informacji, ile mandatów zostało nałożonych za brak maseczki od czasu wprowadzenia podstawy prawnej dla tej kary oraz jakie działamia podejmuje ministerstwo w celu wyegzekwowania noszenia maseczek w miejscach, gdzie jest to wymagane.

Odpowiedź na interpelację wysłaną 12 sierpnia jak dotąd nie wpłynęła (gdy to nastąpi, poinformujemy o tym na portalu wiadomoscihandlowe.pl). Zgodnie z prawem odpowiedź na interpelację powinna zostać udzielona w formie pisemnej nie później niż w terminie 21 dni od dnia otrzymania interpelacji.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także