13.11.2018/12:00

Piotr i Paweł: Zatowarowaliśmy sklepy w 100 proc.

Sklepy Piotra i Pawła są już zatowarowane w 100 proc. - zapewnia w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Aleksander Rosa, rzecznik prasowy sieci Piotr i Paweł.

Jak zapewnia Rosa, Piotr i Paweł "generuje wystarczające środki finansowe z bieżącej działalności, pozwalające na spłatę wszystkich aktualnych faktur, w tym kosztów towarów od dostawców oraz czynszów w funkcjonujących sklepach". W ten sposób rzecznik prasowy sieci zaprzacza plotkom o złym stanie finansów firmy. Według jednego z informatorów portalu wiadomoscihandlowe.pl, koszty wynagrodzeń, czynszów i mediów w sklepach Piotra i Pawła przewyższają zyski ze sprzedaży.

- Piotr i Paweł wychodzi na prostą. To widać zarówno w naszych sklepach, jak i po akcjach marketingowych, jakie wdrażamy. Piotr i Paweł ma być jak najbliżej klientów i ich potrzeb – mówi Marek Miętka, prezes Grupy Piotr i Paweł. – Wraca marka własna, wraca szeroki asortyment produktów, w tym fresh food, pojawiają się nowi dostawcy, jednym słowem wracamy do gry. Przed nami najważniejszy okres w branży, stąd kończymy prace nad nowym programem lojalnościowym dla naszych klientów, którzy po prostu liczą na więcej – zapewnia.

Jak zapowiada prezes, w przygotowaniu jest także remodeling punktów sprzedaży połączony z otwarciem nowego wzorcowego sklepu sieci w Poznaniu. W najbliższym okresie startują realizowane z dostawcami promocje przeznaczone dla klientów oraz kontynuacja akcji marketingowej pod kątem nadchodzących mikołajek i Świąt Bożego Narodzenia. Ruszyła także nowa gazetka Piotra i Pawła, którą można znaleźć w sklepach.

Po objęciu 12 września trzech spółek Grupy Piotr i Paweł postępowaniem sanacyjnym firma wdraża kolejne etapy planu restrukturyzacji. Jednym z zapowiedzianych przez zarząd kroków było zamykanie nierentownych sklepów Piotra i Pawła. Proces ten jest w trakcie realizacji. Zamykane są sklepy, które nie przynoszą zysków.

– Pod uwagę wzięliśmy takie czynniki jak: lokalizacja, potencjał i, konkurencja znajdująca się wokół, a także to, czy dany sklep znajduje się w części miasta, gdzie możemy liczyć na naszych docelowych klientów. Nie bez znaczenia, rzecz jasna, była EBITDA – mówi Jakub Karbowiak, wiceprezes i dyrektor finansowy sieci.

- Założenia pierwszego etapu planu restrukturyzacji zostaną zrealizowane w grudniu – dodaje. Równolegle odbyły się już dwie transakcje sprzedaży sklepów, pięć trafiło do sieci Biedronka, dwa sklepy zostały sprzedane do sieci Carrefour. Zarząd Grupy Piotr i Paweł w restrukturyzacji koncentruje swoje działania na kontynuacji kolejnych etapów procesu M&A prowadząc rozmowy z kilkoma inwestorami branżowymi.  Jednocześnie Grupa Piotr i Paweł funkcjonuje pod nadzorem i w postępowaniu sanacyjnym – co między innymi oznacza, że sieć z mocy prawa reguluje swoje zobowiązania na bieżąco.

- Piotr i Paweł nie znika z rynku – mówi Aleksander Rosa, rzecznik prasowy sieci. – Wręcz przeciwnie, umacniamy swoją pozycję w miejscach, gdzie są nasi klienci. Obecny okres to dla nas czas na wykonanie kolejnego kroku w kierunku przyciągnięcia ich większej ilości. Piotr i Paweł jest sklepem dla tych, którzy liczą na więcej – dodaje Rosa.

Dodaj komentarz

15 komentarzy

  • Pracownik 20.11.2018

    To jedna wielka ściema żeby klienci wrócili. Sklepy są puste, długi jak były tak są. Sieć wkrótce po świętach jak wyciągnie najwięcej kasy ogłosi upadłość.

  • Były Dostawca 19.11.2018

    W takich przypadkach zawsze więcej można się dowiedzieć z komentarzy artykułu niż tego sponsorowanego bełkotu...
    1. Sprzedać ten przerost formy nad treścią - pożal się Boże niepotrzebny nikomu biurowiec.
    2. Wosie, Krzaki, Stoińscy (i kto wie czy za chwilę nie Zimmermany i Filipiaki) - Porsche itp. kupione za pieniądze dostawców.
    3. Na pysk z konsumującymi podstarzałymi Panami, którzy stracili czujność i ikrę, a do emerytury postanowili dojechać na łgarstwie (swoja drogą tak jawne kłamstwa jak w artykule powyżej powinno się sądownie karać!).
    4. Spłacić dostawców!

    PS. Najgorszy jest tupet, który pozwala im dzwonić z zapytaniem: "No, to kiedy wznawiamy dostawy?"

  • Janink 16.11.2018

    jak można tak kłamać? szkoda że nie można wrzucać zdjęć "firanek" w sklepach.

  • Klientstały 15.11.2018

    W Stargardzie daja smierdzące kurczaki mieszają stary z nowym chlebem a warzywa to chyba wykopane z przed dwóch lat takie zwiędłe i leniwi pracownicy jak by mieli strajk włoski.Półki nie są pełne tylko porostawiane.



  • Pracowita Mróweczka 15.11.2018

    Zatowarowanie w 100%. Jedna wielka ściema. W Piotr i Paweł Warszawa Tarchomin na półkach pustki. Dziura pogania dziurę. Towar rozciągają tak, aby tego nie było widać. Może i w większych sklepach Piotr i Paweł sytuacja się polepsza, ale o naszym osiedlowym sklepie na Tarchominie chyba zapomniano. A szkoda. Brak konkurencyjnych cen też robi swoje. Piotr i Paweł to drogi sklep .

  • Mela 14.11.2018

    Szkoda że nie dodali że zwalniają pracowników kosztem wszystkiego i na sklepie będzie towar będzie wszystko ale pracowników nie będzie bo po co pracownicy ...

  • Artur 14.11.2018

    @Opty sam bylem pracownikiem PiP wiele lat. Ty lepiej pomyśl ze po starym PiP już nic nie zostało. A za Twoja prace nikt Tobie nie podziękuje. Jako pracownik który pracuje dla firmy która pogrążyła dziesiątki polskich dostawców nie płacąc faktur i wchodząc w sanacje zastanów się nad sensem Swojej wypowiedzi. Pomyśl że gdzieś w Polsce ludzie maja myśli samobójcze bo PiP wpędził ich w długi z których się tak łatwo nie wywiną, a potem może pisz czy ktoś o Tobie pomyślał.

  • Opty 14.11.2018

    Takie nieprzychylne komentarze bardzo cieszą konkurencję. Autorzy natomiast wreszcie się dowartościowują. Byłoby dobrze, żeby ktoś z komentujących pomyślał o pracownikach PiP, którzy robią wszystko by firma funkcjonowała jak najlepiej.

  • Były bywalec 14.11.2018

    Piotr i Paweł niedługo zniknie w Złotowie (woj. wielkopolskie). Franczyzobiorca przenosi swój sklep do sieci Stokrotka. Niby 20.11 oficjalne otwarcie.

  • Ruda_Czyta 13.11.2018

    A w Białymstoku na Tysiąclecia pustki na półkach...

  • Spec 13.11.2018

    Buahaha, chyba, że chodzi o to , że w 100% jest zatowarowane 50% asortymentu . Jak tak to tak

  • Świstak 13.11.2018

    A świstak siedzi i zawija w te sreberka ;) Artykuł z cyklu "ciemny lud uwierzy we wszystko" !
    A lfl - 55% co bym dokładnym być !

  • Kiedy zapłacicie faktury 13.11.2018

    Bieżące faktury nie zapłacone, kłamcy, mafia...

  • Pracownik 13.11.2018

    Boże jak ten człowiek bajki opowiada ... lfl za listopad -45% a on wraca do gry.., chyba w chowanego i ciuciubabkę z dostawcami i wynajmującymi

  • Krzys.koper 13.11.2018

    Haha, Boże gdzie. Przecież sklepy nadal świecą pustaki a towary są tak porozkładane aby to w minimalnym stopniu pokazac.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.