08.02.2017/11:46

PiS gra na zwłokę w sprawie zakazu handlu w niedziele

Sejmowa podkomisja, która ma rozpatrzyć obywatelski projekt ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele, nie zebrała się jeszcze ani razu, mimo iż wspomniany projekt skierowany został do niej jeszcze w listopadzie minionego roku. Wiele wskazuje na to, że posiedzenie podkomisji nie odbędzie się również w bieżącym miesiącu. Politycy PiS w sprawie handlu w niedzielę grają na zwłokę, gdyż zdają sobie sprawę z tego, iż kwestia ewentualnego zakazu polaryzuje społeczeństwo oraz może zmniejszyć wpływy do budżetu państwa.

- Ten projekt tak szybko nie opuści podkomisji - mówił we wtorek we Sejmie Jan Mosiński, poseł PiS i zarazem przewodniczący podkomisji, która ma rozpatrzyć omawiany projekt. Jak dodał parlamentarzysta, prace podkomisji "nie mają sensu", dopóki nie jest znane ostateczne stanowisko rządu w sprawie handlu w niedziele. Przypomnijmy, że takie stanowisko ma powstać - zgodnie z deklaracjami minister pracy Elżbiety Rafalskiej - najpóźniej do końca lutego. Projekt stanowiska ujawniliśmy na portalu wiadomoscihandlowe.pl w minionym tygodniu.

Bez pośpiechu

Nieprawdą jest jednak, że brak stanowiska rządu w jakikolwiek sposób przeszkadza w pracach podkomisji. Sejmowy organ teoretycznie jest całkowicie niezależny od Rady Ministrów. Co ważne, projekt, jaki ma być rozpatrywany na posiedzeniu podkomisji, nie jest projektem rządowym, a obywatelskim. W praktyce więc rząd wcale nie musi się do niego ustosunkowywać, nawet jeśli nakazuje to dobry obyczaj parlamentarny.

Deklarację, że podkomisja zamierza zaczekać z pracami nad projektem przynajmniej do momentu poznania stanowiska rządu, traktować należy zatem jako kolejną próbę odwlekania decyzji w sprawie handlu w niedziele przez obóz Prawa i Sprawiedliwości. W bieżącej kadencji Sejmu widzieliśmy już wielokrotnie, że w sprawach, które są na rękę PiS, cały proces legislacyjny udawało się zamknąć nawet w kilku dniach. Tymczasem obywatelski projekt ustawy dot. handlu w niedziele do Sejmu trafił we wrześniu, a od czasu pierwszego czytania na początku października, wiele się w tej sprawie nie wydarzyło. Można zatem wysnuć wniosek, że ewentualne zakazanie handlu w niedzielę wcale nie musi leżeć w interesie PiS.

Prowadzona przez PiS gra na zwłokę nie oznacza jednak, że rządząca partia nie zamierza ograniczyć handlu w niedziele. Branża handlowa - nawet jeśli mało kto mówi o tym głośno - w zasadzie jest już pogodzona z tym, że zakaz prędzej czy później zostanie wprowadzony w życie, w takiej czy innej formie. Nie może być inaczej, gdy pomysł ograniczenia handlu w niedziele popierany jest przez Jarosława Kaczyńskiego oraz przez wielu innych polityków PiS.

- Nie ma dyskusji "czy", tylko "jak" ma wyglądać ta ustawa - oznajmił podczas wtorkowych konsultacji w Sejmie poseł PiS Tadeusz Cymański. Tym słowom towarzyszyła burza oklasków wywołana przez licznie obecnych na sali związkowców z Solidarności, spośród których niektórzy przyprowadzili do Sejmu nawet własne dzieci.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.