27.10.2020/09:49

Plastikowe pieniądze święcą triumfy. Pandemia przyspieszyła zmiany

Jeszcze nie zdążyliśmy odetchnąć i przystosować się do funkcjonowania w nowej rzeczywistości, a znowu trzeba przestawić biznes na "specjalne" tory. Z pewnością tym razem przychodzi to łatwiej niż za pierwszym razem. Tym co z nami zostało i czego nie będzie już trzeba zmieniać czy ulepszać w sklepach jest sposób płacenia za zakupy.

Zarówno handel jak i klienci zaakceptowali bezdotykowe formy płatności. Już podczas pierwszej fali zakażeń informacje o tym, że koronawirus może przeżyć na powierzchni banknotów aż do 28 dni spowodowały, że gotówka stała się, delikatnie mówiąc, niepożądana. – Od wielu lat zajmuję się tematyką płatności bezgotówkowych i jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby detaliści tak masowo zachęcali konsumentów do płacenia za zakupy w ten sposób – mówi Robert Łaniewski, prezes Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego. Badanie przeprowadzone przez firmę Polasik Research w maju 2020 roku wykazało, że aż 38 proc. respondentów w trakcie epidemii COVID-19 częściej korzystało z płatności elektronicznych. Aż jedna trzecia ankietowanych deklaruje natomiast wolę częstszego używania "plastikowego pieniądza", że gdy koronawirus ustąpi. W przypadku wielu kategorii produktów – dotyczy to również żywności – pandemia przeniosła handel do sieci, będącej królestwem "bezgotówki".

Nie powinno więc nikogo dziwić to, że banknoty i monety znalazły się w defensywie. Jeszcze niedawno proporcje pomiędzy liczbą transakcji gotówkowych i bezgotówkowych rozkładały się mniej więcej pół na pół. Teraz, według danych Pekao SA, ta różnica wynosi około 13 proc. na korzyść płatności elektronicznych. – Do bezgotówkowości przekonały się również branże, które do tej pory wyrażały nią mniejsze zainteresowanie, co pokazuje, że przedsiębiorcy wzięli sobie do serca preferencje klientów oraz chęć zapewnienia im bezpieczeństwa i wygody. Cieszy nas, że właściciele sklepów i punktów usługowo-handlowych, którzy posiadali terminale lub zdecydowali się je zainstalować w okresie lockdownu, zadbali również o własne bezpieczeństwo i przejrzystość rozliczeń – mówi Mieczysław Groszek, prezes Fundacji Polska Bezgotówkowa.

Wyższa kwota bez PIN-u

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa sektor bankowy przyspieszył prace nad podwyższeniem limitu płatności zbliżeniowych bez PIN-u do 100 zł. Nowy limit obowiązuje od 20 marca.

– Wzrost liczby transakcji bezgotówkowych jest nie tylko efektem pojawienia się koronawirusa, ale również wieloletnich działań w tym kierunku całego sektora bankowego. Kiedyś nikogo nie dziwił brak terminala w sklepie czy informacja, że płatność kartą może być zrealizowana od konkretnej kwoty. Dziś właściciele sklepów zachęcają do takich płatności nawet od złotówki – podkreśla Przemysław Barbrich, rzecznik Związku Banków Polskich.

Visa poinformowała niedawno, że przetworzyła ponad pół miliona dodatkowych płatności kartowych niewymagających dotykania terminala w punktach sprzedaży. Wszystkie te transakcje wymagałyby potwierdzenia kodem PIN, gdyby limit dla płatności zbliżeniowych nie został podniesiony w ponad 29 krajach Europy.

Sieci promują i zachęcają

Przedstawiciele wielu sklepów, zarówno tych największych jak i mniejszych zauważyli zmiany w sposobie płatności dokonywanych przez swoich klientów.

– W pierwszym kwartale, przed epidemią, udziały transakcji bezgotówkowych i gotówkowych rozkładały się praktycznie po równo. W związku z epidemią klienci zaczęli chętniej płacić elektronicznie, nie tylko kartą, ale też za pomocą blika, telefonu czy zegarka. Dane z naszych systemów wskazują na gwałtowny wzrost płatności tego typu w ciągu pierwszych miesięcy pandemii, tj. w marcu, kwietniu i maju. W przypadku tradycyjnych kas progres sięgnął 10 pproc., zaś urządzeniach samoobsługowych – 5 pproc.). Od czerwca sytuacja się unormowała, ale gotówka nie odrobiła strat. Cały czas promujemy w naszych placówkach płatności elektroniczne – mówi Dorota Patejko, dyrektor ds. komunikacji i CSR w Auchan Retail Polska.

Żabka od wielu lat umożliwia klientom dokonywanie płatności za zakupy telefonem i kartą z użyciem takich systemów, jak m.in.: Visa, Mastercard, Maestro, V pay, Blik, Google Pay i Apple Pay. Jako jedna z pierwszych na rynku sieć wprowadziła płatność bez PIN-u przy zakupach do 100 zł, co stanowiło ułatwienie dla klientów, którzy w dobie pandemii zaczęli dokonywać jednorazowo dużo większych zakupów niż wcześniej. Idąc krok dalej, w połowie czerwca detalista udostępnił we wszystkich placówkach usługę Żappka Pay, czyli możliwość płacenia za pomocą aplikacji lojalnościowej żappka. Wdrożono to rozwiązanie, aby usprawnić ruch przy kasie.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Umer 10.11.2020

    Hi,
    How are you doing? Please accept my invitation for an expert roundup on the topic, "pet food". I genuinely want you to contribute your valuable opinion on this. " 50 Pet Owners Reveal The Best Food for Their Pets" is the question of interest.

    I know things might be really busy for you but it would be great if you can contribute 100 words only.

    I'll add your website and Twitter profile link in the post for sure.

    Looking forward to hearing from you.

    Best,

    Umer khan

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także