09.10.2018/12:38

Płatności bezgotówkowe ważniejsze niż rodzina i przyjaciele

Możliwość płacenia karta lub telefonem w okolicznych sklepach i punktach usługowych jest ważniejsza przy wyborze miejsca zamieszkania niż odległość od miejsca zamieszkania rodziny i przyjaciół, wynika z najnowszego badania – Postawy Polaków wobec form płatności.

Aż 60 proc. Polaków płatność kartą lub telefonem określa jako preferowaną formę rozliczeń. Zmienia się też percepcja płatności bezgotówkowych. Polacy zaczynają traktować ich dostępność jako coś naturalnego i oczywistego, podobnie jak dostęp do internetu czy ciepłą wodę w kranie.

To już druga fala badania preferencji Polaków wobec form płatności i ich stosunku do pieniędzy. Podobnie jak w ubiegłym roku badanie przeprowadzono na próbie 1000 Polaków, jednak objęto nim także osoby w wielu 55-65 lat, poszerzając tym samym grupę badaną do przedziału wiekowego 18-65 lat.

-  Wyniki tegorocznego badania wskazują na utrzymywanie się trendów zauważonych w ub. r. Stale rośnie bezgotówkowość społeczeństwa. Aktualnie już 60 proc. badanych wskazuje płatności bezgotówkowe jako preferowaną formę płacenia. Na podobnym poziomie jak w ubiegłym roku utrzymuje się odsetek respondentów preferujących gotówkę, stanowią oni 31 proc. populacji. Do 9 proc. spadł udział osób niezdecydowanych, z której formy płatności wygodniej im korzystać  – mówi Dorota Osek, psycholog ekonomiczny z instytutu badawczego ARC Rynek i Opinia, który na zlecenie eService zrealizował badanie.

Wyniki badania pokazują między innymi zasadność i efekty prowadzenia inicjatyw wspierających rozwój bezgotówkowych form płatności, takich jak – Program Polska Bezgotówkowa. Aż 82 proc. pytanych zauważyło w ciągu ostatnich 12 miesięcy zwiększenie się liczby miejsc, w których można płacić kartą lub telefonem. Stale rosnąca dostępność sieci terminali sprawia, że możliwość płacenia bezgotówkowego w coraz większym stopniu jest postrzegana jako coś całkowicie oczywistego. Jednocześnie wzrasta znaczenie dostępności tej formy płacenia dla osób które chcą z niej korzystać. Szczególnie dla tych spośród nich, którzy natknęli się na sytuację, w której mogli zapłacić inaczej niż gotówką. 59 proc. badanych skarży się, że tego typu problem napotyka przynajmniej raz w miesiącu.

O sile preferencji w zakresie płatności bezgotówkowych świadczy też jeden z zaskakujących wniosków płynących z wyników badania. Dla 78 proc. badanych przy wyborze miejsca zamieszkania ważnym czynnikiem byłaby dostępność w okolicznych sklepach możliwości płacenia kartą lub telefonem. To o 9 punktów procentowych więcej wskazań niż dla czynnika jakim jest odległość od miejsca zamieszkania przyjaciół, a nawet rodziny (o 2 punkty proc.). Aspekt ten jest szczególnie ważny dla osób które natknęły się na sytuację, w której chciały, ale nie mogły zapłacić kartą (81 proc. wskazań).

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • jakerto 14.01.2019

    Trochę manipulacja z tego porównania, ale generalnie ludzie chcą płacić kartą - ze względu na wygodę, bezpieczeństwo. Przecież to normalne.

  • mists 21.11.2018

    Klibajt dobry, ale generalnie też jestem zwolennikiem tego, żeby wszędzie dało się płacić kartą. Zresztą te terminale eservice są w zasadzie wszędzie - w małych sklepach też problem znika. I dobrze.

  • perotor 12.10.2018

    Może i śmieszne, ale taka prawda. Mam zazwyczaj 100 zł w portfelu i nawet jeśli chcę zapłacić bo to 2 zł za chleb, to i tak wyciągam kartę, bo nie mają wydać. Inna sprawa, że w zasadzie terminale eservice pojawiły się już wszędzie.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.