23.11.2020/15:15

Podatek od sprzedaży detalicznej może nie wejść w życie 1 stycznia 2021 r. Polska wciąż czeka na wyrok TSUE

Rząd - a w zasadzie parlament - może zostać po raz kolejny zmuszony do przesunięcia terminu wejścia w życie podatku od sprzedaży detalicznej, tym razem z 1 stycznia 2021 r. na jeszcze późniejszy. Polska uzależnia bowiem wprowadzenie daniny od ewentualnego korzystnego dla siebie wyroku unijnego Trybunału Sprawiedliwości, a ten może nie zapaść przed końcem roku. Jak dotąd nie wyznaczono jeszcze daty ogłoszenia wyroku.

Trybunał Sprawiedliwości rozpocznie bożonarodzeniową przerwę w posiedzeniach 21 grudnia, a potrwa ona do 10 stycznia. Ostatnich posiedzeń w roku można się spodziewać w piątek 18 grudnia. Został już rozpisany i opublikowany kalendarz do 17 grudnia włącznie i brakuje w nim punktu dotyczącego ogłoszenia wyroku w sprawie polskiego podatku od sprzedaży detalicznej.

Trzeba podkreślić, że kalendarz zwykle uzupełniany jest co piątek, więc teoretycznie punkt dotyczący podatku handlowego może się w nim jeszcze pojawić. Jednak coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że wyroku nie poznamy w 2020 r. To oznacza problemy dla polskiego rządu, który liczy na to, że danina przekładana sukcesywnie od jesieni 2016 r. wejdzie w życie w styczniu 2021 r.

Dotychczasowa zwłoka wynika z oczekiwania na wyrok TSUE. Polski rząd nie wybrał kolizyjnego kursu z Komisją Europejską i nie zaryzykował pobierania daniny, zanim wyjaśni się, czy jest ona zgodna z prawem unijnym. Polska spiera się o to z KE od 2016 r. i w międzyczasie sukcesywnie nowelizowała ustawę o podatku od sprzedaży detalicznej, przekładając daninę na coraz to później. Przedostatnim razem przesunięto podatek na lipiec 2020 r., później na styczeń 2021 r., licząc, że w międzyczasie Trybunał Sprawiedliwości zdąży wydać wyrok.

Prawnik, którego opinię poznaliśmy i który uczestniczył we wrześniowej rozprawie w TS w charakterze słuchacza, spodziewa się, że wyrok ogłoszony zostanie na początku 2021 r. Jego zdaniem świadczy o tym stopień skomplikowania sprawy (jednocześnie z polskim podatkiem rozpatrywany jest także węgierski), jak również stosunkowo "późny" termin ogłoszenia opinii rzecznik generalnej - przypomnijmy, że nastąpiło to 15 października br.

Brak wyroku w 2020 r. nie jest jeszcze przesądzony. Jednak, gdyby faktycznie tak się stało, będzie to oznaczać, że Polska - o ile nie podejmie ryzyka - będzie musiała po raz kolejny przełożyć pobór daniny. Konieczna byłaby nowelizacja ustawy, a czasu na to zostało niewiele. Na grudzień zaplanowano dwa posiedzenia Sejmu (9-10 oraz 15-17 grudnia), a przecież jest jeszcze Senat, prezydent i publikacja w Dzienniku Ustaw.

Nie można też wykluczyć, że wyrok TS mimo wszystko poznamy w grudniu, ale nie będzie on korzystny dla Polski. W takiej sytuacji Polska może pójść na zderzenie czołowe z Brukselą i zacząć pobierać daninę w zaplanowanym kształcie od stycznia. Może też spróbować dokonać korekt w ustawie, np. zlikwidować progresywność opodatkowania. Jednak pod koniec roku czasu na to nie będzie zbyt wiele.

Wydaje się, że szanse na korzystny dla Warszawy wyrok są spore, bowiem Polska wygrała z Komisją w pierwszej instancji (Sąd UE), jak również opinia rzecznik generalnej TSUE Juliane Kokott wydana w październiku 2020 r. była pozytywna dla Polski. Trybunał nie jest oczywiście związany opiniami rzeczników, jednak praktyka pokazuje, że często wyroki są z tymi opiniami zbieżne.

Co na to Ministerstwo Finansów, które zakłada ok. 1,5 mld zł wpływów z podatku handlowego do budżetu w przyszłym roku? Czy resort jest gotowy na scenariusze, w których ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej wymagałaby zmian jeszcze w grudniu? Niestety, Ministerstwo nie odpowiedziało na szereg pytań portalu wiadomoscihandlowe.pl w tej sprawie.

- Podatek od sprzedaży detalicznej pozostaje zawieszony do końca 2020 r. Należy wspomnieć, że ideą wprowadzenia wspomnianego podatku jest przeznaczenie pozyskanych środków na cele prospołeczne - przekazało nam jedynie biuro prasowe resortu.

Ciąg dalszy artykułu - na drugiej stronie.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • HK 24.11.2020

    Cele prospołeczne? Czyli, nazwijmy rzecz po imieniu, przekupywanie suwerena.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także