06.07.2016/21:17

Podatek progresywny sprzeczny z prawem unijnym?

Cel, jakim jest wsparcie polskiego handlu, nie zostanie zrealizowany poprzez wprowadzenie podatku od sprzedaży detalicznej. Wręcz przeciwnie, podatek handlowy może wpłynąć negatywnie na kondycję i konkurencyjność polskich firm - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Wojciech Słomka, doradca podatkowy z WTA Warmiński Tax Attorneys.

Radca prawny jest zdania, że planowane wprowadzenie podatku od sprzedaży detalicznej przewidującego dwie progresywne stawki może prowadzić do dyskryminacji przedsiębiorstw z innych państw członkowskich lub podmiotów z nimi powiązanych oraz stanowić niedozwoloną pomoc publiczną dla podmiotów nieobjętych podatkiem.

- Istotne jest, że prawo unijne przewiduje zasadę równego traktowania. Zasada ta zabrania nie tylko jawnej dyskryminacji ze względu na siedzibę spółek, ale również wszelkich ukrytych form dyskryminacji, które poprzez stosowanie innych kryteriów rozróżniających powodują de facto ten sam skutek - zauważa Słomka, odsyłając przy tym do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie dotyczącej podatku handlowego wprowadzonego na Węgrzech.

Polski projekt ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej nie różnicuje wprost sytuacji polskich i zagranicznych podmiotów. A jednak przyjęte w nim kryteria prowadzą w rezultacie do zbliżonego skutku i ukrytej dyskryminacji - twierdzi doradca podatkowy z WTA Warmiński Tax Attorneys. - W praktyce najwyższą stawką podatku zostaną objęte praktycznie wyłącznie podmioty z kapitałem zagranicznym - mówi Słomka. Ekspert podkreśla, że w przypadku sieci handlowych, na jedenaście podmiotów z kapitałem zagranicznym będą przypadać maksymalnie cztery sieci z polskim kapitałem. Co więcej, po uwzględnieniu struktury franczyzowej największych polskich sieci, może się okazać, że podatkiem według wyższej stawki (1,4 proc.) zostanie objęta wyłącznie jedna polska sieć.

- Wprowadzenie podatku progresywnego w oparciu o takim model może skutkować uznaniem przepisów za ukrytą formę dyskryminacji sprzeczną z prawem unijnym oraz stanowić niedozwoloną pomoc publiczną dla podmiotów nieobjętych podatkiem - ostrzega Słomka.

Warto podkreślić, że progresywna skala podatkowa może być zgodnie z prawem unijnym usprawiedliwiana przez redystrybucyjny cel podatku. Jednak zdaniem Słomki, można mieć wątpliwości co do zgodności z prawem UE wprowadzanych regulacji, w przypadku gdy cel redystrybucyjny realizowany jest w głównej mierze kosztem spółek z kapitałem zagranicznym. Redystrybucja może uzasadniać wprowadzenie progresji, lecz nie może stać się narzędziem do wprowadzenia ukrytej dyskryminacji.

- Celem podatku od sprzedaży detalicznej, jak czytamy w uzasadnieniu do jego pierwotnej wersji, jest „ograniczenie potencjalnego transferu zysków osiąganych ze sprzedaży detalicznej na terenie kraj przez duże koncerny”. W uzasadnieniu do pierwotnej wersji projektu, stwierdzono że „Mało kto wierzy, że jest jakaś inna droga zachowania na tym rynku porównywalnych warunków podatkowych dla dużego, średniego i małego biznesu handlowego”. W uzasadnieniu stwierdzono, że „nowy podatek ma również przeciwdziałać ekspansji zagranicznych sieci handlowych, które dysponując środkami i odpowiednim know-how potrafiły szybko podporządkować sobie rynek handlu detalicznego naszego państwa” - przypomina radca prawny z WTA Warmiński Tax Attorneys.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • neron 01.07.2016

    Ehhh, no niestety, ale rząd dalej robi wszystko żeby Niemcy nie płacili, a polskie sklepy upadły... smutne..

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.