01.12.2016/09:46

Polacy na mobilnych smart zakupach. Klienci chcą spersonalizowanych ofert promocyjnych

Klienci, dokonujący zakupów przy użyciu smartfonów, wymagają szybkiej i komfortowej obsługi. W zamian za udostępnianie swoich danych w aplikacjach mobilnych, chcą płacić mniej, niż pozostali konsumenci. Od sieci handlowych oczekują również dodatkowych gratyfikacji za lojalność i spersonalizowanych ofert promocyjnych.

Jak podkreśla Mateusz Puchala z aplikacji mobilnej Qpony, smart zakupy to przede wszystkim mądre podejście do wydawania pieniędzy, które polega na kontrolowaniu swoich finansów. Dla konsumentów, którzy codziennie śledzą rynek, liczą się różnego rodzaju korzyści. Dlatego, mianem „dobrych okazji” mogą nazywać zarówno pojawiające się nowości, jak i produkty z wyprzedaży. Smart shopperzy regularnie czytają gazetki promocyjne, poszukują kuponów rabatowych w Internecie lub w aplikacjach mobilnych, a także tworzą listy zakupowe w telefonach.

– Smart shopperzy zwykle korzystają ze swoich urządzeń na każdym z czterech etapów procesu zakupowego. Pierwszy z nich oznacza uświadomienie swojej potrzeby, drugi – poszukiwanie informacji o danej rzeczy. W kolejnej fazie następuje szybka ocena oferty i wybór najlepszej opcji. Ostatnia część obejmuje zakup towaru lub usługi. Kluczowym momentem jest podejmowanie decyzji. Dlatego, obecne technologie personalizacji i przekazu reklamowego powinny dopasowywać produkt do aktualnych potrzeb użytkownika. Komunikacja z odpowiednią ofertą, musi też zachodzić we właściwym miejscu i czasie – mówi Krzysztof Łuczak z firmy technologicznej Sensorberg.

Zdaniem eksperta, osoby, korzystające ze smartfonów podczas zakupów, oczekują, że zostaną obsłużone szybciej, bardziej komfortowo, a przede wszystkim zapłacą mniej, niż pozostali klienci. Mają większe wymagania, ponieważ w aplikacjach mobilnych podają swoje dane i nawiązują więź ze sprzedawcą. W zamian za to, chcą czegoś więcej, aniżeli standardowej obsługi. Chętnie udostępnią informacje o sobie danej marce, która zaproponuje im określone benefity. Sieci handlowe, chcąc wykorzystać potencjał innowacji technologicznych, muszą więc oferować konsumentom odpowiednią wartość.

– Klient powinien jasno rozumieć korzyść wynikającą z używania aplikacji mobilnej w procesie zakupowym. Warto uświadomić mu, jaką wartość otrzymuje w zamian. Przykładem może być coraz częściej oferowana usługa przechowywania paragonów i gwarancji w formie elektronicznej. Dzięki niej, już nie musi gromadzić papierowych rachunków. Tymczasem, sieci handlowe zachowują dane na temat konsumenta i mają możliwość dalszej komunikacji z nim – podkreśla Krzysztof Łuczak.

Aplikacje mobilne samych sklepów, jak również te, które agregują promocje różnych sieci handlowych, pozwalają smartfonom na coraz lepsze dopasowanie ofert reklamowych do indywidualnych preferencji użytkowników. Dzięki temu, np. konsumentka, która lubi skórzane torebki danego producenta, chętnie zareaguje na spersonalizowaną komunikację marketingową ulubionej firmy w momencie, gdy będzie robiła zakupy w galerii handlowej. Jak wyjaśnia Krzysztof Łuczak, smart shopper również dokonuje spontanicznych decyzji, na podstawie impulsów zakupowych wysyłanych przez sklepy. Może na niego zadziałać, np. taki przekaz  – „Tylko dzisiaj otrzymujesz rabat w wysokości 30% na dowolną rzecz”.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.