22.09.2020/05:00

Polska nie chce 6,5 mld zł odszkodowania za blokadę podatku handlowego przez KE [NASZ NEWS]

Polska nie zamierza powalczyć o odszkodowanie za utracone wpływy do budżetu, wynikające z zablokowania przez Komisję Europejską podatku od sprzedaży detalicznej w 2016 r. - ustalił portal wiadomoscihandlowe.pl. W grę mogłoby wchodzić nawet 6,5 mld zł rekompensaty, ale bój o odzyskanie takiej kwoty trwałby latami i byłby bezprecedensową sprawą.

Droga do ubiegania się o odszkodowanie może otworzyć się już niebawem, jeśli Polska wygra przed Trybunałem Sprawiedliwości spór z KE o to, czy Komisja miała prawo do nakazania Warszawie rezygnacji z poboru podatku handlowego przed czterema laty (zdaniem Brukseli danina stanowiła niedozwoloną pomoc publiczną dla małych, polskich firm, które byłyby zwolnione z podatku). W maju 2019 r. rację Polsce przyznał już Sąd UE, jednak Komisja odwołała się do Trybunału Sprawiedliwości. Ogłoszenie wyroku spodziewane jest w najbliższych miesiącach.

Warto spróbować

Progresywnie skonstruowanego podatku, który miał obowiązywać od września 2016 r. i być płacony przez ok. 100 największych detalistów w Polsce, do dziś nie zapłacił nikt. Według rządowych wyliczeń wprowadzenie daniny miało przynosić do budżetu państwa ok. 1,6 mld zł rocznie. W okresie 2016-2020 byłoby to łącznie ok. 7 mld zł, przy czym dodatni wpływ na cały sektor finansów publicznych za wskazane lata byłby nieco niższy - wyniósłby ok. 6,5 mld zł. To kwota, która mogłaby stanowić punkt wyjścia w ewentualnej walce o uzyskanie przez Polskę odszkodowania.

Z naszych ustaleń wynika, że Polska nie ma w planach wniesienia do Trybunału Sprawiedliwości skargi o stwierdzenie odpowiedzialności KE. Centrum Informacyjne Rządu odmówiło odpowiedzi na pytania portalu wiadomoscihandlowe.pl, odsyłając nas do Ministerstwa Finansów. Tam usłyszeliśmy, że "informacje na temat domagania się przez Polskę odszkodowania od Komisji Europejskiej z tytułu uszczuplenia dochodów budżetowych są nieprawdziwe". Resort finansów nie odpowiedział na pytanie, czy poparłby pomysł tego typu działania.

Niewykluczone, że Polska zmieni w tej sprawie stanowisko, jeśli wygra aktualnie toczącą się sprawę w Trybunale Sprawiedliwości i perspektywa uzyskania gigantycznego odszkodowania stanie się bardziej realna. Wśród prawników, z którymi rozmawiał portal wiadomoscihandlowe.pl, zdania na temat szans Warszawy na odzyskanie "utraconych" miliardów zł są podzielone.

- Nie sposób wyrokować z góry: nie znamy wszystkich szczegółów i z pewnością należałoby bliżej przyjrzeć się sprawie. Na podstawie dostępnych mi na tę chwilę informacji sądzę, że sprawa daje szanse powodzenia - wskazuje Marzanna Sobaniec, adwokat i partner w kancelarii Penteris Tokaj i Partnerzy. - Wydaje się uzasadnione, żeby polska strona dokładniej przeanalizowała możliwość uzyskania odszkodowania ze strony UE, by na tej podstawie podejmować dalsze decyzje - dodaje ekspertka.

Mniej optymistycznie szanse Polski ocenia Michał Bernat, managing counsel w kancelarii Dentons. Wskazuje on, że aby skarga o stwierdzenie odpowiedzialności KE była skuteczna, konieczne byłoby jednoczesne spełnienie trzech przesłanek: szkody i związku przyczynowo-skutkowego, legitymacji procesowej oraz rażącego naruszenia prawa przez Komisję. - Związek przyczynowo-skutkowy jest oczywisty, ale druga i trzecia przesłanka budzą wątpliwości - komentuje Bernat. - Polska mogłaby spróbować powalczyć o odszkodowanie. Sądy unijne miałyby jednak do podjęcia dużą decyzję. To byłby jeden z precedensowych punktów na mapie rozwoju prawa pomocy publicznej, gdyż dotychczas takich spraw praktycznie nie było - podkreśla przedstawiciel Dentons.

Możliwe wyższe kwoty

Jak wyglądałaby procedura odszkodowawcza? Podstawę prawną w zakresie dochodzenia odszkodowania stanowią art. 268 i 340 Traktatu o funkcjonowaniu UE. Skargę o stwierdzenie odpowiedzialności instytucji UE wnosi się do Trybunału Sprawiedliwości. Marzanna Sobaniec wskazuje, że TS ma znaczną swobodę decyzyjną i dokonuje indywidualnej oceny w każdej sprawie.

Prawniczka podkreśla, że skoro rozpatrywana tu odpowiedzialność ma charakter odpowiedzialności pozaumownej Unii, a TSUE nie określa dokładnie jej warunków, reżim tej odpowiedzialności jest wypracowywany przez sądownictwo unijne przy uwzględnieniu zasad ogólnych i wspólnych dla praw państw członkowskich. - Obowiązuje tu także zasada pełnego odszkodowania. Odszkodowanie powinno więc pokrywać rzeczywiście wyrządzoną szkodę, czyli straty, które poniósł poszkodowany oraz utracone korzyści, które poszkodowany mógłby uzyskać, gdyby szkody mu nie wyrządzono - dodaje przedstawicielka Penteris.

Ciąg dalszy artykułu na drugiej stronie.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Marysia 07.10.2020

    Super artykuł.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także