27.06.2018/13:38

Polski e-handel: połowa firm działa w zaledwie trzech województwach

Co do zasady, sklep internetowy może zostać założony w dowolnym miejscu. W praktyce w Polsce niektóre regiony wyraźnie odstają. Na korzyść lub przeciwnie. Jak pokazują dane platformy Shoper, aż 49 proc. sklepów działa w zaledwie trzech województwach.

Zdecydowanym liderem ze względu na liczbę działających sklepów jest Mazowsze, które gromadzi aż 23 proc. wszystkich e-sklepów. Tuż za nim plasuje się Małopolska z 13,3 proc. firm. Na podium znalazł się też Śląsk, w którym znajduje się 13 proc. e-commerce.

Co ciekawe, Śląsk i Małopolska – to regiony, które choć wciąż mocne – straciły w stosunku do ubiegłego roku. O ile w tych samych trzech województwach w 2017 roku działało nieco ponad 50 proc wszystkich sklepów, to w tym roku ich udział wyniósł 49 proc. – Niekoniecznie znaczy to, że ubyło sklepów w tych trzech województwach. Raczej przybyło e-sklepów w innych regionach – wyjaśnia Jacek Zientkiewicz, Brand Manager platformy Shoper.

Czołówkę goni Wielkopolska z 9,2 proc. oraz Dolny Śląsk z 7,5 proc. 8 ostatnich województw kumuluje mniej e-sklepów niż samo mazowieckie. Działa ich tam łącznie 19 proc. Wśród nich najgorszym wynikiem, bo tylko 1,6 proc. sklepów, może pochwalić się województwo opolskie. Tuż przed nim znalazło się warmińsko-mazurskie z wynikiem 1,7 proc. i podlaskie z 1,8 proc. wszystkich sklepów internetowych.

Z jednej strony dla e-commerce najważniejsze jest nie geograficzne ulokowanie sklepu, a dotarcie z informacją o produkcie do swoich klientów, którzy mieszkają w całej Polsce, a nawet na całym świecie. Kluczem do sukcesu jest znalezienie zapotrzebowania na produkt i zapełnienie tej niszy. Sklepy obecne na platformie Shoper mają podobne historie – właściciel zna konkretną branżę i w jej ramach dostrzega pole do działania. Z drugiej strony nie bez powodu w zaledwie trzech województwach koncentruje się 49 proc. wszystkich sklepów. Znaczenie bowiem ma logistyka, dostęp do dystrybutorów, lepsze skomunikowanie z resztą kraju i dostępność specjalistów od e-commerce, co przekłada się na możliwość szybszego dostarczania towaru. A dla konsumentów ma to coraz większe znaczenie.

Inną kwestią jest dostępność sklepów stacjonarnych w danym regionie i odległości od miasta. Może mieć to miejsce w województwie lubuskim, które dwukrotnie powiększyło swój udział w porównaniu do ubiegłego roku lub w świętokrzyskim, gdzie wzrost był również zauważalny. Gdy najbliższy duży sklep znajduje się 50 km od miejsca zamieszkania, e-commerce pomoże mieszkańcom zaspokoić także podstawowe potrzeby.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Pokarm 27.06.2018

    Dawno temu było dużo małych i mniejszych sklepików które upadały jak muchy w smole po sprowadzaniu towarów z zachodniej granicy zachwalanych że są lepsze jak te czołgi co by się rozpadły na wojnie, po eksperymencie z zachodnimi produktami przyszedł czas na hipermarkety w których lansowano zagraniczne produkty gorszej jakości bo nikt nie badał ich jakości a pieniądz odgrywał tu role nadrzędną.(zarabiała zagranica)..cała ta transformacja w branży spożywczej towarzyszyły reklamy w mediach zagranicznych, dodatkowe opłaty wprowadzone przez rząd PO zdławiły polskich producentów i sklepikarzy na korzyść hipermarketów a jakość kupowanych tam produktów się pogarszała, wprowadzono GMO które miało przykryć brzydki smak zachodu, doprowadzono do upadku kluczowe polskie branże spożywcze (cukrownie) a wszystkiemu towarzyszyło wmawianiu ludziom że zachodnie produkty są lepsze, a wraz z ekspansją tych zachodnich produktów pojawiły się alergie i choroby układu pokarmowego

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.