24.06.2021/10:24

Polski gigant odzieżowy z odbiciem sprzedaży stacjonarnej. Wyniki winduje sprzedaż za granicą

Spółka LPP, właściciel znanych marek odzieżowych pochwaliła się dobrymi wynikami sprzedaży w sklepach tradycyjnych i trzycyfrowym wzrostem kanału e-commerce.

Pierwszy kwartał przesuniętego roku obrotowego, trwający od 1 lutego do 30 kwietnia upłynął w LPP pod znakiem utrzymujących się wzrostów sprzedaży. Spółka wypracowała w tym czasie blisko 2,4 mld zł przychodów, osiągając 99 proc. wzrost r/r.

Na ten wynik wpływ miały trzycyfrowe wzrosty sprzedaży online oraz powolne odbicie w sprzedaży stacjonarnej, spowodowane różnymi terminami czasowych lockdownów w poszczególnych krajach. Elastyczność w działaniu, wsparcie operacyjne kanału e-commerce oraz aktywne podążanie za oczekiwaniami klientów sprawiło, że spółka rozpoczęła nowy rok z zyskiem netto na poziomie 21,5 mln zł. 

– Pierwszy kwartał napawa nas optymizmem. Dostrzegamy, że podjęte w ubiegłym roku decyzje, z każdym miesiącem procentują. Dzięki działaniom wspierającym nasz rozwój w duchu omnichannel jesteśmy w stanie coraz elastyczniej reagować na zmiany w branży. Dowodem tego jest podwojenie sprzedaży r/r - pomimo silniejszych restrykcji w handlu tradycyjnym w porównaniu do porównywalnego okresu sprzed roku – komentuje Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes zarządu LPP.

– W przyszłość patrzymy jednak nadal z umiarkowanym optymizmem, ponieważ rynek cały czas szuka stablilizacji. Niemniej, odbicie sprzedaży w salonach oraz utrzymująca się trzycyfrowa dynamika wzrostów e-commerce, pokazują nam, że oba nasze kanały bardzo dobrze sobie radzą. Wierzymy, że cel dwucyfrowego wzrostu przychodów ze sprzedaży online r/r  - do 2,8 mld zł jest na dziś bardzo realny – dodaje. 

Początek roku u polskiego producenta odzieży upłynął pod znakiem intensywnych wzrostów e-commerce. Wyniki sprzedaży online w pierwszym kwartale stanowiły już ok. 42 proc. przychodów Grupy i były o ponad 157 proc. wyższe r/r, co przekłada się na wpływy na poziomie 988,3 mln zł.

Atrakcyjność zakupów online umacnia się także poprzez utrzymującą się trzycyfrową dynamikę liczby wejść na strony internetowe marek oraz trzycyfrowe wzrosty liczby nowych i powracających klientów. Dodatkowo kolejny kwartał z rzędu firma z gdańska notuje wysoką liczbę wizyt poprzez urządzenia mobilne.

Stanowiły one aż 84 proc. wizyt, które wygenerowały 68 proc. zakupów e-commerce. Z myślą o tej grupie klientów spółka uruchomiła pierwszą mobilną aplikację sprzedażową dla sklepu Reserved w polskiej wersji językowej, która w kolejnych miesiącach będzie rozwijana w innych językach i dla pozostałych marek.   

W pierwszym kwartale Polska stanowiła ok. 41 proc. przychodów online. Najwyższe wzrosty r/r były widoczne w rejonie CIS oraz na rynku europejskim.  – Cieszy nas, że nasza oferta online umacnia się na poszczególnych rynkach.

To kolejny kwartał z rzędu, w którym mimo trudnej sytuacji we wszystkich krajach - sprzedaż zagraniczna stanowiła już ponad 61 proc. przychodów Grupy. W minionym kwartale rejon CIS notował większe przychody niż Europa, co wynikać może z odmiennego sposobu podejścia do lockdownów i zamykania salonów stacjonarnych.

Natomiast w samej Europie notowaliśmy wzrosty sprzedaży we wszystkich krajach, w szczególności w Rumunii, na co korzystny wpływ ma rozwój naszej sieci logistycznej, ale także na Słowacji, Łotwie i Niemczech. Równie dobrą informacją dla nas jest fakt, że nasz paneuropejski e-sklep notował dziesięciokrotne wzrosty sprzedaży r/r. Świadczy to nie tylko o skuteczności naszej strategii, ale także o odpowiednim dopasowaniu oferty naszych marek do gustu klienta międzynarodowego – wyjaśnia Przemysław Lutkiewicz. 

Dzięki dostosowaniu kolekcji do nowych potrzeb rynkowych, zmniejszeniu wolumenu kolekcji jesienno-zimowej oraz braku konieczności dokonania jej znaczących wyprzedaży, a tym samym wejście w pierwszy kwartał z nową ofertą w cenach regularnych - spółka wypracowała wzrost marży o 7p.p., czyli do poziomu 55,5 proc. r/r.  

Wśród celów inwestycyjnych, na koniec bieżącego roku, spółka podtrzymuje plan otwarcia salonów w Macedonii Północnej. Tym samym oferta stacjonarna marki będzie dostępna na 26 rynkach. W tym roku firma będzie kontynuowała wzrost powierzchni z naciskiem na region CIS i rozwój mniejszych marek: Cropp, House oraz Sinsay. Biorąc pod uwagę rosnącą popularność brandów polskiej firmy w Europie – przyspieszy także rozwój w tym regionie.

– Skuteczność naszej strategii omnichannel utrzymuje nas w przekonaniu o konieczności realizacji naszych planów rozbudowy powierzchni stacjonarnej. Widzimy dalszy potencjał do rozwoju w segmencie value for money, dlatego coraz więcej otwarć przewidujemy w mniejszych miastach – podsumowuje Przemysław Lutkiewicz.

W sumie na rozwój sieci stacjonarnej spółka przeznaczy w tym roku ok. 950 mln zł. Kolejne 150 mln zainwestuje w umacnianie sieci logistycznej i budowę Centrum Dystrybucyjnego w Brześciu Kujawskim, 60 mln zł w obszar IT oraz 50 mln zł w dalszą rozbudowę biur, w tym kompleksu Fashion Lab w Gdańsku.  W sumie w 2021/22 na inwestycje przeznaczy 1,2 mld zł. 

Ponadto gdańska spółka kontynuuje swój rozwój w duchu zrównoważonym. Firma przystąpiła w maju do inicjatywy Canopy, aby wspierać ideę zrównoważonego korzystania z zasobów leśnych zarówno w zakresie prowadzonej polityki opakowaniowej, jak i użytkowania w kolekcjach Eco Aware materiałów bardziej przyjaznych środowisku pochodzenia celulozowego. To partnerstwo, które ma na celu lepszą kontrolę łańcucha dostaw w tym obszarze.

Wpisuje się też w plany spółki w zakresie odchodzenia od tworzyw sztucznych jednorazowego użytku oraz poszukiwania dla nich zamienników. Firma podjęła także działania w zakresie nowej polityki opakowaniowej, wdrażając proces standaryzacji kartonów. 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także