14.06.2016/09:51

Polskie mięso na czeskim celowniku

Drobiazgowe kontrole i nagłaśnianie nieprawidłowości to narzędzia, które władze Czech stosują w walce z polskimi producentami i dostawcami mięsa na tamtejszy rynek. Mimo to eksport żywności do naszych południowych sąsiadów rośnie.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, Czesi prowadzą działania mające na celu dyskredytowanie produktów mięsnych dostarczanych z Polski. Baczną, żeby nie powiedzieć – przesadną – uwagę zwracają m.in. na prawidłowość oznaczenia towaru, a każdą wpadkę wykorzystują do podniesienia problemu niskiej jakość artykułów z naszego kraju. W efekcie część detalistów zza południowej granicy stara się ukryć polskie pochodzenie sprzedawanych produktów mięsnych, aby uniknąć ostracyzmu klientów.

Mimo to, jak wynika z danych Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Pradze bazujących na wstępnych danych Czeskiego Urzędu Statystycznego, wartość czeskiego importu żywności z Polski w pierwszym kwartale 2016 r., w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego, wzrosła o 29,1 proc. i wyniosła 330,6 mln euro. W imporcie mięsa drobiowego odnotowano wzrost o 25,8 proc., wołowego o 15,4 proc., a wieprzowego o 3,0 proc.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.