08.02.2016/11:43

Polskie sieci mają ważne propozycje dla resortu finansów ws. podatku od handlu!

Ministerstwo Finansów przedstawiło kolejny, trzeci już projekt Ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, polskie firmy handlowe są bardzo krytyczne w stosunku do zaproponowanych rozwiązań i chcą zmian, które ich zdaniem poprawią projekt, a jednocześnie pozwolą krajowym firmom handlowym na efektywne konkurowanie z największymi zagranicznymi sieciami.

- Projekt przedstawiony przez resort finansów ma dwie główne wady. Po pierwsze, wszystkie podmioty polskie, tak małe jak i duże są zbyt mocno obciążone. Skala podatkowa winna być bardziej przemyślana. Uważam, że stawka 0,7 proc., w którą wpada większość firm średnich i wszystkie większe polskie przedsiębiorstwa handlowe, nie powinna być wyższa niż 0,5 proc. Poza tym powinien pojawić się dodatkowy próg podatkowy wysokości 0,25 proc. przeznaczony dla polskich podmiotów średniej wielkości np. do 360 mln zł – mówi  w rozmowie z serwisem wiadomoscihandlowe.pl Mirosław Podeszwik, dyrektor generalny Polomarket i prezes Forum Polskiego Handlu.





- Te dwie rzeczy w obecnej skali należy koniecznie zmienić. Uważamy jako Forum Polskiego Handlu, że należy zupełnie zrezygnować z dodatkowego podatku w soboty, niedziele i święta.  Sprzedaż w soboty i niedziele powinna być obciążana taką samą stawką jak w pozostałe dni tygodnia – mówi prezes FPH.

Takich zamian Forum Polskiego Handlu oczekuje od rządzących. - Naszym zdaniem polskie przedsiębiorstwa handlowe mogą mieć poważne problemy, jeśli skala podatkowa nie zostanie zmodyfikowana - dodaje.

Kolejną kwestią, która budzi duże emocje wśród polskich handlowców, jest sprawa opodatkowania sieci franczyzowych. Zdaniem Mirosława Podeszwika franczyza powinna być opodatkowana, ale z pewnymi wyjątkami.

- Warto rozdzielić franczyzę miękką i twardą, a także na stowarzyszenia, grupy zakupowe  i spółdzielnie. Opodatkowane powinny zostać jedynie tzw. franczyzy twarde - twierdzi  prezes Forum Polskiego Handlu. Pozostałe, czyli spółdzielnie handlowe, stowarzyszenia i grupy zakupowe jeśli nie prowadzą przepływu towarowego, powinny być z podatku zwolnione.

- Opodatkowanie powinno nastąpić po tzw. przepływach towarowych, czyli od towaru, który sprzedaje franczyzodawca franczyzobiorcy. Trudno obciążać franczyzodawcę podatkiem za sprzedaż generowaną przez franczyzobiorcę ze sprzedaży produktów zakupionych z innych źródeł na rynku. Podatek powinni płacić franczyzodawcy, a nie franczyzobiorcy. Pojedynczy właściciele sklepów  franczyzowych winny płacić najniższą stawkę podatku, czyli "0" lub postulowaną przez nas 0,25 proc. proc. Różnicę powinien zapłacić franczyzodawca.

Jeżeli rząd zrobi to w ten sposób, to uszczelni system i moim zdaniem, wtedy nie ucierpi żaden polski sklep – tłumaczy Mirosław Podeszwik.

Jego zdaniem podatek musi być naliczany kaskadowo. Co to oznacza? - Podam przykład. Jeśli największy gracz na rynku handlowym ma do zapłacenia największy podatek, to odlicza kwotę wolną od podatku, do pierwszego progu płaci odpowiednią kwotę (na poziomie 0,25 proc.), po jego przekroczeniu wchodzi w wyższy próg podatkowy (0,5 proc.), a następnie wchodzi w najwyższy próg (1,3 proc.). Chodzi o to, aby dopiero po przekroczeniu drugiego progu płacił najwyższy podatek. Takie rozwiązanie powoduje, że wszystkie podmioty są równo traktowane, bo nie ma tak, że ktoś jest zwolniony z podatku lub płaci za mało lub zbyt dużo, bo każdy może sobie odliczyć odpowiednie kwoty – wyjaśnia prezes FPH

Według niego podatek obrotowy od sprzedaży detalicznej powinien być odliczany od podstawy opodatkowania. To oczywista sprawiedliwość wobec tych , którzy cały czas uczciwie płacą w Polsce podatki.

Jednocześnie – zdaniem Mirosława Podeszwika - rząd nie powinien regulować cen. -  W ten sposób rząd chce zablokować ich podnoszenie przez sieci handlowe. Ale to coś zupełnie normalnego, że sieci handlowe podnoszą i obniżają ceny codziennie w zależności od sytuacji na rynku. Jeśli rząd chce zaangażować w to UOKiK, to jest to zły pomysł, który nikomu nie wyjdzie na dobre. Moim zdaniem rynek szybko się sam wyreguluje, a przy deflacji, którą mamy dzisiaj, klienci nie powinni zbytnio odczuć zmian – wyjaśnia prezes FPH.

Tak w ogóle , to najlepszym dla handlu byłoby zrezygnowanie z podatków CIT i PIT , a wprowadzenie jednego spójnego systemu podatku obrotowego. Zmniejszyłoby to operacje księgowe i zapobiegłoby wszelakim optymalizacjom oraz transferom zysków za granicę  - podsumowuje prezes Forum Polskiego Handlu.

Już w najbliższą środę 10 lutego dojdzie do ostatnich konsultacji środowisk handlowych z przedstawicielami rządu. To ostatni moment na uwzględnienie postulatów polskiego handlu i wprowadzenie zmian w projekcie Ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.