23.03.2016/19:21

Prezes Jeronimo Martins: Polska pozostanie w centrum naszego zainteresowania!

Rozmowa z Pedro Soaresem dos Santosem, prezesem i CEO grupy Jeronimo Martins, operatora sieci Biedronka.

Nie kryje Pan zadowolenia z ubiegłorocznych wyników Biedronki. Mogły być one jeszcze lepsze?

Obroty wzrosły aż o 9,2 proc., przekraczając 9,2 mld euro. Nie możemy narzekać. Zwiększyła się również sprzedaż w ujęciu like-for-like – o 3,2 proc. To naprawdę dobre wyniki.

Deflacja i wojna cenowa na polskim rynku raczej wam nie pomagały...

Wojny cenowe stanowią nieodłączny element handlu, więc trzeba się do nich przyzwyczaić. Mają też swoje dobre strony. W ub.r. korzystnym zjawiskiem był wzrost polskiego rynku detalicznego. Wszyscy w branży pracują dziś na niskich marżach, a nasza firma zainwestowała znacznie więcej niż wypracowała zysku.

Wydaje się, że oczekiwania polskich klientów wobec dyskontów ewoluują. Czy w związku z tym zmienicie coś w modelu sklepu, który rozwijacie?

To będzie zależeć od oczekiwań konsumentów, a te stale analizujemy. Mamy bardzo mocną pozycję. Jak dowodzą badania, aż 51 proc. mieszkańców Polski wskazuje Biedronkę jako sklep, w którym robią zasadnicze zakupy. Z kolei blisko 80 proc. konsumentów przyznaje, że często kupuje w placówkach naszej sieci.

Jaki udział w waszej ofercie mają marki własne?

Około 40 proc. i do końca 2016 roku ten wskaźnik nie powinien się zmienić.

Jeronimo Martins coraz więcej inwestuje w Kolumbii. Czy w związku z tym polski oddział będzie tracił na znaczeniu?

Nie. Polska pozostanie w centrum zainteresowania i nadal będzie podstawowym źródłem naszej rentowności na najbliższe lata. Wierzymy w polski rynek, który w ub.r. był odpowiedzialny za dwie trzecie obrotów całej grupy. Połowę pieniędzy, które przeznaczymy w tym roku na inwestycje wydamy nad Wisłą. Ćwierć miliarda euro pochłonie budowa i modernizacja sklepów sieci Biedronka i Hebe, a także rozwój obiektów logistycznych.

Ile nowych centrów dystrybucyjnych wybudujecie w tym roku?

Jedno. W północno-zachodniej Polsce, pomiędzy Poznaniem a Szczecinem.

W minionym roku otworzyliście 102 Biedronki. Utrzymacie to tempo?

Zamierzamy uruchomić 100 nowych sklepów. Miniony rok zamknęliśmy liczbą 2667 placówek w 1025 miastach i miasteczkach.

A co zmieni się w samych sklepach?

Szykujemy coś, co z pewnością pozytywnie zaskoczy klientów. Nie zdradzę na tym etapie szczegółów, bo wtedy przestanie to być niespodzianką.

Rozmawiał Marcin Zatyka

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.