Polski przemysł meblarski mierzy się z przedłużającym się spadkiem koniunktury. W tym roku cięcia zatrudnienia dotknęły m.in. Ikea, która w swoich polskich zakładach planuje zwolnić około 400 osób. Black Red White zapowiedział redukcję zatrudnienia nawet o 800 pracowników i wygaszenie produkcji w Zamościu. Według danych przywoływanych przez Gazeta.pl w ciągu pięciu lat z branży zniknęło około 29 tys. miejsc pracy.
W tym artykule przeczytasz:
- Ikea zwalnia w polskich fabrykach
- Black Red White wygasza produkcję w Zamościu
- Branża meblarska od ponad czterech lat pod presją
- Niemcy słabną, konkurencja z Chin rośnie
- Presja kosztowa i słabszy popyt zmieniają branżę
Ikea zwalnia w polskich fabrykach
Ikea, która przez lata była kojarzona ze stabilnym zatrudnieniem i rozbudowanymi świadczeniami dla pracowników, również ogranicza zatrudnienie. W marcu Ingka Group, największy franczyzobiorca marki Ikea, zapowiedziała likwidację do 800 stanowisk, przede wszystkim w administracji i centrali. W maju podobny krok ogłosiła Inter Ikea, właściciel marki, informując o redukcji około 850 etatów do końca 2026 roku.
Największa część zwolnień w przypadku Inter Ikea ma przypaść na Szwecję, ale redukcje obejmują również polskie zakłady produkcyjne. W fabryce w Goleniowie pracę ma stracić około 160 z 570–580 zatrudnionych osób, czyli blisko jedna trzecia załogi. Kolejne 240 osób może zostać zwolnionych w zakładzie w Wielbarku na Warmii i Mazurach. Łącznie daje to około 400 miejsc pracy. Jak podaje Gazeta.pl, pierwsze wypowiedzenia w Goleniowie zostały już wręczone.
