Na pierwszy rzut oka ta Biedronka przypomina szereg domów jednorodzinnych. W rzeczywistości na elewacji świeci logo sieci, przed wejściem stoją wózki zakupowe, a obok działa recyklomat. Budowa przy ul. Sportowej w Darłowie wywołała spór, który z lokalnej inwestycji urósł do jednego z najgłośniejszych przykładów kontrowersji wokół planowania przestrzennego w Polsce.
W tym artykule przeczytasz:
- Jak z domu jednorodzinnego powstał dyskont?
- Jak tłumaczy się projektant?
- Miejscowy plan przewidywał coś innego
Budynek, w którym ulokowała się Biedronka powstał na podstawie pozwolenia na dom jednorodzinny z częścią usługową, ale w praktyce wygląda jak pełnowymiarowy dyskont - informuje portal Architektura Murator.
Jak z domu jednorodzinnego powstał dyskont?
Sprawa opisana przez portal Architektura Murator przypomina urbanistyczną łamigłówkę. Zgodnie z pozwoleniem na budowę inwestycja miała być domem jednorodzinnym z częścią handlową. Łączna powierzchnia budynku przekracza 2,2 tys. mkw. – z czego ponad 1,1 tys. mkw. przypada na część mieszkalną, a około 1,1 tys. mkw. na funkcję usługową.
Efekt końcowy wzbudził jednak zdziwienie mieszkańców. Obiekt wyposażono w szyldy Biedronki, wiatę na wózki sklepowe oraz recyklomat, a jedyne okno znajduje się z tyłu budynku. W geoportalu miejskim obiekt został już oznaczony jako budynek handlowy.
Jak tłumaczy się projektant?
Jak podaje Architektura Murator, autorem projektu jest architekt Piotr Adamowski, współpracujący ze spółką Miloo Park. Projektant podkreśla, że opracował dokumentację dla budynku mieszkalnego jednorodzinnego z usługą handlową i nie przygotowywał projektu samodzielnego obiektu handlowego.
