12.12.2016/09:59

Rośnie zadłużenie aptek

Na niespełna 15 tys. aptek działających w Polsce, 1252 ma niezapłacone w terminie zobowiązania na łączną kwotę przekraczającą 52 mln zł – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Od początku roku liczba dłużników z tej branży zwiększyła się o prawie 12 proc., ale jeszcze gwałtownie wzrosło ich łączne zadłużenie – o ponad 30 proc.

Według Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, pod koniec listopada 2016 roku 1252 apteki miały 508 wierzycieli i 6125 zobowiązań. Dla porównania, na początku stycznia aptek-dłużników było 1120, a ich łączne zadłużenie nie przekraczało 40 mln zł.

– W ciągu niespełna 11 miesięcy w bazie danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej liczba zadłużonych aptek wzrosła o prawie 12 proc., ale ich całkowite zadłużenie skoczyło w górę o ponad 30 proc. Średni dług wzrósł w tym czasie z 35,5 do 42 tys. zł. Taka sytuacja może sugerować, że w branży dzieje się coś niedobrego, zwłaszcza że spora część nich to małe apteki, dla których taka kwota jest znaczącym obciążeniem – mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Większość, bo w sumie ponad 60 proc. aptecznych długów, to zobowiązania wobec banków oraz funduszy sekurytyzacyjnych. Zadłużenie wobec nich jest bardzo podobne i sięga po ok. 16 mln zł. Kolejną pod względem wartości kategorię wierzycieli stanowi handel hurtowy i detaliczny, któremu apteki zalegają na ponad 7 mln zł. 85 proc. tej kwoty to długi wobec hurtowników.

– Apteki finansują bieżącą działalność nie tylko środkami własnymi, czy kredytem bankowym, ale często również kosztem dostawców. Wolniejsze rozliczanie się aptek z hurtownikami to dość powszechna praktyka w tej branży. Kiedy jednak rośnie liczba dystrybutorów farmaceutycznych, którzy dopisują apteki do Krajowego Rejestru Długów, to znak, że w wielu przypadkach przekroczony został poziom ich tolerancji – stwierdza Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso.

Według danych QuintilesIMS, na koniec września 2016 r. na rynku funkcjonowały 14 622 apteki, o 180 więcej w porównaniu do września 2015 r. W Polsce działa 388 sieci, do których należy 5,7 tys. aptek (39 proc.). Reszta to apteki niezależne. Wśród nowo otwieranych punktów przeważają apteki sieciowe, a w gronie zamykanych dominują natomiast apteki indywidualne.

– Olbrzymia konkurencja, która panuje na tym rynku, to poważny problem dla wielu aptekarzy. Najwięksi gracze, którzy są w stanie wynegocjować zdecydowanie lepsze warunki umów z dostawcami rozwijają się. Z kolei pojedyncze, niezależne, apteki często nie są w stanie z nimi konkurować ani ceną, ani ofertą. To właśnie one najczęściej mają opóźnienia w płatnościach i to one znikają z rynku – komentuje Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.

Aż w czterech województwach liczba aptek notowanych w Krajowym Rejestrze Długów przekracza 100. Są to woj. łódzkie (100), małopolskie (120), śląskie (206) oraz mazowieckie (231). Stanowią one ponad 50 proc. ogólnej liczby zadłużonych placówek. Odpowiadają również za ponad połowę łącznego zadłużenia. Najmniej niepłacących w terminie aptek znajduje się natomiast w woj. lubuskim (19), warmińsko-mazurskim (23) oraz podlaskim (25).

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.