13.02.2014/23:45

Sieć Zagłoba rozwija franczyzę

Działająca od czterech lat sieć Zagłoba, m.in. dzięki dofinansowaniu z UE, uruchomiła pod koniec ub.r. pierwszy sklep franczyzowy. W tym roku liczba placówek ma być podwojona. Aby zostać franczyzobiorcą, trzeba zainwestować około 100 000 zł.

ZAGLOBA2Pierwszy franczyzowy sklep monopolowy Zagłoba ruszył w Suchedniowie w woj. świętokrzyskim. Zapowiadane są kolejne dwa otwarcia – tym razem sklepów własnych – w Kielcach i Rozprzy (woj. łódzkie). Obecnie zakupy w Zagłobie mogą robić mieszkańcy Warszawy (w czterech lokalizacjach), Radomia i Piotrkowa Trybunalskiego (po dwa sklepy), a także Krakowa, Bełchatowa, Opoczna, Rawy Mazowieckiej, Tomaszowa Mazowieckiego i Zelowa (woj. łódzkie). – Chcemy być w całym kraju. Nie zależy nam wyłącznie na dużych miastach, kluczowa jest rentowność, którą osiągamy dzięki odpowiedniej grupie docelowej klientów – tłumaczy Przemysław Kaczmarek, kierownik sieci. Większość placówek z logo Zagłoba jest na plusie już od pierwszego miesiąca działania. Dzięki postawieniu na specjalizację.

Prezent nawet za tysiąc złotych

– Jeśli ktoś myśli, że otworzy monopolową placówkę detaliczną za 35 000­‑40 000 zł, to muszę go zmartwić. To nie będzie sklep z alkoholem z prawdziwego zdarzenia, tylko kiosk z wódką, nie różniący się od oferty każdego sklepu spożywczego. My zaś chcemy uruchamiać specjalistyczne sklepy, które od początku będą się cieszyć dobrą opinią klientów i będą ich przyciągać dużą, niestandardową ofertą – tłumaczy Kaczmarek. Koniak w butelce w kształcie wieży Eiffla, wódka zamknięta w szklanej trąbce, karabinie czy krasnalu – to w Zagłobie standard. A na półkach stoją jeszcze ręcznie robione, drewniane modele pojazdów (samochodów, ciężarówek i rowerów) wiozących butelki z trunkami, zestawy prezentowe ze szklankami, rzadkie alkohole w ozdobnych tubach. Ceny takich prezentów zaczynają się od 40 zł, a kończą w okolicach 1000 zł. – Najlepiej spośród nich rotują wyroby po 80­‑120 zł. Najdroższe alkohole prezentowe sprzedają się sporadycznie, maksymalnie kilka w roku, ale są to wysokomarżowe produkty, więc wychodzimy na swoje – mówi Przemysław Kaczmarek.

Monopolowe na fali

Powierzchnia sprzedaży standardowego sklepu Zagłoba waha się między 50 a 70 mkw. i mieści od 1200 do 1500 SKU. Trzy czwarte oferty to wyroby alkoholowe, uzupełnione o słodycze impulsowe, lody, napoje i takie wyroby tytoniowe, jak papierosy, gilzy, tytonie oraz cygara.
Pierwsze zatowarowanie oznacza wydatek od 60 000 do 80 000 zł. Do tego dochodzi jeszcze koszt wyposażenia placówki, szacowany na około 25 000 zł. – Inwestycja jest znacząca, ale ryzyko niewielkie – towar i sklep zawsze jesteśmy w stanie odkupić od osoby, która będzie chciała wycofać się z interesu – zaznacza kierownik sieci Zagłoba. Statystyki potwierdzają, że ryzyko straty na tej inwestycji jest znikome. Systematycznemu ubywaniu z rynku tysięcy małych sklepów spożywczych towarzyszy bowiem wysyp placówek monopolowych – od 2009 roku ich liczba wzrosła o blisko jedną trzecią. Zainteresowanie klientów tym formatem detalicznym widać również w Zagłobie – przeciętny sklep ma 6500 klientów miesięcznie, a średni paragon to około 35 zł.

Bez parkingu nie ma handlu

– W dużych miastach staramy się o lokalizacje w ruchliwych miejscach oraz na osiedlach, w mniejszych interesuje nas najbardziej centrum albo rynek. No i zawsze musi być miejsce na parking. Z doświadczenia wiemy, że bez parkingu handlu nie będzie – przekonuje Kaczmarek. Choć centrala sieci znajduje się w Tomaszowie Mazowieckim, operator zapewnia, poprzez sieć współpracujących i zaprzyjaźnionych firm, odpowiednią opiekę sklepom nawet na drugim końcu Polski. – Potwierdzają to wyniki naszej najdalej wysuniętej na południe placówki, w Krakowie, która działa w mieście z najwyższą liczbą sklepów monopolowych w Polsce, a mimo to zalicza się do najlepszych w sieci – chwali się nasz rozmówca. Organizatorem Zagłoby jest spółka powiązana biznesowo z firmą Las Vegas Power Energy Drink, produkującą napoje energetyczne reklamowane przez boksera Tomasza Adamka oraz izotoniki. Dlatego produkty tej marki dostępne są w sklepach Zagłoba na specjalnych ekspozytorach.

Budują magazyn centralny

Oprócz początkowych kosztów uruchomienia sklepu, franczyzobiorca musi się jeszcze liczyć z comiesięczną opłatą licencyjną na poziomie 1000 zł. – To za wynajęcie marki i szyldu, którego produkcja oraz instalacja kosztuje około 12 000. Zresztą my te pieniądze zwracamy pośrednio w rabatach i upustach, które wynegocjowaliśmy z dostawcami i producentami – przekonuje Przemysław Kaczmarek. I przedstawia wyliczenia, z których wynika, że pełne zatowarowanie Zagłoby jest o 10 do 15 proc. tańsze niż niezależnego sklepu tej samej wielkości, którego właściciel nie może liczyć na rabaty. – Mamy umowy ze wszystkimi największymi dostawcami w Polsce, którzy dostarczają towar bezpośrednio do sklepów, ale nie narzucamy ich nikomu. Wskazujemy tylko podstawy, jakie każdy punkt musi mieć w ofercie, w sumie połowę z tych 1500 SKU – mówi kierownik sieci. Najważniejsza jest w Zagłobie czysta wódka, dla której reszta asortymentu, patrząc na wartościową sprzedaż, stanowi jedynie dodatek.
Franczyza ma pomóc zwiększyć siłę zakupową, co z kolei pozwoli na zaoferowanie franczyzobiorcom jeszcze lepszych warunków zakupowych. W tym roku sieć chce otworzyć od 5 do 10 własnych sklepów oraz drugie tyle franczyzowych. Pomoże w tym unijna dotacja na rozwój systemu informatycznego, odpowiedzialnego za współpracę z partnerami handlowymi. – Na rynku nie ma programu spełniającego wszystkie nasze wymagania, więc dostosowujemy system, który już wdrożyliśmy jakiś czas temu. W budowie jest też magazyn centralny – zdradza nasz rozmówca.



Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe, Nr 2 (132) Luty 2013

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • stefan 31.01.2017

    SRUTUTUTU. W Kutnie się otwiera ZAGŁOBA. Daje pół roku. I wyjazd.

  • Marcin 23.11.2014

    Tak, rozwijaja się, bo własciciel to las vegas energy drink, a oni jak napisali na forum pracownicy gowork.pl/opinie_czytaj,533383 mają swoje metody, nie zawsze przyjemne, ale skuteczne.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.