22.09.2020/11:42

Sklepy internetowe mają problemy ze zwrotami towaru

Niemal w połowie badanych e-sklepów zwracane jest od 0 do 3 proc. zamówień. Mniej zwrotów mają duże sklepy, mniejsze - więcej. Takie wnioski wypływają z lektury najnowszego raportu Merce.com.

Firma zapytała 1300 właścicieli sklepów internetowych o doświadczenia ze zwrotami produktów. W badaniu wzięli udział zarówno sprzedawcy z małych i średnich sklepów (do 6 tys. produktów) jak i tych dużych (powyżej 6 tys. produktów). Przyjęcie takiego podziału pokazało, że podejście firm działających na większą skalę znacznie różni się od praktyk drobnych sprzedawców.

Według raportu, średni poziom zwrotów w e-commerce wynosi między 0 a 3 proc. ogółu zamówień. Częściej ten poziom utrzymują duże sklepy (74 proc.). Wśród właścicieli małych sklepów ta odpowiedź pada dwukrotnie rzadziej, częściej natomiast zbliża się do 5 proc. Co trzeci mały sklep przyznaje, że w ogóle nie mierzy skali zwrotów. Profesjonalne podmioty w e-handlu częściej analizują zjawisko zwrotów i starają się je ograniczać lub obniżać koszty ich obsługi.

A ile wynosi ten koszt? W dużych sklepach średni koszt obsługi pojedynczego zwrotu (bez kosztów dostawy) niemal nigdzie nie przekracza 3 zł, podczas gdy w małych sklepach najczęściej plasuje się on w przedziale 3-5 zł. Co piąty mały sklep wydaje na obsługę zwrotów więcej niż 5 zł, co siódmy nie liczy tego kosztu.

- Widać, że mniejsze podmioty za zwroty płacą więcej lub nawet nie zdają sobie sprawy z wydatków, jakie ponosz - komentuje Paweł Szewczyk, wiceprezes Merce.com.

Duże sklepy przeważnie mają automatyczny system zarządzania zwrotami, podczas gdy prawie trzy czwarte małych sklepów nie posiada zautomatyzowanych zwrotów przez formularz na stronie. Większość drobnych sprzedawców rozwiązuje też sytuacje związane ze zwrotami samodzielnie, podczas gdy w dużych biznesach aż połowa zleca się ich obsługę na zewnątrz.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Ftttrt 23.09.2020

    W Niemczech podobno 20% idzie na zwroty, może wynikać to tego przesyłka i zwrot-odesłanie nic nie kosztuje (są już w kosztach zakupu) i to gwarantuje niemieckie prawo. Pracowałem w magazynach skl internetowych w DE i to rzeczywiście jest coraz bardziej widoczne. To są już gigantyczne ilości produktów a sklepy internetowe muszą mieć specjalne oddziały w magazynach które zajmują się zwrotami, sprawdzaniem produktów a wręcz odnawianiem ( np odzież) Kupujesz niby coś nowego a w rzeczywistości dany produkt był już 'testowany' przez ileś klientów i ileś razy odwiedził magazyn pakujący. Problem jest coraz większy i coraz bardziej dotkliwy dla sklepów internetowych za granicą. W Polsce ze względu na koszty przesyłki i potem potencjalnego zwrotu- wciąż jest to raczej nisza w odróżnieniu od innych krajów.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także