14.05.2021/11:55

Skrzydełko czy szczękoczułki? Nadchodzi "nowa żywność"! [FELIETON]

Rada UE podjęła decyzję o wpisaniu larwy chrząszcza mącznika młynarka (Tenebrio molitor) do katalogu produktów tzw. „nowej żywności”. Suszone żółte robaki mogą być wkrótce dostępne w sklepach w całości, bądź w postaci sproszkowanej, jako składnik makaronu, ciastek czy eko-kotletów.

Decyzja Rady to konsekwencja oceny przeprowadzonej przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Uznał on w styczniu br., że larwy są bogatym źródłem białka, tłuszczu i błonnika, czyli mogą służyć za „zrównoważone źródło pożywienia o niskiej emisji dwutlenku węgla”.

Mącznik młynarek to chrząszcz z rodziny czarnuchowatych. Jego larwy osiągają rozmiar do 30 mm. Specjał z jadłospisów przyszłości sam występuje zazwyczaj w… produktach żywnościowych – np. w niehigienicznie utrzymywanych magazynach, młynach czy piekarniach.

Termin „nowa żywność” (novel food) w unijnym żargonie oznacza produkty, które nie były stosowane na szeroką skalę w UE w celu konsumpcji przez ludzi przed 15 maja 1997 roku. Katalog nowej żywności prowadzi KE. Larwa mącznika młynarka jest pierwszym owadem w tym zestawieniu. O lat tym „delikatesem” zajadają się Chińczycy. Joshua Evans w książce „O jedzeniu owadów: eseje, historie, przepisy” opisał smak młynarka jako „orzechowy, wpadający w nuty umami i charakteryzujący się kruchą teksturą. Z kolei w aromacie ów „frykas” ma przypominać zboże i drewno.

W Polsce działają e-sklepy (zoologiczne), w których można kupić mącznika jako karmę dla zwierząt. Za 500 ml żywych owadów trzeba zapłacić 18 zł, zaś 2 kg suszonych larw wyceniono na 104 zł plus koszty wysyłki.

Nazwa Tenebrio molitor pojawiała się u nas do tej pory przede wszystkim w kontekście tępienia tego owada siejącego spustoszenie w domowych zapasach. Jeden z poradnikowych portali wylicza aż pięć sposobów jak to zrobić. To zwalczanie niską temperaturą (-25°C), preparatem kontaktowym oraz z wykorzystaniem pułapki, środka do fumigacji (zamgławiania) lub lepu na owady biegające i latające. Teraz doszedł jeszcze jeden sposób: sympatycznego stawonoga będzie można po prostu zjeść, o ile się jeszcze nie przepoczwarzył. Smacznego!

 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także