12.09.2016/10:43

W Polsce działa prawie 15 tys. aptek i punktów aptecznych

Choć w Polsce działa niemal 15 tys. aptek i punktów aptecznych, to jedynie 16 sieci składa się więcej, niż z 50 aptek, a jedynie cztery sieci posiadają ponad 100 aptek – mówiono podczas debaty „Polskie apteki na zakręcie: od 1 do 51 procent”, jaka odbyła się w trakcie Forum Ekonomicznego w Krynicy.

W debacie wzięli udział przedstawiciele Fundacji Republikańskiej, Ministerstwa Zdrowia, Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, Naczelnej Rady Aptekarskiej oraz Federacji Pacjentów Polskich oraz prof. Bogusław Banaszak, konstytucjonalista, członek rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów. Dyskusji towarzyszyła prezentacja raportu Fundacji Republikańskiej pt. „Rynek dystrybucji farmaceutycznej w Polsce”.

- W naszym kraju działa ponad 14,7 tys. aptek i punktów aptecznych. Zdecydowana większość (62 procent) to apteki  indywidualne i mikrosieci (2-4 apteki). Pozostałe 38 procent zrzeszają sieci (5 i więcej aptek).  – mówił Rafał Momot, autor raportu. - Sieci apteczne to branża, którą tworzy 390 podmiotów, głównie małych i średnich. Tylko 16 sieci składa się z więcej niż 50 aptek w całym kraju, w tym cztery mają ponad 100 placówek – dodał ekspert Fundacji Republikańskiej.

Polski rynek aptek jest bardzo rozproszony. Mnogość i wielkość podmiotów wyklucza jakiekolwiek ryzyko monopolizacji rynku. Nie ma też występującego w innych branżach nadmiernego udziału kapitału zagranicznego, bo jest on obecny jedynie w pięciu sieciach.

- 96 proc. aptek w Polsce jest w rękach krajowych podmiotów. W trzech największych sieciach mniejszościowym udziałowcem wciąż jest, albo do niedawna jeszcze był, Skarb Państwa – mówił Rafał Momot.

Jako pierwszy zabrał głos Krzysztof Łanda, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.  

- Chcielibyśmy, aby na rynku funkcjonowały zarówno apteki sieciowe jak i indywidualne. Sieci powodują to, że ceny asortymentu pozarefundacyjnego są rzeczywiście utrzymywane na niskim poziomie – mówił Krzysztof Łanda. Minister zaznaczył, że mimo iż resort ma przygotowanych bardzo dużo zapisów ustawy, nie chce jej kończyć bez Głównego Inspektora Farmaceutycznego. – Debata trwa, zespoły pracują, uwag jest sporo. Mam jednak nadzieję, że może jeszcze w tym roku ustawa wyszłaby do konsultacji zewnętrznych.

Gorącą dyskusję wzbudziła kwestia ograniczeń  dotyczących 1 procenta ogólnej liczby aptek w województwie. Wg Marka Tomkowa, co czwarta apteka sieciowa narusza przepis o 1%, co – jak twierdzi wiceprezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej – oznacza, że należałoby jej odebrać zezwolenie na prowadzenie działalności.

- W województwie opolskim, a tam właśnie byłem wojewódzkim inspektorem farmaceutycznym, zezwolenia nie są cofane z artykułu 99 ust. 3 tylko z artykułu  37 AP, który mówi, ze organ ma obowiązek cofnąć zezwolenie, jeśli jej właściciel przestanie spełniać jeden z warunków niezbędnych do uzyskania tego zezwolenia, a takim jest posiadanie mniej niż 1 proc w województwie – mówił Marek Tomków.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.