29.09.2017/15:08

W sklepach Aldi w Polsce można już znaleźć niemieckie bożonarodzeniowe słodycze

W strefach promocyjnych sklepów sieci Aldi w Polsce można już znaleźć blisko tuzin niemieckich słodyczy sezonowych. W drucianych koszach z promocjami eksponowane są słodkości kojarzone u naszego zachodniego sąsiada ze świętami Bożego Narodzenia – „kostki domina”, czekoladowe lizaki w kształcie świętego Mikołaja i wybór produktów z marcepana.

Sebastian Rennack, starszy analityk w fimie LZ Retailytics zwraca uwagę, że przynajmniej z niemieckiej perspektywy w polskich dyskontach Aldi słychać już świąteczne dzwoneczki – asortyment czekoladowych słodyczy w ciemnoczerwonych opakowaniach jest identyczny z tym, jaki detalista oferuje w Niemczech już od 30 lat. Jednak rzut oka na kalendarz wystarcza, aby wyjaśnić, dlaczego widok tych łakoci nie wprawia w świąteczny nastrój. Do Wigilii wciąż jeszcze niemal trzy miesiące.

– Czy Aldiemu zabrakło tematów marketingowych, czy po prostu detalista traktuje priorytetowo wolumeny sprzedaży, jakiej hołduje na rodzimym rynku? – zastanawia się analityk. – W Polsce najbliższy okres świąteczny związany jest z Wszystkich Świętych, to jedno z najważniejszych polskich świąt rodzinnych. Dla sieci handlowych to okazja do sprzedaży wolumenowej, dlatego zwiększają ekspozycję stosownego asortymentu. Widać to także w Aldim, gdzie ekspozycja zniczy, mieszcząca się dotąd na jednej półce, została rozszerzona na dwie – argumentuje Rennack.

Wynika z tego, że Aldi trzyma się swojego podstawowego modelu biznesowego. W okresie pozbawionym okazji, które dałoby się wykorzystać marketingowo – mając przy tym na uwadze, że promocje in-out zawsze związane są z ryzykiem, że dużo towaru się nie sprzeda – wypuszcza swój niemiecki asortyment i rozpoczyna „święta z Aldim” w tym samym czasie co w Niemczech.

– Ta strategia „push” odnosiła duże sukcesy w przypadku takich towarów sezonowych jak kalendarze adwentowe czy chlebki z suszonymi owocami (stollen), które obecnie są popularne wśród polskich konsumentów, choć jeszcze pięć lat temu były kompletnie nieznane. Kto wie, może i „kartofelki marcepanowe” (‘Marzipankartoffel’) będą następną propozycją, która znajdzie sobie miejsce w sercach Polaków – podsumowuje ekspert LZ Retailytics.

Źródło: lebensmittelzeitung.net

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Sprawdz 30.09.2017

    Lepsze to niż produkty wielkanocne które wciąż można znaleźć w wielu sklepach.... np. takich na B

  • klient z miasta 30.09.2017

    Skład produktów jest taki sam jak na rynek niemiecki czy też zafundowano nam "specjalną" wersję dla gorszych konsumentów z Europy Wschodniej? Od czasu gdy media napisały o gorszych składach towarów wysyłanych na wschodnią Europę produkty zagraniczne traktuje podejrzliwie...

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.