22.12.2020/11:48

Brak porozumienia handlowego z Wielką Brytanią przyniesie straty polskiej branży mleczarskiej

Rynek brytyjski jest dla przetwórców mleka w UE, w tym Polski, znaczącym rynkiem zbytu produktów mleczarskich. Brak porozumienia wpłynie na pogorszenie atrakcyjności ich sprzedaży na rynek Wielkiej Brytanii - ocenia Paweł Wyrzykowski, analityk sektora rolno-spożywczego BNP Paribas Bank Polska.

Wielka Brytania jest siódmym największym rynkiem zbytu produktów mleczarskich z Polski. W pierwszych trzech kwartałach 2020 r. wartość eksportu produktów mleczarskich z Polski do tego kraju wyniosła 72,4 mln euro i była o 1 proc. mniejsza niż w analogicznym okresie 2019 r. Można zatem uznać, że mimo zawirowań związanych z COVID-19 i zbliżającym się wyjściem Wielkiej Brytanii z unii celnej, produkty z polski znajdowały zbyt na tym rynku.

Rynek brytyjski jest siódmym największym odbiorcą produktów mleczarskich z Polski. W pierwszych dziewięciu miesiącach wartość sprzedanych do tego kraju produktów stanowiło 4,5proc. całkowitej wartości eksportu produktów mleczarskich z Polski. W przypadku jogurtów i napojów fermentowanych udział ten sięgał nawet 17 proc., a w serach i twarogach 6proc.

Eksport do Wielkiej Brytanii to jedna piąta całej sprzedaży na rynki pozaunijne

W kontekście ewentualnego braku porozumienia handlowego między Wielką Brytanią a UE, warto też przeanalizować eksport, który trafia nie tylko z Polski, ale z całej UE, gdyż jesteśmy częścią jednolitego rynku celnego i zawirowania rynkowe u ważnych eksporterów wpływają często na kształtowanie się sytuacji rynkowej w pozostałych krajach członkowskich. W pierwszych trzech kwartałach 2020 r. wartość eksportu produktów mleczarskich z UE do Wielkiej Brytanii wyniosła 2,2 mld euro co stanowiło 20 proc. całkowitej wartości eksportu produktów mleczarskich na rynki pozaunijne – blisko dwa razy więcej niż sprzedaż do Chin w tym okresie.

Podobnie jak w przypadku Polski, wśród poszczególnych produktów, udział rynku brytyjskiego w całkowitym ich eksporcie do krajów trzecich był największy w kategorii jogurty i napoje fermentowane (55 proc.). W serach i twarogach udział ten wyniósł 30 proc., a w maśle i pozostałych tłuszczach mlecznych 17 proc.

Pod względem wolumenu sprzedaży na rynek brytyjski sery i twarogi stanowiły ok. 5 proc. unijnego wolumenu produkcji, jogurty i napoje fermentowane 4 proc., a masło i pozostałe tłuszcze mleczne 3 proc. Dla przypomnienia, w 2013 r. czyli w ostatnim pełnym roku przed wprowadzeniem rosyjskiego embarga eksport serów i twarogów na ten rynek stanowił ok. 3proc. ówczesnej unijnej produkcji tych produktów.

Wysokość stawek celnych w imporcie produktów do Wielkiej Brytanii z krajów trzecich wynosi: w przypadku serów Cheddar -167,1 euro /100 kg, większości Mozzarelli i serów twarogowych - 185,20 euro/100 kg.

Takie stawki celne dla produktów z UE, w przypadku serów Cheddar, przy średniej cenie w UE w pierwszej połowie grudnia 2020 r. - 309 euro/100 kg - oznaczałaby wzrost ceny dla nabywców w Wielkiej Brytanii o dodatkowe 54 proc. (przy braku dostosowania ze strony uczestników rynku). Przykład ten pokazuje, że konkurencyjność cenowa produktów mleczarskich z UE ulegnie pogorszeniu. Do tego należy pamiętać o dodatkowych wymogach administracyjnych i sanitarnych, które również pogarszają atrakcyjność eksportu do Wielkiej Brytanii, co może wpłynąć na spadki wolumenu eksportu. Należy też pamiętać, że w lipcu 2020 r. Wielka Brytania rozpoczęła rozmowy w sprawie umowy handlowej z Nową Zelandią, która jest drugim po UE największym eksporterem produktów mleczarskich, a koszty produkcji mleka są niższe niż w UE.


 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także