23.09.2021/20:52

Wypalenie zawodowe. Czy nowy sposób na L4 sparaliżuje pracę sklepów?

Branża handlowa od lat boryka się z dużymi problemami kadrowymi. Od przyszłego roku mogą się one nasilić. Nie wykluczone, że personel sklepów zacznie masowo cierpieć na… wypalenie zawodowe. 

Decyzja o tym, żeby uznać wypalenie zawodowe za jednostkę chorobową została podjęta przez Światową Organizację Zdrowia już w 2019 r. Od 1 stycznia 2022 r. to schorzenie ma zacząć figurować w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych – donosi portal kobieta.interia.pl. 

W praktyce oznacza to, że osoby, które cierpią na to schorzenie będą mogły uzyskać z jego tytułu zwolnienie lekarskie. W myśl definicji wypalenia zawodowego uznać, że mamy do czynienia z tą jednostką chorobową w przypadku osoby, która spędza osiem godzin dziennie „na kasie” w markecie będzie całkiem łatwo, taką diagnozę trudniej będzie natomiast podważyć.

Wypalenie zawodowe rozumie się je przede wszystkim jako niezadowolenie z pracy. Mamy z nim do czynienia wtedy, gdy wykonywanie obowiązków służbowych przestaje sprawiać przyjemność, jest męczące, a ponadto powoduje wyczerpanie fizyczne i psychiczne.

Osoba dotknięta tym problemem może również odczuwać objawy somatyczne takie jak bóle głowy, złe samopoczucie lub ból brzucha. U każdej człowieka te objawy mogą jednak wyglądać zupełnie inaczej. 

O tym, że nowa jednostka chorobowa może okazać się sporym wyzwaniem dla właścicieli sieci detalicznych i kierowników sklepów, świadczą wpisy jakie już pojawiły się na forum pracowników Biedronki. Jego członkowie nie ukrywają, że zamierzają z nowej opcji na uzyskanie L4 korzystać. 
 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także