19.01.2020/09:27

Z mapy Polski zniknęło ponad 1000 placówek aptecznych, najgorzej jest na wsiach

Od kiedy w życie weszły regulacje pod nazwą „Apteka dla aptekarza”, z mapy Polski zniknęło ponad tysiąc aptek i punktów aptecznych, w tym wiele na obszarach wiejskich. W przypadku aż 86 miejscowości to była jedyna funkcjonująca w okolicy placówka apteczna. Teraz ich mieszkańcy muszą pokonywać dodatkowe kilometry, by zakupić potrzebne im leki – alarmuje Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET

Według najnowszych danych IQVIA, liczba aptek i punktów aptecznych w Polsce spada nieprzerwanie od października 2017 roku, kiedy łącznie w całym kraju działało ich 14 914. Na koniec grudnia 2019 roku było ich już tylko 13 777 (12 573 aptek i 1204 punktów aptecznych). Oznacza to, że w ciągu ponad dwóch lat z mapy Polski zniknęło 1137 placówek aptecznych.

– Liczba placówek spada od kilkunastu miesięcy i wygląda na to, że ten trend będzie się utrzymywał. W efekcie rynek aptek w Polsce cofnął się do poziomu z początku roku 2013 – mówi Marcin Piskorski, Prezes Zarządu Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.

Spadek liczby placówek aptecznych odnotowano na terenie całego kraju, we wszystkich województwach. Najwięcej zostało zamkniętych w województwach: łódzkim (116), mazowieckim (113), dolnośląskim (108) i śląskim (106). Najmniej zniknęło ich na Opolszczyźnie (23) i Pomorzu Zachodnim (25).

Likwidacja placówek aptecznych w największym stopniu dotknęła obszarów wiejskich, gdzie dostęp do usług farmaceutycznych z zasady bywa utrudniony. Od historycznego rekordu w październiku 2017 r, kiedy na wsiach i w małych miejscowościach funkcjonowało 3479 aptek i punktów aptecznych, do końca 2019 roku ubyło ich aż 215. Obecnie działa tam 3264 placówek.

Od wejścia w życie regulacji „Apteka dla aptekarza” aż w 86 wsiach i małych miastach zamknięto jedyną funkcjonującą placówkę apteczną. W ich miejsce nie pojawiła się żadna nowa, zaopatrująca mieszkańców w leki.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • EA 03.02.2020

    O czym wy mowicie? Pracuje w sieci aptek, nasi farmaceuci "prowadzą" wiele aptek jednocześnie i nigdy nie było z tym problemu. Dobrze na tym wychodzą bo na jednego farmaceute-słupa (kierownika) można rejestrować wiele aptek a pobierają pełne pensje z każdej sieci. Jeżeli apteka nie utrzymuje sie na wsi to nie dlatego że jest tam niepotrzebna tylko dlatego że ludziom łatwiej kupować w innych miejscowosciach i placic za leki mniej. Jak przepis zniknie to bedzie oznaczło zabojstwo kazdej rodzinnej apteki, bo najpierw przejmujemy jakas aptke w poblizu, potem dumpingujemy ceny i czekamy aż umrze i nie bedzie juz konkurencji w poblizu. A jak pojawi się inna konkurencja w postaci sieci to jednoczesnie podnosimy ceny bo wiemy że klienci i tak beda musieli kupić albo u nas albo u nich w tej samej cenie.

  • Leonard 20.01.2020

    pis niszczy polską gospodarkę ale wiadomo władza sama się wyleczy a co ją obchodzi gorszy sort

  • POD 19.01.2020

    Ten przepis to totalny bubel prawny. Apteki zawijają się jedna po drugiej. Nowe nie powstają. Aptekarze nie otwierają swoich własnych.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.