29.04.2016/10:14

Zakaz handlu w niedzielę obejmie również sklepy internetowe?!

Związkowcy z NSZZ "Solidarność" chcą, żeby postulowane przez nich ograniczenie handlu w niedzielę obejmowało również sklepy internetowe. Jeszcze kilka dni temu zapowiadali, że się z tego postulatu wycofają, a jednak umieścili takie zapisy w przygotowanym przez siebie projekcie ustawy.

Zaprezentowany w czwartek projekt co do zasady zakazuje handlu oraz wykonywania innych czynności sprzedażowych w niedziele. Handel zdefiniowany został jako "proces polegający na sprzedaży", a za "inne czynności sprzedażowe" uznano takie działania, jak: sortowanie, klasyfikowanie, składanie wyrobów, mieszanie i łączenie wyrobów, butelkowanie, pakowanie, dzielenie na mniejsze partie i przepakowywanie towarów w celu dystrybucji w mniejszych partiach, przechowywanie i magazynowanie towarów, czyszczenie i suszenie produktów spożywczych oraz wykonywanie czynności inwentaryzacyjnych. W projekcie przewidziano kilkanaście wyłączeń z zakazu handlu w niedzielę - m.in. w przypadku małych sklepów, w których za ladą stanie właściciel, oraz stacji benzynowych - jednak na tej liście nie znalazły się sklepy internetowe. E-sklepy wskazane zostały natomiast wprost pod definicją "placówki handlowej", co w praktyce oznacza, że prowadzenie przez nie handlu w niedzielę będzie zakazane.

Trudno wyobrazić sobie, jak zakaz handlu w niedzielę w internecie miałby funkcjonować w praktyce. Skrajny wariant - czyli wyłączenie dostępu do stron internetowych w ten dzień - oczywiście nie będzie brany na poważnie pod uwagę. Rodzi się pytanie, co de facto zostanie uznane za handel (czyli "proces polegający na sprzedaży") w internecie. Czy za e-handel w niedzielę uznane zostanie odebranie towaru "zarezerwowanego" online w inny dzień? Co z towarem, który został opłacony już wcześniej za pośrednictwem internetu? Co z dostawami kurierskimi, czy samodzielnym odbiorem towaru przez klienta w punkcie click&collect? Projekt ustawy autorstwa "Solidarności" tego nie precyzuje, podobnie jak wielu innych zagadnień.

Kolejną istotną kwestią jest to, że sklepy internetowe i tak w łatwy sposób będą mogły obejść zakaz handlu w niedzielę. Wystarczy, że firmy, które prowadzą e-sprzedaż, zostaną zarejestrowane poza granicami Polski. Sprzedaż oficjalnie prowadzona z Czech, Słowacji, Niemiec czy jakiegokolwiek innego kraju nie będzie mogła zostać powstrzymana. Teoretycznie więc ewentualne wprowadzenie w Polsce zakazu handlu w niedzielę najłatwiej przetrwają te firmy, które działają multikanałowo, w tym prowadzą sprzedaż przez internet.

Nie trudno wyobrazić sobie, że nie mogąc handlować w niedzielę w stacjonarnym sklepie, wprowadzą dla klientów specjalne gratyfikacje za dokonywanie zakupów online, a potem samodzielne odbieranie ich w niedzielę np. w punkcie click&collect. - Nie ma takiej możliwości. Istnieje odpowiedni zapis - mówi portalowi wiadomoscihandlowe.pl Alfred Bujara, przewodniczący sekcji handlowej w NSZZ "Solidarność".

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.