17.06.2020/13:35

Zamieszanie z wyborami prezydenckimi popsuło rządowi PiS plany wprowadzenia podatku cukrowego od lipca

Ustawa o tzw. podatku cukrowym wciąż nie opuściła parlamentu, choć do jej planowanego wejścia w życie pozostały zaledwie dwa tygodnie. Prawo i Sprawiedliwość chciało wprowadzenia daniny od 1 lipca, jednak najprawdopodobniej przeszkodzą mu w tym... przełożone wybory prezydenckie.

Od trzech miesięcy ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów (to jej oficjalna nazwa), nakładająca dodatkową opłatę na napoje słodzone oraz na alkoholowe małpki i mająca przynosić po 2,5 mld zł rocznie do budżetu, czeka na ostateczne stanowisko Sejmu. Izba niższa przegłosowała ją już w lutym, jednak w marcu Senat podjął uchwałę o odrzuceniu ustawy. Od tamtej pory kontrowersyjne przepisy leżakują w Sejmie i czekają na korzystny politycznie dla obozu władzy moment, by je ostatecznie przegłosować. Taki moment miał nadejść w czerwcu, jednak po drodze plan się posypał.

Wina Gowina

PiS-owi zależało na tym, aby podatek cukrowy nie został przegłosowany ani nie zaczął obowiązywać w środku kampanii wyborczej, gdyż zmniejszyłoby to szanse prezydenta Andrzeja Dudy na reelekcję. To dlatego pierwotny termin wejścia w życie ustawy został przesunięty podczas prac w Sejmie z 1 kwietnia na 1 lipca 2020 r. Plan był taki: Andrzej Duda 10 maja zostanie ponownie wybrany na prezydenta, ewentualnie nastąpi to po dogrywce 24 maja. W czerwcu, gdy już będzie po wszystkim, Sejm odrzuci weto Senatu i podatek cukrowy wejdzie w życie w lipcu.

Taki scenariusz się jednak nie zrealizował w związku z zamieszaniem dotyczącym zmiany terminu wyborów prezydenckich. Ostatecznie pierwsza tura odbędzie się dopiero 28 czerwca, a druga zaplanowana jest na 12 lipca. Teoretycznie Prawo i Sprawiedliwość mogłoby jeszcze zdążyć z przyklepaniem ustawy przed 1 lipca, gdyż do tego terminu pozostało jedno posiedzenie Sejmu, zaplanowane na piątek 19 czerwca. Wstępny porządek obrad nie zakłada jednak głosowania nad ustawą dot. podatku cukrowego. Wniosek o uzupełnienie porządku dziennego obrad Sejmu o taki punkt (można go złożyć do czwartku 18 czerwca do godz. 21) wydaje się mało prawdopodobny ze względu na sytuację polityczną.

Jeśli Sejm nie zajmie się w piątek ustawą, sprawy mogą się mocno pokomplikować. Na obecnym etapie do ustawy nie można już wprowadzać poprawek, przykładowo zmienić vacatio legis. Termin 1 lipca jest już wpisany na sztywno. A czy PiS mógłby przegłosować ustawę np. w sierpniu, pozostawiając w akcie prawnym datę lipcową? Innymi słowy, czy prawo mogłoby obowiązywać wstecznie? Zgodnie z ustawą o ogłaszaniu aktów normatywnych, taka sytuacja mogłaby mieć miejsce tylko "jeżeli zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie". To przepis bardzo rozmydlony, a o jego interpretacji koniec końców prawdopodobnie musiałby orzec Trybunał Konstytucyjny.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.