17.05.2021/10:20

ZPPHiU mocno uderza w PRCH. Sprawa dotyczy ustawy regulującej zasady najmu lokali w centrach handlowych w trakcie lockdownów

W piśmie skierowanym do parlamentarzystów czytamy, że w toku prac nad projektem rządowym prezentowano opinie prawne i stanowisko, że proponowane rozwiązanie prawne jest zgodne z konstytucją, słuszne i uczciwe, a co najważniejsze daje stronom umów, które czułyby się pokrzywdzone w wyniku tej regulacji prawo do ostatecznego ukształtowania rozliczeń przed sądem powszechnym. Związek Polskich Pracodawców Handlu i Usług podkreśla zasadność swojego wniosku i stanowczo apeluje i o przyjęcie proponowanego rozwiązania.

– Apelujemy o przyjęcie proponowanego rozwiązania z uwzględnieniem korekt legislacyjnych, stanowiących wraz z uzasadnieniem załącznik do niniejszego apelu. Przyjęcie proponowanych korekt ma na celu uniknięcie sytuacji, w której wielkie galerie będą dalej z pozycji siły wymuszać zapisy umowne krzywdzące dla najemców. A tak w istocie wyglądają dziś relacje pomiędzy centrami handlowymi, za którymi stoją potężne fundusze inwestycyjne, a nami – producentami, kupcami, w dużej mierze rodzinnymi, polskimi firmami. W rzeczywistości galerie nie tylko zabiegają dziś o utrzymanie zysku, ale jeszcze domagają się pomocy od państwa, wyciągając ręce po pieniądze polskich podatników. My, najemcy, walczymy o życie – czytamy w piśmie ZPPHiU.

W apelu czytamy również: „Jako przedsiębiorcy skupieni w ZPPHiU w pierwszej kolejności czujemy się w obowiązku zadać kłam fałszywym i krzywdzącym tezom prezentowanym w przestrzeni publicznej przez Polską Radę Centrów Handlowych (PRCH). W apelu skierowanym do Pań Posłanek i Panów Posłów PRCH twierdzi, że projektowane zmiany wdrażały przepisy z mocą wsteczną, stanowiły niedozwoloną pomoc publiczną, a także rodziły potencjalną odpowiedzialność Skarbu Państwa.”
ZPPHiU podkreśla, że fakty są zupełnie inne. 

– Po pierwsze, projektowana ustawa ma wywierać skutki w zakresie przyszłych lockdownów, więc na pewno nie można mówić o działaniu prawa wstecz. Po drugie, projektowana ingerencja ustawodawcy bazuje na znanej w kodeksie cywilnym klauzuli rebus sic stantibus, zgodnie z którą w sytuacji nadzwyczajnej można zmienić treść zobowiązań stron umowy, długość obowiązywania umowy czy nawet rozwiązać umowę. Ingerencja ustawodawcy ma zapobiec nie tylko długotrwałym sporom sądowym, które sparaliżują polski system sprawiedliwości, ale w szczególności ma zapobiec sytuacji podobnej do kredytów frankowych, w której nie wykorzystano dostępnych narzędzi do rozwiązania sytuacji potencjalnego konfliktu społecznego. Projektowane rozwiązanie poddaje pod kontrolę sądową wysokość świadczeń ustalonych ustawą, co powoduje, że żadna ze stron nie poniesie szkody ponieważ ma prawo dochodzić swoich praw w sądzie (…) – czytamy w apelu Związku.

„Naszym zdaniem ten przepis jasno wskazuje, że w przypadku zamknięcia galerii handlowych przez rząd i spowodowanej tym niemożności świadczenia na rzecz przez galerii handlowych, nie mamy i nie mieliśmy obowiązku płacenia za usługę, która nie była świadczona. Niestety, podejście takie jest negowane przez właścicieli galerii handlowych.” – czytamy w dostarczonym do Sejmu piśmie.

Związek jak przykład podaje przypadek firmy LPP. – Jako wyjątkowo niegodne oceniamy posługiwanie się przez PRCH zmanipulowanymi danymi mającymi wskazywać, że kolejne lockdowny nie miały wpływu na sytuację finansową najemców – w szczególności takich firm jak LPP, CCC, 4F. Jest to oczywiste kłamstwo. Dla przykładu: firma LPP, nasz narodowy czempion i jedna z największych i dotąd najdynamiczniej rozwijających się firm odzieżowych na świecie, w roku 2020 poniosła stratę w kwocie 190 mln złotych, zaś w 2019 roku, przed rozpoczęciem pandemii, uzyskała zysk w kwocie 486 mln złotych. W normalnych warunkach LPP planowało uzyskać w 2020 roku zysk w kwocie 654 mln złotych, a różnica wyniosła więc prawie 800 mln złotych. To tylko jeden z wielu przykładów manipulacji, jakiej dopuszcza się PRCH. Nie ma wątpliwości, że jeżeli największa i najsilniejsza firma z branży tak głęboko została dotknięta skutkami pandemii, to mniejsze od niej podmioty są w jeszcze gorszej sytuacji –  czytamy w komunikacie Związku.

Apel iminennie podpisałi: Artur Kazienko. Tomasz Ciąpała, Marcin Ochnik i Paweł Kapłon.


 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.